środa, 13 grudnia 2017 r.

Chełm

Strażnik graniczny sprzedawał tajne informacje przemytnikom

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 listopada 2009, 19:29

Sąd aresztował na trzy miesiące Sebastiana S. z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Funkcjonariusz odpowie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz korupcję.

Kilkunastoosobowa grupa, do której należał aresztowany funkcjonariusz, zajmowała się przemycaniem z Ukrainy do Polski dużych partii papierosów. Wykorzystywała kolejowe przejście graniczne w Dorohusku. Kontrabanda ukrywana była pod ładunkami tarcicy, węgla lub miału. Złoczyńcy rozładowywali te wagony na bocznicach w okolicach Dorohuska, po czym przewozili towar w głąb kraju.

– W przypadku Sebastiana S. udział w zorganizowanej grupie przestępczej sprowadzał się do ostrzegania kompanów przed innymi funkcjonariuszami, obstawianie miejsc rozładunku oraz uczestniczenie w nim – mówi Zbigniew Betka z chełmskiej prokuratury. – Udowodniliśmy mu także przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za informacje o planowanych działaniach Straży Granicznej, wymierzonych przeciwko granicznym przestępcom.

Prokuratura wie o sześciu takich przypadkach. Każdorazowo Sebastian S. inkasował po 500 zł. W sumie miał wziąć 3 tys. zł. Grozi mu za to kara do 10 lat więzienia.

Z kolei zarzut przynależności do grupy przestępczej zagrożony jest karą do pięciu lat więzienia. – Poza Polakami w grupie byli także Ukraińcy. W tej sprawie będą kolejne aresztowania – zapowiada Betka.

Z chwilą usłyszenia zarzutów starszy sierżant z pięcioletnim stażem w SG został zawieszony w czynnościach służbowych. W Nadbużańskim Oddziale wszczęto też przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne.

– W takich przypadkach obowiązują jednoznaczne procedury – mówi ppłk Andrzej Wójcik, rzecznik komendanta NOSG. – Jeśli Sebastian S. zostanie skazany prawomocnym wyrokiem, zostanie usunięty ze służby.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ludwikowski
~gość~
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ludwikowski
ludwikowski (8 stycznia 2010 o 13:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no i dobra chciał chłopak sobie dorobić teraz w polsce ciężko za duży rozgłos sprawa miała i wpadli niech kierowników i celników też sprawdzą, sami łapówki biorą od ukraińców tylko się kurzy
Rozwiń
~gość~
~gość~ (15 listopada 2009 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z takim jak on i podomnym jemu organy ścigania powinnii zrobić jak najszybciej pożądek. Jeśli jest winien powinien otrzymać surową karę bo poprzez swoją bezmyślność niweczył pracę wielu ludzi , którym zależy na walce z przestępczością. Mało tego skompromitował instytucję , w której pełnił " służbę " . Aby społeczeństwo pomownie obdażyło Straż Graniczną zaułaniem będzie musiało upłynąć sporo czasu, z czego spora grupa osób czerpiących zyski z przestępczości napewno bedzie się czieszyć . Nie mam ochoty dalej rozwodzić się nad tym tematem bo na wymioty mnie bieże na samą myśl , że takie hieny społeczne funkcionują w takich służbach ...
Rozwiń
Gość
Gość (14 listopada 2009 o 18:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
był tak niezbędny w pracy że jeszcze żonę mu zatrudnili fajna spółka ciekawe kto go tam wepchnął i za ile????????????
Rozwiń
~gość~
~gość~ (14 listopada 2009 o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakie tajne informacje p.Barczyński sprzedawał ten strażnik????? Czy pan wie jakie informacje są opatrzone klauzulą TAJNE??? Czytając te wypociny widzę,że nie wie pan o czym pisze a tylko szuka sensacji..............żenada.
Rozwiń
Gość
Gość (14 listopada 2009 o 12:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nierozumię jednego, dlaczego z czegoś co jest na granicy "zalegalizowane" robią szopkę. Przecież sam słyszę jak znajomy jedzie na granicę bo jest "obstawka" i jedzie nawet kilka razy w tygodniu. Za darmo tego nie robi, a kontrabanda legalnie wpływa do Polski. Takich przykładów może być tysiące, a i tak nikt nie zareaguje, bo od mordy sobie odrywać łatwy pieniądz? Jak to tak.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!