niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Chełm

Stracił 45 zł, sąd kazał mu jechać 500 km na rozprawę. Po interwencji zmienił zdanie

Dodano: 4 grudnia 2016, 14:54

W 2015 roku Sąd Rejonowy w Chełmie wypłacił świadkom z tytułu diet i podróży prawie 61,4 tys. zł, a z tytułu utraconego dochodu 5,1 tys. zł
W 2015 roku Sąd Rejonowy w Chełmie wypłacił świadkom z tytułu diet i podróży prawie 61,4 tys. zł, a z tytułu utraconego dochodu 5,1 tys. zł

Mieszkaniec Kalisza za sprawą internetowego oszusta stracił 45 zł, po czym chełmski sąd kazał mu jechać 500 km na rozprawę. Po pierwszym wezwaniu za niestawiennictwo ukarał go grzywną w wysokości 200 zł. W końcu jednak karę tę umorzył. Po tym jak zainteresowaliśmy się tą sprawą, sąd powiadomił kaliszanina, że nie musi już osobiście stawiać się w Chełmie.

Na naszą prośbę do opisanego przez nas w piątkowym wydaniu „DW” przypadku odniosło się Ministerstwo Sprawiedliwości.

„Opisany problem jawi się jako dotyczący stosowania przez sąd przepisów, czyli sfery orzeczniczej, a nie braku odpowiednich norm prawnych. Zasadą postępowania przed sądem jest zasada bezpośredniości, polegająca na tym, że sąd i strony postępowania powinny zapoznać się z dowodem bezpośrednio. Są jednak odstępstwa od tej zasady” – napisał Jerzy Kubrak, ekspert w Wydziale Komunikacji Społecznej i Promocji Biuro Ministra.

Jerzy Kubrak zwrócił także uwagę, że zgodnie z Kodeksem postępowania cywilnego, postępowanie dowodowe odbywa się przed sądem orzekającym, chyba że sprzeciwia się temu charakter dowodu albo wzgląd na poważne niedogodności lub niewspółmierność kosztów w stosunku do przedmiotu sporu.

Zatem w sytuacjach szczególnych ustawa daje sądowi, który rozpoznaje sprawę, m.in. możliwość zlecenia przeprowadzenia dowodu innemu sądowi. Stanowi też o tym, że świadka, który nie może stawić się na wezwanie z powodu choroby, kalectwa lub innej nie dającej się pokonać przeszkody, można przesłuchać w miejscu zamieszkania.

Wskazówka dla sądów, aby - poza szczegółowo wymienionymi w Kodeksie ograniczeniami - rozważyć uwzględnienie wniosku świadka o przesłuchanie w sądzie miejsca jego zamieszkania wynika też z Regulaminu urzędowania sądów powszechnych. Ponadto z uwagi na postępujący proces informatyzacji sądów, a w szczególności wyposażenie sal rozpraw w systemy pozwalające na nagrywanie przebiegu posiedzeń oraz komunikowanie się na odległość, można przeprowadzić dowód korzystając z wideokonferencji. 

Czytaj więcej o: sąd prawo absurd
Marek
Marek
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marek
Marek (5 grudnia 2016 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kauzyperda napisał:
Komentatorzy matoły! Te 200zł, to nie bylaby kara dla oszukanego, tylko inwestycja. Jeśli rzeczywiście został oszukany, koszty postepowania obciążyły by oszusta, więc ukarany za niestawiennictwo nie poniusłby żadnej szkody finansowej. Ponieważ nie stawił sie, wynik rozprawy jest niepewny, bo oskarżony z adwokatem na pewno byli na rozprawie.
Kolejny, który pisze o sprawie karnej, podczas gdy z artykułu wyika, ze jest to sprawa cywilna.
Rozwiń
Marek
Marek (5 grudnia 2016 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Do kauzyperda.   Albo nie widziałeś zbyt wielu rozpraw albo naprawdę naiwny jesteś. W postępowaniach karnych sądy może w 2 do 5 % przypadków przenoszą koszty postępowania na skazanego. To jest naprawdę chore, bo to że ktoś jest bandyta lub oszust to koszty spraw sądowych ponosi podatnik. Zupełnie inaczej jest w przypadku spraw cywilnych gdzie zawsze wszelakie koszty ponosi przegrywający sprawę.
Przeczytaj raz jeszcze artykuł. Gdzie jest mowa o tym, że jest to sprawa karna? Wspomniany w artykule Kodeks postępowania cywilnego nie odnosi się do spraw karnych, a cywilnych. Najpierw czytaj, później komentuj, bo robisz z siebie pośmiewisko.
Rozwiń
Gość
Gość (5 grudnia 2016 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do kauzyperda. Albo nie widziałeś zbyt wielu rozpraw albo naprawdę naiwny jesteś. W postępowaniach karnych sądy może w 2 do 5 % przypadków przenoszą koszty postępowania na skazanego. To jest naprawdę chore, bo to że ktoś jest bandyta lub oszust to koszty spraw sądowych ponosi podatnik. Zupełnie inaczej jest w przypadku spraw cywilnych gdzie zawsze wszelakie koszty ponosi przegrywający sprawę.
Rozwiń
Gość
Gość (5 grudnia 2016 o 05:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do kauzyperda (ty ma....) zapłać za podróż stracony dzień ile to kosztuje ?
Rozwiń
kauzyperda
kauzyperda (4 grudnia 2016 o 22:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Komentatorzy matoły! Te 200zł, to nie bylaby kara dla oszukanego, tylko inwestycja. Jeśli rzeczywiście został oszukany, koszty postepowania obciążyły by oszusta, więc ukarany za niestawiennictwo nie poniusłby żadnej szkody finansowej. Ponieważ nie stawił sie, wynik rozprawy jest niepewny, bo oskarżony z adwokatem na pewno byli na rozprawie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!