niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Pomylili dłużników, ściągnęli pieniądze z konta. Byle nazwisko się zgadzało

Dodano: 7 kwietnia 2017, 18:19

Od kilku dni małżeństwo sprawdza stan swojego konta licząc na to, że zagarnięte bezprawnie pieniądze zostaną im w końcu zwrócone<br />
Od kilku dni małżeństwo sprawdza stan swojego konta licząc na to, że zagarnięte bezprawnie pieniądze zostaną im w końcu zwrócone
(fot. Jacek Barczyński)

Pieniądze znikają z konta, komornik jest głuchy na argumenty, ale w końcu do błędu przyznaje się firma windykacyjna. A wszystko przez zbieżność imienia i nazwiska

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

W poniedziałek Urszula i Robert Tatara z Chełma zorientowali się, że z ich konta zniknęło 1650 zł. W banku usłyszeli, że stało się to w ramach postępowania komorniczego i docelowo mają oddać 9 tys. zł. Byli zaskoczeni. I przerażeni.

– Poza sygnaturą postępowania nie dowiedzieliśmy się z jakiego sądu pochodzi przypisywana nam sprawa – opowiada pani Urszula. – W końcu udało się nam ustalić, że prowadzi ją komornik Michał Plaza z Kielc. Skontaktowaliśmy się z nim. Twierdził, że to ja jestem dłużnikiem. Miałam się nim stać prowadząc ze wspólnikiem delikatesy w Lublinie. Pierwszy tytuł wykonawczy pochodzi z 2001 r. Rzecz w tym, że ja miałam wtedy 15 lat i nie nazywałam się Tatara tylko Dudek.

Jak relacjonuje pani Urszula, jej data urodzenia nie zrobiła na komorniku żadnego wrażenia. Stwierdził, że osoby nieletnie mogą prowadzić działalność gospodarczą mając dorosłego pełnomocnika. Poradził jej, by skontaktowała się z wierzycielem.

Dług innej Urszuli Tatary wykupiła kielecka firma Lexus SG. To jej prawnik namierzając w internecie dłużnika po imieniu i nazwisku dotarł do NIP-u naszej Czytelniczki z okresu, kiedy prowadziła w Chełmie działalność gospodarczą – nie miała ona jednak nic wspólnego z lubelskimi delikatesami.

– Od słowa do słowa mecenas w końcu przyznał, że ja nie mogę być tym dłużnikiem, którego szukają – mówi Tatara. – Obiecał, że umorzy wobec mnie postępowanie komornicze. Niedługo po tym odezwał się do nas komornik potwierdzając, że przyjął wniosek w tej sprawie i że jeszcze tego samego dnia, a najpóźniej następnego, zwróci nam pieniądze. Dodał jednak, że w całej tej sprawie nie ma sobie nic do zarzucenia.

Do wczoraj pieniądze nie wróciły na konto Tatarów. Postanowili poprosić o pomoc naszą redakcję.

Małżeństwo zaczęło też podejrzewać, że komornik gra z nimi na czas. Ponadto nie mając żadnych dokumentów związanych z postępowaniem komorniczym Tatarom trudno było się do nich odnieść, ani też złożyć zażalenie lub skargę na czynności komornika do sądu, przy którym działa.

Te dokumenty – postanowienie sądu z 2012 r. m.in. o nadaniu klauzuli wykonalności w stosunku do właściwej dłużniczki i jego partnera biznesowego na rzecz wnioskodawcy, czyli spółki Lexus SG oraz trzy pisma od komornika z PESEL i NIP, pani Urszula odebrała od listonosza dopiero wczoraj.

Wczoraj też drogą mailową otrzymała obiecane postanowienie o umorzeniu postępowania komorniczego.
– Przykro mi, że to tak wyszło – mówi Marcin Gawriołek, prezes Lexusa SG. – Niestety pomyłki się zdarzają. Osobiście sprawdziłem, że komornik Michał Plaza już w środę po południu wysłał Tatarom pieniądze. Uważam, że sprawa została rozwiązana. Ze swojej strony zadzwonię do nich z gorącymi przeprosinami.

Komornik nie chce sprawy komentować.

– Nie jestem upoważniony do udzielania informacji na ten temat, więc nie mogę niczego potwierdzić, ani niczemu zaprzeczyć – mówi Plaza. – Nie jestem też w tej sprawie stroną, a jedynie pośrednikiem. Pozostaję w kontakcie z wierzycielem, jak i wskazanym mi przez niego dłużnikiem. Zapewniam, że całe moje postępowanie było prawidłowe.

Czytaj więcej o: prawo komornik windykacja
ja
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(36) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (10 kwietnia 2017 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Komornik dostaje wyrok sądu w którym są podane dane dłużnika, łącznie z numerem PESEL i mając ten numer szuka winnego i ściąga pieniądze. W tej sytuacji pretensje można mieć do instytucji która podała takie dane dłużnika idąc do sądu (np. firma która odkupiła długi?).
Rozwiń
Gość
Gość (8 kwietnia 2017 o 18:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdecydowanie Państwo Tatara powinni niezwłocznie zgłosić na Policję i do prokuratury przestępstwo kradzieży pieniędzy na ich szkodę. Prowadzący przestępczą działalność konkretni ludzie nie wirtualni, a więc konkretny komornik, konkretny pracownik firmy windykacyjnej i konkretny pracownik banku tworzący zorganizowaną grupę przestępczą już powinni być zatrzymani w areszcie - przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Zawody zaufania publicznego - wyrzucić na zbitą mordę z zawodu i podać do publicznej wiadomości. Przecież to są bandyci, tylko tyle, że mają może garnitury...
Rozwiń
Gość
Gość (8 kwietnia 2017 o 17:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tępy to jesteś Ty. Przeczytaj ze zrozumieniem. Oni nie otrzymali ŻADNEGO pismo do wczoraj. Jak zatem mogli stosować kpc ???????????. Najpierw zniknęły pieniądze potem odebrali pisma. Sam idź po 500 +
Rozwiń
Gość
Gość (8 kwietnia 2017 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jacy Wy jesteście tępi. Zajrzyjcie do kodeksu postępowania cywilnego, albo idźcie po 500 + i się tu nie wypowiadajcie.
Rozwiń
Gość
Gość (8 kwietnia 2017 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po pierwsze- wystąpić z powództwem cywilnym do Firmy Windykacyjnej. Dla przykładu wystąpić z wnioskiem o 100 000 PLN.- zadośćuczynienia i odszkodowania za straty moralne. Następnym razem zastanowią się dwadzieścia razy zanim spróbują znowu kogoś okraść. Bo to było jawne złodziejstwo. oczywiście na cele charytatywne, aby sąd nie myślał zbyt długo Po drugie- Pan komornik powinien stracić prawo wykonywania zawodu i zapłacić również odszkodowanie. Nic nie zwalnia go z użycia mózgu, hmmm. No tak - mózgu. Żaden przepis prawa ani procedura. On nie był pośrednikiem- on był podmiotem który zajął te pieniądze. Nie fatygując się aby sprawdzić stan faktyczny sprawy. Po trzecie- a co z wolną kwotą od zajęci komorniczego w Banku???. Nawaliły 3 instytucje, w tym dwie zaufania publicznego. Za takie błędy się płaci jak każdy . No chyba , że mamy do czynienia z Państwem " teoretycznym" i " kamieni kupę".... no ale miało być inaczej chyba? Prawda Panie ministrze sprawiedliwości?. Twój ruch...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (36)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!