środa, 18 października 2017 r.

Chełm

Ruda Huta: Prokuratura wyjaśni czy rodzina policjanta źle traktowała psa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lutego 2011, 18:14

W klinice weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie Rexa odwiedza Zdzisław Małysz. (Fot.
W klinice weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie Rexa odwiedza Zdzisław Małysz. (Fot.

Na posesję policjanta w Rudzie Hucie weszła ekipa TVN i Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt. Mieli informacje, że gospodarze znęcają się nad swoim psem. Zwierzę zabrali i zawiadomili prokuraturę.

– Ten pies ważył zaledwie 26 kg, a powinien ważyć 35–40 kg – mówi Zdzisław Małysz, szef LSOZ. – Stalowe więzy musiały sprawiać mu ból i już samo to było podstawą, aby go odebrać i wystosować wniosek o ukaranie jego właściciela.

Kiedy strażnicy wraz z ekipą TVN weszli na podwórko, w domu przebywała tylko żona dzielnicowego. – To był dla mnie szok – mówi. – Jacyś ludzie z kamerą bez mojej zgody zaczęli zaglądać w nasze kąty. A kiedy pojawił się mój syn, Małysz niemal zmusił go, aby podpisał dokument, w którym zrzekł się psa. Psa, który przecież do niego nie należał. Ja byłam tak zdenerwowana, że podpisałabym na siebie nawet wyrok śmierci.

Strażnicy z reporterami trafili na posesję dzielnicowego przypadkowo. Po sąsiedzku nagrywali materiał na temat pracy lubelskich strażników. Jakiś rowerzysta podpowiedział im, aby zajrzeli na podwórko rodziny policjanta.

– Małysz nie pozwolił sobie niczego wytłumaczyć – twierdzi żona dzielnicowego. – Np. dlaczego Rex był spętany łańcuchem, a w garnku przy budzie nie było jedzenia. Nie zasięgnął informacji o psie u weterynarza. A w materiale TVN nie wypowiedział się nikt z naszych sąsiadów. Czyżby ich opinie nie przystawały do z góry założonej koncepcji?

Właścicielka utrzymuje, że musiała Rexa spętać, bo tego dnia pod nieobecność męża, pies trzy razy zerwał się z łańcucha i zniszczył obrożę. Bała się, że może komuś zrobić krzywdę. A garnek przy budzie, to była tylko jego zabawka. Jedzenie, dwa razy dziennie, było mu przynoszone w innym naczyniu.

– Szczepiłem, odrobaczałem i leczyłem tego psa – mówi Andrzej Bartylak, miejscowy weterynarz. – Jego waga mieściła się w normie. A chudł i ślepł ze starości.

Dzielnicowy podejrzewa, że ktoś z jego środowiska chciał mu zaszkodzić. Wie, że prędzej czy później i tak wraz z żoną i synem zostaną wezwani do prokuratury. Tym bardziej, że Małysz zarzuca mu, że dwukrotnie telefonicznie w zamian za nie zgłaszanie sprawy do prokuratury obiecywał hojny datek na rzecz Lubelskiej Straży.

– Nie pracuję w policji od wczoraj, aby dopuścić się takiej głupoty – mówi dzielnicowy. – Z Małyszem kontaktowałem się, aby mu powiedzieć, że żona pokryje koszty leczenia psa.

Lubelscy strażnicy zabrali Rexa do kliniki weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Małysz zapewnia, że codziennie go tam odwiedza i wyprowadza na spacer.

W opinii przełożonych, dorohuski dzielnicowy ma nienaganną opinię. – Dopiero zapoznajemy się z materiałami – mówi Marzena Kucińska z chełmskiej prokuratury. – Mamy 30 dni na podjęcie decyzji, czy są podstawy do wszczęcia śledztwa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
felek
gal
jerry
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

felek
felek (28 lutego 2011 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='jerry' timestamp='1298623913' post='442445']
Doszły do mnie słuchy, że niejaki Mateusz Janda z Zarządu Głównego Straży dla zwiarząt w Warszawie zgłosił zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstw przez lubelskiego Małysza. Ponoć Małysz nie po raz pierwszy przywłaszczał cudze psy a później nie wiadomo co się z nimi stało?
Myślę, dziennikarze powinni to sprawdzić!
[/quote]
Szkoda,że Pan J. nie pochwalił Ci się swoim wyrokiem.
Rozwiń
gal
gal (25 lutego 2011 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech no tylko przyjdą po mojego psa. Ja ich wpuszczę grzecznie i wszystko udostępnię. Nie wiem tylko, czy pies ich wypuści w całości.
Rozwiń
jerry
jerry (25 lutego 2011 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Doszły do mnie słuchy, że niejaki Mateusz Janda z Zarządu Głównego Straży dla zwiarząt w Warszawie zgłosił zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstw przez lubelskiego Małysza. Ponoć Małysz nie po raz pierwszy przywłaszczał cudze psy a później nie wiadomo co się z nimi stało?
Myślę, dziennikarze powinni to sprawdzić!
Rozwiń
x
x (25 lutego 2011 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak w psach siedzisz to wchódż pod stół i szczekaj
Rozwiń
ashka
ashka (24 lutego 2011 o 19:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='elżbieta' timestamp='1298500512' post='441855']
Niestety same z siebie tez atakują. To nie jest takie proste. Jeśli czegoś (np. dzieci) nie znają, to jest to wróg i atakują. Też kocham zwierzaki, ale ucz się o nich.
[/quote]

Droga Elżbieto, zdaje się, że nie czytasz uważnie. Ja napisałam, że to przez ludzi psy atakują - skoro pies nie poznał dzieci to jest jego wina? Czy wina właściciela, że nie zadbał o prawidłową socjalizację swojego pupila? Powtarzam, pies NIGDY nie atakuje bez przyczyny.

A ostatnie zdanie możesz sobie odnieść do kogoś innego, ja "w psach" siedzę już na poważnie parę lat
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!