poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Chełm

Z drapieżnością żbika

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 listopada 2004, 21:57

Piotr K. z Kaplonosów (gm. Wyryki) zawiadomił włodawską policję, że 29 października myśliwy z warszawskiego Koła Łowieckiego „Żbik” mierzył do niego ze sztucera. Skargę wycofał. Sprawa ma jednak swój dalszy ciąg. W trakcie postępowania wyjaśniającego okazało się, że krewki myśliwy nie miał pozwolenia na broń.

Zanim mieszkaniec Kaplonosów wycofał zarzut, policjanci zdążyli wyselekcjonować sprawcę spośród osób, które tego dnia polowały w obwodzie należącym do „Żbika”. Piotr K. w czasie konfrontacji wskazał na Jarosława S, pracownika naukowego Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Wcześniej przeszukano domek myśliwski. Wówczas właśnie tego myśliwego przyłapano na próbie wyniesienia na zewnątrz sztucera i dubeltówki, na które nie miał zezwolenia.
– O uchyleniu zarzutu kierowania gróźb karalnych ostatecznie zadecyduje prokurator – mówi nadkomisarz Dariusz Szkodziński, oficer prasowy komendanta powiatowego policji we Włodawie. – Tak czy inaczej aktualny pozostanie zarzut nielegalnego posiadania broni. Sprawdzamy jej pochodzenie i prawdziwego właściciela.
Tłem dla powyższego incydentu jest zadawniony konflikt pomiędzy wsią, a myśliwymi ze „Żbika”. Akurat dzień wcześniej toczyła się kolejna rozprawa o wysokość odszkodowań za szkody wyrządzone przez zwierzynę. Miejscowi twierdzą, że myśliwi uchylają się od płacenia, bądź minimalizują wysokość tych odszkodowań. Z kolei myśliwi oskarżają miejscowych o zawyżanie szkód. Jedni drugim na wszelkie sposoby też dokuczają. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że Jarosław S. mierzył do Piotra K. ze sztucera po tym, kiedy ten wraz z kolegami nie chciał ustąpić myśliwym przejazdu na drodze. W efekcie doszło pomiędzy nimi do utarczki. Nie ma dowodów na to, by myśliwi mogli się poczuć na tyle zagrożeni, by móc sięgnąć po broń.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!