poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Od 1 września 2002 roku pełni funkcję naczelnika sekcji patrolowo-interwencyjnej w bialskiej KMP.

Wcześniej, przez ponad 11 lat pracował w komendzie rejonowej, a później powiatowej w Łukowie. Działał w referacie operacyjno-rozpoznawczym pionu kryminalnego łukowskiej jednostki. Za swój główny cel pracy w Białej Podlaskiej postawił bezkompromisową walkę z przestępczością. Nowy naczelnik uważa, że obywatele muszą widzieć na ulicach umundurowanych policjantów, aby czuć się bezpieczniej. - Wszelkie zdarzenia kryminalne powinny być niezwłocznie ujawniane przez funkcjonariuszy. Nie może dochodzić do sytuacji, kiedy obywatel wstaje rano, idzie do pracy i dopiero wtedy okazuje się, że w nocy został okradziony jego sklep. Według mnie takie sytuacje są nie do przyjęcia. Musimy ujawniać podobne przypadki o wiele szybciej. Jeżeli tak się nie dzieje, znaczy to, że policjanci z danego rejonu nie wykonali należycie swoich obowiązków - podkreśla podkomisarz Zbigniew Koślacz. Szef sekcji patrolowo-interwencyjnej ma 39 lat i jest żonaty. Wraz z żoną Jolantą i 13-letnim synem Piotrkiem mieszkają w Łukowie. Jak sam mówi na razie nie zamierza wraz z rodziną przeprowadzać się do grodu nad Krzną. - Uważam, że kwestia czterdziestominutowego dojazdu nie jest większym problemem. W miastach takich jak Łódź, Warszawa czy Kraków jest to czymś zupełnie normalnym. Wydaje mi się, że taki model będzie coraz bardziej popularny w naszym kraju - zaznacza Z. Koślacz. W wolnym czasie pan Zbigniew lubi uprawiać sport, najchętniej pływanie. Od ubiegłego roku uczy się też angielskiego w jednej z łukowskich szkół językowych. - Pierwszy rok nauki mam już za sobą i myślę, że nawet z dosyć dobrymi wynikami - oznajmia naczelnik.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!