poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Zarzuty dla policjantów z drogówki. Nie wszyscy się przyznali

Dodano: 19 lutego 2014, 09:42

Od kierowców aut na zagranicznych numerach brali od 50 do 200 zł. Na łapownictwie wpadło kolejnych pięciu policjantów z krasnostawskiej drogówki

W policyjnych szeregach służą od kilkunastu lat. Podejrzani to czterej funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego i jeden z Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego: Tomasz T., Krzysztof S., Mariusz C., Sławomir P. i Artur B. Są w wieku od 37 do 41 lat. - Działali zazwyczaj w ten sam sposób. Podczas kontroli drogowych prowadzonych w Krasnymstawie i okolicach odstępowali od karania kierowców za popełnione przez nich wykroczenia drogowe i w zamian przyjmowali od nich korzyści - mówi Romuald Sitarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Z ustaleń śledczych wynika, że brali od 50 do 200 złotych, a kontrolowanymi kierowcami byli głównie obywatele innych państw, między innymi Ukrainy. Nie wszyscy przyznali się do winy Zasłaniając się dobrem śledztwa prokuratura nie podaje szczegółów dochodzenia. Wiadomo jedynie, że cała piątka usłyszała kilkanaście zarzutów dotyczących łapownictwa. Część z podejrzanych przyznała się do winy. Mężczyźni zostali już zawieszeni w czynnościach służbowych. - Komendant policji w Krasnymstawie uruchomił procedury zmierzające do zwolnienia ich ze służby - informuje Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiego komendanta wojewódzkiego policji. Dodaje, że po zawieszeniu policjantów w tamtejszej komendzie pozostało około 10 funkcjonariuszy. Bez aresztu Po przesłuchaniu mężczyźni zostali zwolnieni do domów. Prokurator nie złożył wniosku o tymczasowy areszt, ale zastosował wobec nich poręczenia majątkowe. - Uważamy, że zastosowane środki zapobiegawcze zabezpieczą prawidłowy tok postępowania - tłumaczy Romuald Sitarz. Śledztwo trwało od maja 2013 roku. Prokuratura prowadziła je razem z Biurem Spraw Wewnętrznych Wydział w Lublinie KGP. Do pierwszych zatrzymań w tej sprawie doszło w październiku ub. roku. Wówczas zatrzymano Marcina M., Wojciecha K. i Piotra P. Mężczyźni wciąż mają status podejrzanych. Niewykluczone są kolejne zatrzymania. Wszystkim podejrzanym w tej sprawie grozi do 10 lat więzienia.
Czytaj więcej o: policja Krasnystaw
Komediant główny
x
zawiedziony
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Komediant główny
Komediant główny (20 lutego 2014 o 09:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Młodszy inspektor Ireneusz Wojewoda, obecny zastępca komendanta powiatowego policji w Krasnymstawie, prawdopodobnie zostanie nowym szefem policji we Włodawie. Ta kandydatura wśród włodawskich funkcjonariuszy i samorządowców wzbudza jednak kontrowersje.

Konieczność powołania nowego komendanta we Włodawie jest skutkiem rezygnacji z pracy i przejścia na emeryturę dotychczasowego szefa włodawskiej policji podinsp. Wiesława Kuszpy. Oficjalnie ze względów zdrowotnych, ale we Włodawie aż huczy od plotek, że dymisja 50-letniego komendanta została spowodowana nieco innymi względami. Równie duże poruszenie wywołała informacja, iż nowym komendantem policji we Włodawie ma zostać mł. insp. Ireneusz Wojewoda, obecnie pełniący funkcję zastępcy komendanta powiatowego policji w Krasnymstawie. We Włodawie pamięta się mu pewną wpadkę sprzed pięciu lat. Otóż 4 września 2008 r. w Łowczy na trasie z Włodawy do Chełma zdarzył się wypadek. Nissan zjechał na pobocze i przewrócił się. Dwaj mężczyźni zostali odwiezieni do szpitala. Tam udzielono im pierwszej pomocy i poddano badaniu alkotestem. Obaj byli pijani. Mieli w organizmie po 1,6 promila alkoholu. Jednym z nich był właśnie Ireneusz Wojewoda, ówczesny pracownik KWP w Lublinie, pełniący funkcję wiceprzewodniczącego zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Lublinie. Do wypadku doszło co prawda po służbie, a Wojewoda był pasażerem, ale funkcjonariusze wracali ze spotkania policjantów i przez długi czas wyjaśniało się, czy policyjny związkowiec nie powinien ponieść prawnych czy choćby służbowych konsekwencji. Ostatecznie nie poniósł. Wręcz przeciwne. Awansował.

 

znalazłem taki artykuł w Nowym Tygodniu z września 2013 r.-

Zawsze chlali,chleją i będą chlali,cała ta kontrola wewnętrzna to fikcja,dotyczy tylko tych niepokornych i malutkich.

Rozwiń
x
x (20 lutego 2014 o 09:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Młodszy inspektor Ireneusz Wojewoda, obecny zastępca komendanta powiatowego policji w Krasnymstawie, prawdopodobnie zostanie nowym szefem policji we Włodawie. Ta kandydatura wśród włodawskich funkcjonariuszy i samorządowców wzbudza jednak kontrowersje.

Konieczność powołania nowego komendanta we Włodawie jest skutkiem rezygnacji z pracy i przejścia na emeryturę dotychczasowego szefa włodawskiej policji podinsp. Wiesława Kuszpy. Oficjalnie ze względów zdrowotnych, ale we Włodawie aż huczy od plotek, że dymisja 50-letniego komendanta została spowodowana nieco innymi względami. Równie duże poruszenie wywołała informacja, iż nowym komendantem policji we Włodawie ma zostać mł. insp. Ireneusz Wojewoda, obecnie pełniący funkcję zastępcy komendanta powiatowego policji w Krasnymstawie. We Włodawie pamięta się mu pewną wpadkę sprzed pięciu lat. Otóż 4 września 2008 r. w Łowczy na trasie z Włodawy do Chełma zdarzył się wypadek. Nissan zjechał na pobocze i przewrócił się. Dwaj mężczyźni zostali odwiezieni do szpitala. Tam udzielono im pierwszej pomocy i poddano badaniu alkotestem. Obaj byli pijani. Mieli w organizmie po 1,6 promila alkoholu. Jednym z nich był właśnie Ireneusz Wojewoda, ówczesny pracownik KWP w Lublinie, pełniący funkcję wiceprzewodniczącego zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Lublinie. Do wypadku doszło co prawda po służbie, a Wojewoda był pasażerem, ale funkcjonariusze wracali ze spotkania policjantów i przez długi czas wyjaśniało się, czy policyjny związkowiec nie powinien ponieść prawnych czy choćby służbowych konsekwencji. Ostatecznie nie poniósł. Wręcz przeciwne. Awansował.

 

znalazłem taki artykuł w Nowym Tygodniu z września 2013 r.-

Rozwiń
zawiedziony
zawiedziony (20 lutego 2014 o 08:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I ja mam mieć zaufanie do tej instytucji? O czym my rozmawiamy? :D

Rozwiń
Komediant główny
Komediant główny (20 lutego 2014 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Odszedł jak sprawa wyszła na jaw! z Naczelnika drogówki za prawidłowy nadzór nad podległymi policjantami został awansowany na zastępcę Komendanta w sąsiednim powiecie.

Niestety, tak się to odbywa . Żyjemy nadal w dzikim kraju w jakiejś bananowej republice,tak dalej być nie może Tusk musi odejść,natychmiast !!!

Rozwiń
Elka
Elka (20 lutego 2014 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

szef tej jednostki mając odrobinę godności także powinien odejść


szef tej jednostki mając odrobinę godności także powinien odejść

Odszedł jak sprawa wyszła na jaw! z Naczelnika drogówki za prawidłowy nadzór nad podległymi policjantami został awansowany na zastępcę Komendanta w sąsiednim powiecie.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!