środa, 22 listopada 2017 r.

Chełm

Przedszkolanka ma zapłacić mandat za zgubienie dziecka. "Nawet nie zawiadomiła nas czy policji"

Dodano: 27 lutego 2017, 12:18

Przedszkolanka ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego we Włodawie, która w listopadzie zgubiła niepełnosprawne dziecko, właśnie została za to ukarana. Ma zapłacić 150 zł mandatu.

Monika Łoboda, matka 6-letniego Dominika uważa, że to żadna kara. – Przecież ta kobieta nawet nie zawiadomiła nas, ani policji, że dziecko zaginęło – mówi Łoboda. – Mało tego, wpływała na inne osoby, aby takich działań nie podejmowały. Do mnie odezwała się dopiero, kiedy Dominik był już bezpieczny.

Pani Monika zarzuca też przedszkolance, że kłamała relacjonując cały incydent ze zniknięciem Dominika tak rodzicom, jak i dyrekcji ośrodka i to w sytuacji, kiedy cała prawda wyszła już na jaw. Teraz żałuje, że wbrew namowom bliskich i przyjaciół nie zdecydowała się w porę skierować sprawy do prokuratury.

Feralnego 9 listopada niepełnosprawny intelektualnie Dominik przez prawie pół godziny błąkał się po ulicach miasta. Tego dnia dwie grupy dzieci z przedszkola przy włodawskim SOSW w asyście pięciu opiekunek odwiedziły miejscową bibliotekę. Kiedy zakończyły zajęcia okazało się, że brakuje Dominika.

W końcu ktoś sprawdził monitoring, z którego wynikało, że ubrany chłopczyk opuścił placówkę. Część opiekunek ruszyła za nim. Tymczasem na maszerującego przez miasto chłopczyka zwrócił uwagę przejeżdżający samochodem funkcjonariusz Straży Granicznej. Pobiegł za nim, kiedy zauważył, że ten wszedł do sklepu. Zastał go tam przy stoisku z zabawkami. Zapytał sprzedawczynie, czy go znają. Jedna z nich skojarzyła, że może to być syn pani Moniki. Pan Sławomir wezwał policję i wkrótce dziecko trafiło do mamy.

– Zanim jeszcze dowiedziałam się, że mój synek zaginął, Monika D., która była bezpośrednio za niego odpowiedzialna, próbowała mnie okłamać – mówiła nam jeszcze w listopadzie Monika Łoboda. – Myśląc, że wiem już, co się stało, zadzwoniła do mnie z informacją, że już wszystko dobrze i że Dominik jest bezpieczny. Kiedy zaskoczona zaczęłam wypytywać o szczegóły, wyjaśniła, że były z dziećmi w sklepie i Dominik im się zawieruszył. Tę samą wersję przekazała również dyrekcji szkoły.

Bezpośrednio po incydencie matka Dominika wystąpiła do dyrekcji SOSW ze skargą na osoby odpowiedzialne za zaginięcie chłopczyka oraz o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Moniki D. Zastanawiała się też czy nie powiadomić prokuratury, ale ostatecznie od tego odstąpiła.

Służbowa kara była niemal natychmiastowa. Irena Dejer, dyrektor włodawskiego SOSW poinformowała nas, że Monice D. udzieliła nagany z wpisaniem do akt oraz przeniosła ją na inne stanowisko, a pozostałe osoby towarzyszące dzieciom w wycieczce do biblioteki otrzymały upomnienia.

– Dopiero później dowiedziałam się, że udzielenie nagany było równoznaczne z odstąpieniem od wewnętrznego postępowania dyscyplinarnego – tłumaczy mama Dominika. – A jeśli chodzi o służbowe przeniesienie Moniki D. z przedszkola do pracy z młodzieżą, to od tej pory w mieście zaczęło się mówić, że jak chcesz w SOSW awansować, to zgub dziecko.

Czytaj więcej o: dziecko przedszkole
kajeczka_5
Użytkownik niezarejestrowany
obserwatorka
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kajeczka_5
kajeczka_5 (1 marca 2017 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam. Monika £oboda, jestem mamą Dominika. Szanowna Pani obserwatorko , a moze p. Halinko... Uczciwiej byłoby przedstawic się. Po pierwsze bardzo proszę nie mówić o moim dziecku, że jest specyficzne, jest po prostu niepełnosprawne. Po drugie, zapewniam Panią, że na nagraniu z monitoringu biblioteki nie widać jak to Pani określiła, że specyficzne dzieci walą głową w podłogę, kopią kolegę czy uciekaja, widac natomiast, jak pani przedszkolanka rozmawia przez telefon a pozostałe panie ubierają dzieci, te już ubrane pozostają bez nadzoru. Po trzecie, informuję Panią i innych obserwatorów, że zadno z mojej trójki dzieci nigdy nie uciekło nam z domu i żadnego z nich nigdy nie szukała policja!!! Ja rozumiem lojalność wobec koleżanki przedszkolanki, proszę wypowiadać swoje zdanie w temacie, ale na miłość boską proszę nie wymyślać bzdur i do końca nie ufać wersji pani D. bo najzwyczajniej w świecie ośmiesza sie Pani.
Rozwiń
Gość
Gość (1 marca 2017 o 20:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Troje dzieci a dwóch opiekunów.No tak,trudno upilnować.Organizacja pracy zerowa.Cisza jest też o tym,co przedszkolanka w tym czasie robiła,ze pomimo tylu świadków nikogo więcej nie przesłuchano,że teściowa pełni ważną funkcję w starostwie,pod które podlega szkoła,itd itd.
Rozwiń
obserwatorka
obserwatorka (1 marca 2017 o 19:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Te sytuacja oczywiście nie powinna się wydarzyć ale łatwo oczerniać i jechać po innych. Dzieci z tego przedszkola są specyficzne. Niby 3  to niewiele ale proszę sobie wyobrazić że w tym samym czasie jedno krzyczy i uderza głową o podłogę, inne biegnie do drugiego pomieszczenia, trzecie w tym samym czasie kopie dziecko z drugiej grupy. Warto też wspomnieć że to dziecko uciekało rodzicom z domu i szukali je przez policję ale o tym oczywiście cisza w gazecie.
Rozwiń
Gość
Gość (1 marca 2017 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mamo z 22:54 rodzice oddając dziecko do przedszkola ufają nauczycielowi i wierzą,że będzie tam bezpieczne.Jeśli ktoś nie potrafi liczyć do trzech to jak ma to bezpieczeństwo zapewnić?Nie chrzań tu o stosach,zawiści,szansach.Proponuję poszerzyć słownik o dwa wyrazy-nepotyzm i kumoterstwo.Bo to właśnie pośród nich zagubiło się pojęcie sprawiedliwości!
Rozwiń
Gość
Gość (28 lutego 2017 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro pisze pani, że sama nie wiedzialaby co by pani zrobiła, to jak może pani pisać że roszczenia rodziców wynikają z kompleksów albo zawiści? Kobieto, jestem niemalże pewien, ze gdyby sprawa dotyczyła pani dziecka to zrobiłaby pani tak samo albo jeszcze wiecej, bo to instynkt każe rodzicom walczyć o bezpieczeństwo dzieci a nie zawiść! No ja na pewno nie zostawilbym tej sprawy tak. A swoją drogą, to co wy tam w tej Włodawie za przedszkola macie, że wam ciągle zwiewaja dzieci:-))
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!