czwartek, 19 października 2017 r.

Chełm

Długie postoje w drodze do pracy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lipca 2006, 18:28

Autobusy Chełmskich Linii Autobusowych mają coraz więcej spóźnień. Denerwuje to pasażerów. Władze CLA tłumaczą, że ich klienci są sami sobie winni.

- Wczoraj spóźniłam się do pracy, bo autobus miejski nie dojechał zgodnie z rozkładem - żali się pani Krystyna, pasażerka Chełmskich Linii Autobusowych. - Na jednym przystanku stał ponad pięć minut, bo z 15 osób kupowało bilety u kierowcy
- Opóźnienia to po części też duża wina pasażerów - mówi Andrzej Stec, specjalista do spraw rynku i reklamy w CLA. - Rozumiem, że może zdarzyć się jedna osoba, która się spieszyła i zaopatruje się akurat u kierowcy, ale kilkadziesiąt to już przesada. A później jeszcze mają pretensje, że się spóźnili.
Problem w tym, że zakup biletu CLA nie jest taki łatwy. W wielu kioskach Ruchu biletów po prostu nie ma. - Nie wszystkie muszą mieć je w sprzedaży - mówi Anna Stachel, kierownik chełmskiej hurtowni Ruchu. - Tylko od właściciela zależy jaki towar zamawia.
Może kłopot tkwi w tym, że kioskarze nie dostają żadnego wynagrodzenia od CLA za sprzedaż biletów. Sami muszą zadbać, by je przywieźć i martwić się o ich sprzedaż. W zamian za to mają tylko rabat przy zakupie. - Pokryje mi to najwyżej koszt dojazdu do kasy CLA - mówi jeden z kioskarzy.
Pasażerowie zamiast szukać kiosku sprzedającego bilety czy jeździć do jednego z dwóch punktów sprzedaży biletów CLA, wolą je kupić u kierowcy. Tym bardziej że kupią je za takie same pieniądze w autobusie. Zdaniem CLA nie można w Chełmie powielić rozwiązania zastosowanego w Lublinie, gdzie bilet kupowany w autobusie jest po prostu droższy. Stec przyznaje jednak, że może to by zmobilizowało ludzi do kupna biletów w punktach sprzedaży, a nie u kierowcy. Jednak CLA nie zdecyduje się na takie rozwiązanie - Jest ono bezprawne - mówi Stec. - W Lublinie toczy się już kilkadziesiąt spraw sądowych, gdzie ludzie pozywają miejską komunikacje za podnoszenie cen biletów sprzedawanych w autobusach.
Kolejki w autobusach potęgują ludzie, którzy muszą wziąć bezpłatny bilet. Wszystko dzięki temu, że Urząd Miasta nie chciał wypłacać CLA dopłat do biletów bez szczegółowego potwierdzenia, ile osób korzysta z darmowych przejazdów. Teraz jest to łatwe do policzenia, ale utrudnia życie i pasażerom, i kierowcom. Ci ostatni po wprowadzeniu kas fiskalnych nie muszą już pilnować bloczków biletowych, ale i tak sporo czasu tracą na wprowadzenie i wydrukowanie paragonu. - Wiemy, że to nie wystarczy, by autobusy jeździły bez opóźnień - mówi Stec. - Do tego potrzeba też trochę woli pasażerów, by zadbali o kupno biletów wcześniej. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!