środa, 16 sierpnia 2017 r.

Chełm

Brat wykorzystywał seksualnie siostrę przez blisko 6 lat? Nastolatka chciała się zabić

Dodano: 25 kwietnia 2017, 06:50

W 2013 r. nastolatka opowiedziała o wszystkim swojej matce. Ta postanowiła rozdzielić rodzeństwo.
W 2013 r. nastolatka opowiedziała o wszystkim swojej matce. Ta postanowiła rozdzielić rodzeństwo.

Młody mężczyzna z okolic Chełma odpowie za wykorzystywanie seksualne swojej siostry. Według śledczych, koszmar dziewczynki trwał blisko sześć lat. W rezultacie nastolatka targnęła się na swoje życie.

Latem ubiegłego roku 16-latka zażyła dużą porcję leków. Z akt sprawy wynika, że zrobiła to trzy lata po tym, jak po raz ostatni padła ofiarą swojego brata. Zdaniem psychologów, dziewczynka cierpi na tzw. zespół stresu pourazowego. Dramat, jaki przeżywała wyszedł na jaw dopiero po próbie samobójczej. Ktoś anonimowo powiadomił pracownicę opieki społecznej. W przesłanej wiadomości wyjaśnił, że dziewczynka chciała się zabić, bo była molestowana przez brata.

Pracownica ośrodka zawiadomiła o sprawie prokuraturę. Śledczy potwierdzili informacje przekazane w anonimowej wiadomości. Jak ustalili, nastolatka mieszkała wraz z rodziną w okolicach Chełma. Jej rodzice regularnie wyjeżdżali do pracy za granicę. W tym czasie opiekę nad dziećmi przejmowała babcia. Z akt sprawy wynika, że właśnie w tym czasie dziewczynka była regularnie wykorzystywana przez 24-letniego dziś brata.

Śledczy ustalili, że dochodziło do tego już w 2007 roku. Młody człowiek miał wówczas obmacywać siostrę i zmuszać ją do tzw. innych czynności seksualnych. Trzy lata później między nim a siostrą dochodziło już do stosunków. Z akt sprawy wynika, że dziewczynka była przy tym bita i szarpana.

W 2013 r. nastolatka opowiedziała o wszystkim swojej matce. Ta postanowiła rozdzielić rodzeństwo. Brat wyprowadził się do krewnych. Później wyjechał do pracy za granicę. Pod koniec ubiegłego roku mężczyzna został zatrzymany. Przyznał się do gwałcenia siostry, wyraził żal. Specjaliści zdiagnozowali u niego pedofilię.

24-latek trafił do aresztu, gdzie czeka na proces. Grozi mu do 12 lat więzienia. 

Czytaj więcej o: Chełm sąd seks gwałt
***
***
Użytkownik niezarejestrowany
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

***
*** (26 kwietnia 2017 o 14:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rodzinna tragedia wynikła po części z ubóstwa. Rodzice harują by związać koniec z końcem, a domu nie ma kto przypilnować. Współczuję.                                                                                            Jeśli rzeczywiście w rodzinie bylo ubóstwo i jedynym rozwiązaniem była praca za granicą, to albo powinno wyjechać jedno z rodziców, a drugie zajmować się SWOIMI dziećmi, albo powinna wyjechać CAŁA rodzina. Bycie rodzicem, to nie tylko zabezpieczenie sfery materialnej dziecku!
Rozwiń
***
*** (26 kwietnia 2017 o 14:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli rzeczywiście w rodzinie bylo ubóstwo i jedynym rozwiązaniem była praca za granicą, to albo powinno wyjechać jedno z rodziców, a drugie zajmować się SWOIMI dziećmi, albo powinna wyjechać CAŁA rodzina. Bycie rodzicem, to nie tylko zabezpieczenie sfery materialnej dziecku!
Rozwiń
Gość
Gość (25 kwietnia 2017 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
......w ramach resocjalizacji należałoby młodego człowieka wysłać do seminarium duchownego! Oczywiście pod warunkiem, że umie czytać i pisać!!!
Rozwiń
Gość
Gość (25 kwietnia 2017 o 16:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mama zamiast powiadomić prokuraturę o przestępstwie rozdzieliła rodzeństwo....
Rozwiń
Gość
Gość (25 kwietnia 2017 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i tu jest argument na to, że należy dużo mówić o pedofili, skąd, dlaczego tak się dzieje i jak należy postępować w przypadku zetknięcia się z tym, szerszą akcję uświadamiania powinna prowadzić policja i szkoła. Gdy ktoś po raz pierwszy styka się z dziwnym zjawiskiem z pewnością nie rozumienie co się dzieje, a co dopiero mówić o tym, żeby umiał odpowiednio na to zareagować zanim będzie za późno.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!