wtorek, 17 października 2017 r.

Chełm

Na stacji benzynowej zrobił fire show

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 marca 2009, 15:50

Dziś o północy na jednej z chełmskich stacji paliw 27-letni mężczyzna rozlał z plastikowej bańki benzynę i ją podpalił. Gdyby pracownik stacji nie stłumił płomieni, mogłoby tam dojść do tragedii. W zbiornikach było 50 tys. litrów paliwa.

Mariusz M. od początku wydał się pracownikom stacji podejrzany. Na pierwszy rzut oka wyglądał na pijanego. Dlatego bacznie go obserwowali. Rozpoznali w nim kierowcę karetki pogotowia, który często tankował u nich swój samochód.

- Z relacji pracowników, którzy tej nocy mieli dyżur wynika, że ten mężczyzna najpierw kupił spryskiwacz do szyb - mówi Zbigniew Milewski, współwłaściciel stacji. - Następnie wylał całą zawartość i udał się do dystrybutora paliwa.

Mając na uwadze stan, w jakim się znajdował, pracownicy zablokowali dystrybutor. W końcu jeden z nich sam napełnił benzyną plastikowy pojemnik i podał "klientowi”.

Mariusz M. nie płacąc za paliwo zaczął się oddalać. Kiedy zwrócono mu uwagę, że ma uregulować rachunek, ten odkręcił korek i zaczął wylewać benzynę obok dystrybutorów. Pracownik wyrwał mu z rąk niemal pusty już pojemnik, ale pijany mężczyzna sięgnął po zapalniczkę i podpalił rozlaną benzynę.

Pracownik stacji natychmiast chwycił za gaśnicę proszkową. W ciągu kilku sekund stłumił ogień. Mariusz M. spokojnie się temu przyglądał, co raz pytając, dlaczego na miejscu nie ma jeszcze policji. W końcu doczekał się.

Trzeźwiał w policyjnym areszcie. Jutro przesłucha go prokurator. Za spowodowanie zagrożenia dla wielu osób i mienia wielkiej wartości grozi mu kara do 8 lat więzienia.

- Dystrybutory paliwa zaopatrzone są w zawory bezpieczeństwa, a więc trudno mówić, że mogło dojść do eksplozji. Niemniej jednak i tej ewentualności nie można było wykluczyć. - mówi Tomasz Ważny z Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.

- Realnie zagrożone były natomiast zbiorniki z gazem. Tym bardziej, że płonąca benzyna spływała w ich stronę - dodaje.

Kiedy strażacy przyjechali na miejsce ogień był już stłumiony. Pozostało im jedynie asystować przy usuwaniu resztek paliwa.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
audikom
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

audikom
audikom (25 marca 2009 o 01:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po gębie widać że z tego buca niezły deb*** jest.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!