poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Z ministerstwa pod siedzibę PiS. Rolnicy szukają pomocy

Autor: (eb)

- Minister nas olał - skarżą się rolnicy, którzy we wtorek pojechali do Warszawy aby rozmawiać z nim o problemach związanych z ASF.

- Poszliśmy kilkuosobową delegacją, ale minister rolnictwa nas olał. Wyznaczył do rozmów z nami jakiegoś urzędnika, osobę w ogóle niedecyzyjną, która powiedziała nam to, co wiemy od kilku tygodni - relacjonuje Robert Janczuk hodowca trzody chlewnej z Pojelec. Dlatego ok. 100-osobowa grupa udała się pod siedzibę PiS na Nowogrodzką. To nie tylko rolnicy z powiatu bialskiego, ale również z woj. podlaskiego i mazowieckiego.

- Chodzimy po przejściu, poczekamy. Jak trzeba będzie to przenocujemy tutaj - relacjonuje Janczuk. Rolnicy nie podjęli też jeszcze decyzji czy w środę wznowią blokadę krajowej "dwójki" w Worońcu, którą po pięciu dniach zawiesili w poniedziałek. Ich główne postulaty to natychmiastowe zdjęcie nadwyżki tuczników i gwarancja dalszej opłacalności produkcji.

- Rolnicy są zdesperowani i ja ich rozumiem. Większość z nich ma poprzerastane tuczniki, nikt nie chce ich kupić i nikt nie mówi, co mają robić dalej - mówi Mariusz Filipiuk starosta bialski, który we wtorek towarzyszył hodowcom w Warszawie.

Czytaj więcej o: rolnictwo
Użytkownik niezarejestrowany
czyt
Kierowca
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 października 2016 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ASF=ściema PO-PSL z 2012roku, a PIS to ciągnie dalej.
Rozwiń
czyt
czyt (12 października 2016 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nasze rolnictwo nie ma wsparcia, a rolnicy są głupi: produkują, hodują świnie, bez umów sprzedaży-kontraktacji. II polskie rolnictwo powinno mieć przynajmniej takie dopłaty jak niemieckie i francuskie i bonus, za zrównoważone rolnictwo w tradycyjnym wydaniu. Swoja pasza, nie śmierdzące mięso i hodowla do 10 sztuk. A nie 200-1000 i smród na 10km dookoła. Rolnik będzie dojony, bo takie monsanto, i inni wielcy, nie mają problemów z ich wykorzystywaniem. Komorowski zakazał śrótowników np - podobnie nie mogę zasiać zebranym zbożem, bo ktoś opatentował. Dziwne, że jeszcze nie są świnie opatentowane.
Rozwiń
Kierowca
Kierowca (12 października 2016 o 13:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli gumofilce !!!!!!!!!!!
Rozwiń
chłop
chłop (12 października 2016 o 13:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Teraz mamy pewność, że WSZYSTKIM posłom z lubelskiego, bez względu z jakiej są partii, zależało WYŁĄCZNIE na tym, żeby się załapać do Sejmu. W Białej Podlaskiej ma przecież biuro Żmijan, Abramowicz i słynny senator Bierecki. Co robią dla wyborców? Otóż WIELKIE NIC, poza wielką pozoracją, że są nam do czegoś nieodzowni. Abramowicz, który przez wiele lat szermował hasłami o uruchomieniu lotniska, teraz zamilkł i się nawet słowem w tej sprawie nie zająknie. Wszystkim ,,naszym'' posłom wystarczy przecież, że się załapali na następną kadencję, pod  stare wyświechtane hasełka, że jak będziecie na nas głosować, to się ,,u was'' most wybuduje, a jak nie ma rzeki, to rzekę też się wykopie, ale najpierw na nas zagłosujcie. Wystarczy ściem. Jedna kadencja dla posła, jedna kadencja dla wójta, burmistrza i prezydenta. Koniec świętych krów utrzymywanych z naszych podatków. Gołym okiem widać, że jak poseł lub samorządowiec załapie się na drugą kadencję, to tworzą się tak mocne koterie lokalne i ponadlokalne, że się później nawet prokurator gubi.
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Posłowie , senatorowie , wójtowie sami  się nie  wybrali , a wybrali  ich  Ci  co  dzisiaj najbardziej  krzyczą i protestują.Myśleć trzeba  w dniu  wyborów, a  co najważniejsze  na  wybory  chodzić. Dzisiaj  macie  przykład jak   bankowiec z Gdańska  dba  o rolników z lubelskiego.Brawo  chłopy tak  trzymać a banki  przjmą to  co  macie  najcenniejszego!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
przyszłość
przyszłość (12 października 2016 o 13:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W 1944 komuna oszukała małorolnych chłopów rozdając im zrabowaną ziemię i wpierając przez lata, że kraść i rabować można, bo "pany" są złe. Potem, przez lata ta sama komuna rozpościerała nad chłopami parasol ochronny, robiąc z nich niemoty, które nawet służbę zdrowia i ubezpieczenie muszą mieć inne niż reszta społeczeństwa. Komuna zadbała o to, żeby potem za marną emeryturę przejąć ziemię tych chłopów, załatwić sobie odpowiednie prawo, by umocować się na zrabowanym mieniu i teraz resztką sił jątrzy i skowyczy przeciw legalnie wybranej władzy. A chłopy jak te misie o malutkim rozumku nadal myślą, że towarzysze liberałowie chcą dla nich dobrze. Zapominają, że kradzione nie tuczy i że pan z pana daje; pan nowy łaje.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!