piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Liczcie się ze słowami

Dodano: 7 grudnia 2004, 22:42

Kurza twarz, motyla noga, kurde, a nawet cholera – takich słormułowań można w Chełmie używać bez obaw. Ale wypowiedzenie bardziej dosadnych określeń w miejscach publicznych może się skończyć mandatem. Albo sprawą w sądzie. W ostatnich dniach przekonało się o tym kilkanaście osób

Chełmska policja twierdzi, że nie od dzisiaj tępi wulgarne zachowanie w miejscach publicznych. – W ciągu 9 miesięcy skierowaliśmy do Sądu Grodzkiego ponad 200 wniosków o ukaranie za używanie niecenzuralnych słów – mówi Jolanta Pastusiak, rzecznik chełmskiej policji. – Przeklinają dorośli, przeklina młodzież, a nawet dzieci. Postanowiliśmy z tym walczyć bardziej zdecydowanie.
Zakładając, że widok umundurowanego funkcjonariusza studzi zapał największego „krasomówcy”, policjanci przez tydzień patrolowali też ulice w cywilu. Z jakim efektem?
– Sześć mandatów po 100 złotych każdy, pięć wniosków o ukaranie do Sądu Grodzkiego i cztery pouczenia – relacjonuje Pastusiak. – O wyczynach nieletnich listownie informowaliśmy też rodziców, szkoły i sąd rodzinny.
Policjanci w cywilu przysłuchujący się rozmowom na ulicach najczęściej słyszeli wyrazy zaczynające się na „k”, określające zwykle kobiety lekkich obyczajów, i na literkę „ch”, czyli dosadne określenie pewnego męskiego organu. Z upodobaniem posługiwali się nim w różnych okolicznościach mężczyźni oraz dzieci.
– Akcję prowadziliśmy w godzinach 14–18, kiedy na ulicach jest dużo młodzieży – mówi jeden z funkcjonariuszy, który osobiście tropił wulgaryzmy na ulicach. – Wystarczył kwadrans spaceru po placu Łuczkowskiego i zatrzymaliśmy pierwszych delikwentów. Gdybyśmy chcieli karać wszystkich, mandatów byłoby o wiele więcej.
Czy miłośnik wulgaryzmów zostanie tylko pouczony, czy też ukarany mandatem, decyduje nie tylko wiek, ale także sytuacja, w jakiej słowa zostały wypowiedziane. Jeśli policjant uzna, że bez mandatu się nie obejdzie, trzeba się liczyć z wydatkiem od 50 do 500 zł. Jeśli sprawa trafi do sądu, ten może nakazać zapłacenie grzywny nawet do 1,5 tys. zł. Gdy brzydkie słowo wywoła zgorszenie u przypadkowych słuchaczy, grzywna może mieć wysokość do pięciu tysięcy złotych. Lepiej więc liczyć się ze słowami.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!