wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Chełm

Tajemnicza budowla z zielonego kamienia. Archeologiczna sensacja na Wysokiej Górce

Dodano: 26 sierpnia 2015, 08:24

Na Wysokiej Górce archeolodzy pracują w 4,5-metrowych wykopach. (fot. Jacek Barczyński)
Na Wysokiej Górce archeolodzy pracują w 4,5-metrowych wykopach. (fot. Jacek Barczyński)

Na Wysokiej Górce w Chełmie trwają największe badania archeologiczno-architektoniczne w kraju. Ich przedmiotem jest ukryte pod ziemią XIII-wieczne zabudowania rezydencji Daniela Romanowicza.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Na Wysoką Górkę w Chełmie archeolodzy wracają od pięciu lat.

– Do 2013 r. zdążyliśmy rozpoznać część południową Wysokiej Górki – mówi Tomasz Dzieńkowski, archeolog z UMCS w Lublinie. – Odkryliśmy pozostałości pięciu kamiennych budynków, w tym samą rezydencję księcia Daniela, cerkiew św. Jana, wieżę mieszkalno-obronną oraz imponujących rozmiarów wał obronny. Tym razem skoncentrowaliśmy się na części północnej terenu.

Naukową sensacją tegorocznego sezonu badawczego jest odkrycie budowli z zielonego kamienia czyli glaukonitytu. Świadectwem jej bogatego wystroju architektonicznego jest dopiero częściowo odkopana, misternie wykuta w kamieniu kolumna. Archeolodzy mają nadzieję, że w nieodsłoniętej jeszcze jej części kryją się oryginalne zdobienia.

Poza pozostałościami budynków badacze natrafiają na kościane oprawki, metalowe ozdoby, groty strzał, fragmenty ceramiki i zwierzęce kości.

– Badania na obecnym etapie są niezwykle trudne – tłumaczy Dzieńkowski. – Aby ustalić, jak wyglądała interesująca nas część wzgórza w najstarszej fazie zabudowy Wysokiej Górki, założyliśmy głębokie na około 4,5 m wykopy. Już wiemy, że rezydencja Daniela stanęła na gruzach poprzedniej, która uległa katastrofie budowlanej.

Jedno z pytań, na które archeolodzy szukają odpowiedzi, dotyczy pochodzenia warsztatu budowlanego, którego dziełem była rezydencja. Budowniczowie byli sprowadzeni z Niemiec lub z Włoch. Z naukowego punktu widzenia ważniejsze jednak jest to, że takie nagromadzenie XIII-wiecznych budowli w jednym miejscu stawiało Chełm w grupie znaczących ośrodków władzy w ówczesnej Europie.

Z obecnymi wynikami badań korespondują te uzyskane wiosną podczas prac wykopaliskowych w Bazylice Narodzenia NMP. Ich ukoronowaniem było odsłonięcie fundamentów Cerkwi Bogurodzicy. Z historycznych źródeł wynika natomiast, że w obrębie rezydencjalnego założenia Daniela Romanowicza takich cerkwi było jeszcze więcej. Badacze wierzą, że kiedyś je odkryją.

Tegoroczne badania na Wysokiej Górce prowadzone są pod patronatem PAN. Finansuje je krakowskie Narodowe Centrum Nauki. Ich koordynatorem jest prof. Andrzej Buko z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie, a współpracuje z nim poza Dzieńkowskim także Stanisław Gołub, archeolog z Chełma.

(fot. Jacek Barczyński)
(fot. Jacek Barczyński)

Daniel I Romanowicz Halicki

Król Rusi w latach 1253-1264. Został księciem całego Wołynia w 1228 i halickim ostatecznie – po dramatycznych perypetiach – w 1245 r. Zjednoczył na nowo ziemie Rusi Halicko-Wołyńskiej, którymi rządził ze swej rezydencji w Chełmie. Około 1251 założył obronny gród Lwów, nazwany od imienia jego syna Lwa. Daniel w roku 1223 uczestniczył w bitwie nad rzeką Kałką, następnie w 1228 roku opanował księstwo łuckie w ten sposób jednocząc w swych rękach praktycznie cały Wołyń, a w 1238 osiadł w Haliczu. Na krótko zajął Kijów w 1239 roku, lecz musiał stamtąd uchodzić podczas najazdu tatarskiego w 1240 roku. Podczas tego najazdu Daniel musiał uciekać na Węgry, a później na Mazowsze. Terytorium jego księstwa zostało bardzo zniszczone.

(fot. Jacek Barczyński)
(fot. Jacek Barczyński)
Gość
Gość
folkatka
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 sierpnia 2015 o 17:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To na pewno tu jest ten "Złoty pociąg" Kopcie, kopcie!!!
Rozwiń
Gość
Gość (27 sierpnia 2015 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprawa ksiecia Daniela i jego ewentualnej koronacji budzi wiele watpliwosci. To, ze byl krolem jest jednoznaczne dla megalomansko-nacjonalistycznie nastawionej historiografii ukrainskiej. W Polsce mozna pisac, jak bylo staranniej dobierajac slowa. Nie nzywac Lwowa z czasow Daniela miastem, bo to byla drewniana warownia, a miasto zalozyl Kazimierz Wielki, co mimo tytanicznych wysilkow strony ukrainskiej wciaz potwierdza archeologia. Warto tez pamietac, ze Rus Halicko-Wlodzimierska byla od 1241 roku lennem Zlotej Ordy. O jakim krolestwie my tu jeszcze mowimy?????
Rozwiń
folkatka
folkatka (27 sierpnia 2015 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

gdzie się podziały komentarze z tego artykułu, czytałem je dziś po 10.00


nic nie zostalo usuniete, ani przeze mnie, ani przez nikogo innego.
Rozwiń
Gość
Gość (27 sierpnia 2015 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pięknie Panowie Archeolodzy. Wykopy o 4,5 metrowej głębokości bez szalunków, bez uskokowo formowanych profilów, oj nie czytało się przepisów prawa budowlanego które i Was obowiązuje. Historia jest ważna ale czy ważniejsza niż życie ludzi pracujących na dole ?
Rozwiń
ACTA
ACTA (26 sierpnia 2015 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

gdzie się podziały komentarze z tego artykułu, czytałem je dziś po 10.00

A.C.T.A.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!