czwartek, 29 czerwca 2017 r.

Chełm

Wpadka pomysłowego stróża prawa

Dodano: 6 lutego 2002, 21:34

Wyniósł wszystkie cenne rzeczy z mieszkania. A potem zawiadomił swojego ubezpieczyciela, że okradziono mu dom. Nie doczekał się na agenta. Pomysłowego policjanta zatrzymali wcześniej koledzy.
Sierżant Andrzej K. z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie zameldował swoim przełożonym, że jego mieszkanie zostało okradzione. Ale podejrzenie funkcjonariuszy wzbudziła lista cennych przedmiotów, które miały paść łupem złodziei. Po sprawdzeniu okazało się, że jedne sobie wymyślił, a inne ukrył u swojego ojca. Trafił za kratki.
– Wczoraj prokurator Prokuratury Rejonowej przekazał do Sądu Rejonowego akta tej sprawy z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie Andrzeja K. – mówi Czesław Wajda, rzecznik prasowy Prokuratury Rejonowej w Chełmie. – Ciąży na nim zarzut usiłowania wyłudzenia odszkodowania, zawiadomienia o nie popełnionym przestępstwie i złożenia fałszywych zeznań.
Jeszcze przed zatrzymaniem Andrzej K. zdążył zawiadomić o rzekomej szkodzie swojego ubezpieczyciela, czyli Inspektorat PZU SA w Chełmie. Umówił się z likwidatorem. Ale ten nie zastał go już w domu. Policjanci byli szybsi. Żona Andrzeja K. odmówiła współpracy z pracownikiem PZU, twierdząc, że tylko mąż jest we wszystkim zorientowany.
– W rachubę miały wchodzić telefony komórkowe, wieża stereo, telewizor – wylicza Stefan Kłak, dyrektor Inspektoratu PZU SA w Chełmie. – Szczegółowego wykazu skradzionych przedmiotów wraz z ich dokładnym opisem Andrzej K. nam jednak nie przedstawił.
Policjant już wcześniej, bo w lutym ubiegłego roku, został zawieszony w czynnościach służbowych. Zarzuca się mu, że w czasie patroli w zamian za niekaranie handlarzy ze Wschodu przyjmował łapówki. W Sądzie Rejonowym w Chełmie toczy się jeszcze postępowanie w tej sprawie.
– Zebrane dowody w dużym stopniu uprawdopodabniają fakt popełnienia przestępstwa – uważa Cz. Wajda.
Doprowadzony do sądu Andrzej K. w pewnej chwili stwierdził, że źle się czuje i zażądał sprowadzenia lekarza. W tej sytuacji wezwano do niego pogotowie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się też, że po zatrzymaniu zachowywał się w sposób zdradzający psychiczne niezrównoważenie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!