czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Chełm

Czytelnicy sięgają po bezpłatne książki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 lutego 2008, 18:57

"Czapajew” Furmanowa, "Wielkie dni małej floty” Pertka, czy "Technologie robót malarskich”.

Między innymi te pozycje można było wczoraj znaleźć i zabrać z półki bezpłatnych książek w Chełmskiej Bibliotece Publicznej.


Na pomysł takiej półki, zawieszonej w pomieszczeniu głównego katalogu, wpadł Andrzej Rybak. Na początek umieszczono na niej około 300 tytułów. Odwiedzający bibliotekę czytelnicy natychmiast je zdziesiątkowali.

- Kto by pomyślał, że amatora znajdzie na przykład "Skrócony Kurs Historii Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii Bolszewików” - mówi Rybak. - Tymczasem akurat ta książka zniknęła jako jedna z pierwszych. To dowód na to, jak różne jest zapotrzebowanie ze strony czytelników i bibliofilów.

Z założenia wykładane na tę półkę książki miały pochodzić z bibliotecznych zbiorów. W rachubę wchodziły pozycje przetrzymywane w wielu egzemplarzach, bądź też książki, które przestały być obowiązującymi w szkołach lekturami. Z czasem sami czytelnicy zaczęli dokładać zbędne im wydawnictwa. W ten sposób półka zaczęła żyć swoim życiem. A skoro tak, to sprawia niespodzianki.

- Ostatnio zapukał do mnie zaprzyjaźniony z biblioteką Stanisław Paszko, historyk i regionalista - mówi Rybak. - Okazało się, że wyszperał na półce wydaną w 1946 r. książkę Ludwika Chrystiansa "Piekło XX wieku”. Autor, działacz PCK, a w czasie okupacji Rady Głównej Opiekuńczej w Lublinie przedstawił w niej dramat więźniów Majdanka i w jaki sposób starano się spieszyć im z pomocą. Oczywiście włączyliśmy tę książkę do naszych zbiorów.

Anna Pietuch z ChBP zapowiada, że takie półki, jak w bibliotece przy ul. Partyzantów, niebawem pojawią się także w filiach. - Skoro pomysł się sprawdził, to dlaczego nie - mówi. - Przecież niektóre książki, jak chociażby romansidła, czy kryminały nadają się jedynie do jednokrotnego przeczytania. A zatem zamiast wyrzucać je na śmietnik, lepiej przynieść je do biblioteki. Na pewno znajdą się czytelnicy, którzy po nie sięgną.

Nauczeni przykładem książki Chrystiansa bibliotekarze też przeglądają to, co przynoszą czytelnicy. A nuż trafi się biały kruk? Jednocześnie nie zastrzegają sobie pierwszeństwa wyboru przed czytelnikami. Uważają, że najuczciwiej jest trzymać się zasady, kto pierwszy, ten lepszy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
chart
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

chart
chart (10 lutego 2008 o 14:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"– Kto by pomyślał, że amatora znajdzie na przykład „Skrócony Kurs Historii Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii Bolszewików” – mówi Rybak." Bo to dokument historyczny, a przy okazji ciekawostka niemal popkulturowa. Jeśli nie rozumie tego bibliotekarz, to chyba kiepsko zna się na swojej pracy...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!