czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biłgoraj

Prokuratura: Nie było seksafery w Biłgoraju

Dodano: 8 lipca 2016, 19:06

Policjant za odmowę seksu miał być poddany mobbingowi
Policjant za odmowę seksu miał być poddany mobbingowi

Miało być namawianie podwładnych do seksu, mobbing i nepotyzm. Ale Prokuratura Rejonowa w Zamościu nie dopatrzyła się nieprawidłowości w Komendzie Powiatowej Policji w Biłgoraju.

O tym, że w jednostce źle się dzieje, zwierzchnicy policjantów dowiedzieli się od anonimowego informatora. Pismo z zarzutami trafiło w kwietniu tego roku do Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Jego wydźwięk był taki, że w komendzie źle się dzieje. Autor użył sformułowania, jakoby wiedział o kilku przypadkach namawiania podwładnych do seksu. Dla przykładu opisał jeden z nich – mówił nam wtedy Bartosz Wójcik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu, która prowadziła śledztwo w tej sprawie (śledczy z Biłgoraja wyłączyli się, aby nie być posądzonym o stronniczość, bo z policjantami z komendy regularnie współpracują).

Policjant za odmowę seksu miał być poddany mobbingowi. Nieprawidłowości miało być jednak znacznie więcej. Część z nich dotyczyła np. konkursów na stanowiska kierownicze. Teraz prokuratura sprawę umorzyła.

– To umorzenie ze względu na brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa – tłumaczy Ewa Pizun, p.o. zastępca prokuratora rejonowego w Zamościu. – Sprawę badała Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie. Analizowano akta osobowe, postępowania dyscyplinarne, w charakterze świadków przesłuchano większość funkcjonariuszy wymienionych w anonimowej skardze. Nie potwierdzono żadnych zarzutów.

Nie udało się też ustalić autora listu. Wiadomo, że to osoba mająca dużą wiedzę o osobach pracujących w KPP Biłgoraj i znająca realia policyjnej pracy. Wszystko wskazuje jednak na to, że w anonimie konfabulowała. Jeden z zarzutów dotyczył nepotyzmu. Po przeanalizowaniu akt okazało się, że nikt z rodziny funkcjonariusza, któremu to zarzucono, nie pełni służby w biłgorajskiej policji. Nie potwierdziło się także nierówne traktowanie innego z policjantów.

Okazało się, że osoba, która miała być nękana, w rzeczywistości miała bardzo dobrą opinię wystawioną przez swojego szefa, który też kilkukrotnie pisał wnioski o jej nagradzanie. Co więcej, okazało się, że do biłgorajskiej KPP nie wpływały wcześniej żadne skargi, które rzekomo komendant miał „zamieść pod dywan”.

– Postępowanie prowadzone w tej sprawie nie dało podstawowego materiału dowodowego potwierdzającego popełnienie przestępstwa, dlatego nie można było wydać innej decyzji niż tej o umorzeniu postępowania – podkreśla prokurator Pizun.

Czytaj więcej o: policja Biłgoraj
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 lipca 2016 o 13:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NIC NOWEGO ZE PROKURATURA UMOŻYLA SPRAWĘ PRZECIWKO POLICJI
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2016 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W policji patologia była jest i będzie
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2016 o 13:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak jak w kościele nie ma wykorzystywania seksualnego tak i w policji
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2016 o 10:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
anonim jak anonim ale pewnie napisany przez kogoś z tej Komendy jesli mowa o konfabulacji to pytam kto tego anonima zatrudnił mam na myśli badania psychologa i psychiatry-skoro tacy pracują w słuzbach mundurowych to nie dziwi fakt różnych nieodpowiedzialnych zachowań patologicznych?????????????????????????
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2016 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ojtam, Ojtam - Z każdej sprawy wykrytej można zrobić nie wykrytą i na odwrót.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!