piątek, 15 grudnia 2017 r.

Chełm

Czas zarobić na letnikach

  Edytuj ten wpis

Kto chciał urządzić sobie daczę nad jeziorem, kupował kawałek ziemi, grodził go i czym prędzej stawiał domek.

Mimo tego, działka w ewidencji gruntów nadal uchodziła za rolniczą. Podatek od takich jest niski. Teraz ma wzrosnąć.

W gminie Urszulin nad jeziorami Rotcze, Sumin i Wytyczno jest już ponad 1,2 tys. działek rekreacyjnych. Zdecydowana większość zabudowano na dziko. Roman Wawrzycki, wójt gminy właśnie postanowił zrobić z tym porządek. - Będziemy występować do starostwa, aby aktualizowało przeznaczenie gruntów zajętych na letniska - mówi wójt Urszulina Roman Wawrzycki. - To da nam możliwość naliczenia podatku już nie rolnego, ale od posesji rekreacyjnych. W ten sposób wreszcie zaczniemy zarabiać na letnikach.
Przyjmując, że średni podatek od letniska wynosiłby 100 zł, roczny dochód gminy tylko z tego tytułu grubo przekroczyłby 100 tys. zł. Jest więc o co walczyć. Tym bardziej, że i sami właściciele daczy chętnie będą płacić, po warunkiem, że nadzór budowlany przestanie trzymać ich na celowniku.
- Zapłacę, ale mam nadzieję, że gmina część ściągniętych z nas pieniędzy przeznaczy na przykład na budowę sieci kanalizacyjnych w obrębie zabudowy letniskowej - mówi pan Henryk z Lublina. - Liczę na to, że samorząd potraktuje nas jak partnerów, a nie przysłowiową dojną krowę.
Pierwszym etapem porządkowania zabudowy letniskowej w gminie było przyjęcie planu zagospodarowania przestrzennego dla części Sumina i Wytyczna. W trakcie opracowywania jest także plan dla części Grabniaka. Okazuje się jednak, że samo przyjęcie planu i uwzględnienie w nim zabudowy letniskowej nie rozwiązuje wszystkich problemów właścicieli daczy.
- Zgodnie z przepisami, po przyjęciu planu, istnieje możliwość zalegalizowania działek. Ale jest jeden warunek. Ich powierzchnia musi mieć co najmniej 10 arów - tłumaczy Wawrzycki. - Tymczasem średnia wielkość letnisk w Suminie, czy Grabniaku mieści się w przedziale 3-5 arów. Ich właścicielom nie pozostaje nic innego, jak dokupić brakującą część ziemi. Mogą dogadać się też z sąsiadem i ustalić współwłasność. Innego rozwiązania nie widzę.
Właściciele zbyt małych działek już zapowiadają, że jeżeli nie uda im się ich powiększyć, to i tak łatwo się nie poddadzą. Zbyt wiele pracy i serca włożyli w urządzenie wymarzonego zakątka wyłącznie dla siebie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!