czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Tutaj weekend się czuje. Smród z cementowni przeszkadza mieszkańcom

Dodano: 30 kwietnia 2014, 11:15

Cementowni udało się ograniczyć do minimum emisję pyłów. Tymczasem pojawił się nowy problem. To fetor, który uprzykrza życie okolicznym mieszkańcom

Smród pojawił się, kiedy przy produkcji klinkieru zakład zaczął wykorzystywać jako uzupełnienie paliwa konwencjonalnego odpadów palnych. Odczuli to przede wszystkim mieszkańcy wsi Antonin. Interweniowali w tej sprawie w spółce Cemex Polska, która jest właścicielem chełmskiej cementowni. Kiedy niczego nie wskórali, zwrócili się o pomoc do chełmskiej delegatury Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. - Smród z cementowni bywa tak intensywny, że czuć go nawet w Srebrzyszczu - mówi Bartosz Krajewski, który kilka lat temu kupił w Antoninie dom. - Osobiście zwracałem się w tej sprawie do Cemexu, WIOŚ-iu, a nawet do policji. Ponoć były kontrole w zakładzie, to jak do tej pory niewiele się zmieniło. Krajewski zauważył, że od kiedy oficjalnie skarży się na fetor z zakładu, śmierdzi nie w dni powszednie, ale w weekendy i dni świąteczne. Ponadto dziwi go, że po telefonie do kierownika zmiany, przestaje śmierdzieć w ciągu kilku minut, a po interwencji w WIOŚ w ciągu godziny w okolicach pojawiają się pracownicy Cemexu. - Jeśli pracownicy Cemexu monitorują teren, to po to, aby usprawnić system i zmniejszyć negatywne oddziaływanie zakładu na środowisko - mówi Elżbieta Piebiak, kierownik chełmskiej delegatury WIOŚ w Lublinie. - Ze swojej strony zrobimy wszystko, aby ustalić i wyeliminować źródła odoru. Problem w tym, że polskie prawo nie normuje jeszcze zapachowej jakości powietrza oraz nie określa metod jego oceny. - W tej sytuacji możemy jedynie sprawdzać, czy zakład dotrzymuje wszelkich warunków w wydanych mu zgodach i zezwoleniach - dodaje Piebiak. Cementownia w ostatnim czasie zainwestowała w możliwość dopalania gazów z suszarni odpadów. Dzięki temu nie przenikają one do atmosfery. Zakład zrekonstruował też bramy do magazynów paliw alternatywnych i otwiera je tylko na czas dostaw. Nasadzono też szpaler drzew by odgrodzić cementownię od otoczenia. Czy to zadowoli sąsiadów? - Przyglądamy się temu. W miarę potrzeb i skarg będziemy reagować - zapewnia kierownik chełmskiej delegatury WIOŚ.
Czytaj więcej o: Chełm cementownia
arek
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

arek
arek (30 kwietnia 2014 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

błędem władzy była zgoda na współspalanie . Ale wszyscy chełmscy prominenci fisz, górny, Grabczuk, Burakowski, piebiak, prus, rybicki, kociuba, ciechan w swietle fleszy przecinali wstęgi i mamy to co mamy na lata .No chyba że ktoś mądry odbierze  zgodę i dotacje na współspalanie

Rozwiń
Gość
Gość (30 kwietnia 2014 o 11:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najlepiej zamknąć. A na miejscu cementowni postawić biedronkę. Albo dwie, zmieszczą się na pewno...i ile miejsc pracy będzie!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!