czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Zapadnięte studzienki, zmora kierowców z Chełma

Dodano: 22 czerwca 2012, 14:08

Prawdopodobnie minie jeszcze sporo lat, zanim w mieście zniknie ostatnia taka studzienka<br />
 (Jacek Ba
Prawdopodobnie minie jeszcze sporo lat, zanim w mieście zniknie ostatnia taka studzienka
(Jacek Ba

W Chełmie zmorą dla kierowców są pozapadane studzienki w jezdniach. Drogowcy obiecują, że takich pułapek będzie coraz mniej

Chełmscy drogowcy opanowali dwa nowatorskie sposoby na instalowanie studzienek w taki sposób, aby idealnie przystawały do nawierzchni. Chodzi o studzienki samopoziomujące się oraz takie, które w odpowiedni sposób przycina i uszczelnia odpowiednia maszyna. Taka maszyna za bagatela ponad 40 tys. zł w mieście już jest.

– Stosowane przez lata włazy miały to do siebie, że przyjmowały na siebie prawie cały ciężar przejeżdżających po nich pojazdów – mówi Marian Tarasewicz, kierownik Działu Techniczno-Inwestycyjnego MPGK.

– Powodowało to ich deformację. Problem dodatkowo potęgowało wypiętrzające asfalt kredowe podłoże. Stosowane obecnie sposoby montażu powinny te zagrożenia eliminować.

Sposoby, o których mówi Taraswewicz sprowadzają się do instalowania tak zwanych bezkolnierzowych włazów kanaliza-cyjnych. Ich zaletą jest to, że jeśli nawierzchnia ulicy podnosi się, bądź opada, to właz wraz z nią.

– Żyjemy przecież w XXI wieku, a wiele naszych ulic przypomina te jeszcze z lat 60-tych minionego stulecia – mówi Jarosław Majewski, kierowca z Chełma. – Dużo jeździłem po Niemczech i tam problemu ze studzienkami jakoś nie ma.

Jeszcze w ubiegłym roku MPGK eksperymentalnie zainstalowała nowatorskie studzienki w kilku miejscach w mieście. W sumie na miejskich drogach jest już kilkadziesiąt nowych włazów. Można je spotkać miedzy innymi na ulicach ks. Brzóski, Litewskiej, Kolejowej, Lubelskiej, Trubakowskiej, czy Ogrodniczej.

Dodatkową zaletą testowanych studzienek jest ich wodoszczelna podbudowa oraz bitumiczna taśma uszczelniająca. Unie-możliwia przedostawaniu się wody w miejscu połączenia "starej” i "nowej” nawierzchni oraz wymywaniu podbudowy włazu. Tym samym zmniejsza się awaryjność instalacji, a to automatycznie przekłada się na mniejsze koszty bieżącego utrzymania i napraw.

– Zainstalowane już nowe włazy przetrwały zimę i znakomicie się sprawdziły – mówi Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich. – Dlatego polecamy tę technologię projektantom remontów i budowy nowych dróg. Bez względu na to, że nowa technologia kosztuje o 30-40 proc. więcej od tej tradycyjnej. Dzięki bezawaryjności tych urządzeń z czasem dodatkowe koszty na pewno nam się zwrócą.

Druga z nowych technologii została wykorzystana już na ul. 1 Pułku Szwoleżerów. Studzienki na swój sposób zainstalowała tam firma spoza Chełma. Jednocześnie przeszkoliła chełmskich drogowców, aby sami sobie z tym radzili. Sama będzie do Chełma dostarczała jedynie produkowane przez siebie włazy. Jacek Barczyński


Czytaj więcej o:
Chełmianin N
Dobry doradca
Alwaro
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Chełmianin N
Chełmianin N (24 czerwca 2012 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie dobry doradco peniądze polityką grają.
Jak się ich nie ma i zwierzchnicy celowo nie dają,
to i w terenie uznania,szcunku także nie mają.
Pani Agatka,to Złota Rybka i ambitna kobitka,
zaś lubelszczyzna,to urojona maniacka niewidka.
Chełmianin N myśli rozumie,tylko celu pojąć nie umie.
Rozwiń
Dobry doradca
Dobry doradca (23 czerwca 2012 o 22:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech miasto odda część terenów przyległym wsiom bo taki rozwleczny moloch o takiej małej gętości zamieszkania nie wróży nic dobrego,to rozwlekła dziura do 3 pięter w górę na obszarze prawie Lublina kto to strzyma,prawda Panie Chełmianin N .No niech Pan strząchnie swoją łepetyną,przecież to nie lubelszczyzna.Pani Agatko nie strzyma Pani takiego zaniedbanego obszaru z niskimi podatkami.
Rozwiń
Alwaro
Alwaro (23 czerwca 2012 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ojtam, ojtam. Oprócz tragicznych dziur w Chełmie nie brakuje też fajnych szparek
Rozwiń
Gość
Gość (23 czerwca 2012 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
uchachałam sie po pachy!!!!! eksperymentalne studzienki na Lubelskie i Trubakowskiej, od 20 lat rozwalam sobie zawieszenie na Trubakowskiej i Lubelskiej, az serce boli jak sie przywali na sudove a oni mówia że to CUD TECHNIKI, Boże chroń nas od takich cudów, a na Lubelskiej przy switałach znowu dziura, wstawili pachoła.
Rozwiń
dziura
dziura (23 czerwca 2012 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chełm to miasto dziur
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!