poniedziałek, 23 października 2017 r.

Chełm

Żółwie błotne spędziły zimę w kuwetach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 kwietnia 2010, 19:21

86 żółwików wypuszczonych do wody w gminie Hańsk od dwóch dni prowadzi samodzielne życie.
Ale do końca maja pod opieką człowieka będzie jeszcze 350 małych gadów z Poleskiego Parku Narodowego.

– My nie przetrzymujemy żółwi przez zimę w sztucznych warunkach – mówi Krzysztof Tchórzewski, strażnik Zespołu Parków Krajobrazowych Polesia. Staramy się chronić gniazda, a wiosną przenosimy stamtąd żółwie do najbliższego zbiornika wodnego. Gdyby miały pokonać tę drogę o własnych siłach, byłyby narażone na atak drapieżników.

Samice żółwia błotnego składają jaja w maju. Nie opiekują się ani nimi, ani potomstwem, które wykluwa się jesienią. Jeśli jest jeszcze w miarę ciepło, młode starają się dotrzeć do wody. Jeśli nie dadzą rady, siedzą w gniazdach do wiosny.

Jednak lisy, jenoty, kuny i kruki potrafią zniszczyć od 80 do 90 proc. tych gniazd. Dlatego przyrodnicy z Zespołu Parków Krajobrazowych Polesia osłaniają je stalowymi siatkami. A pracownicy Poleskiego Parku Narodowego wybierają z nich zapadające w zimowy letarg żółwie i przechowują w kuwetach. Tak przezimowało tam 350 żółwików.

– Zwrócimy im wolność dopiero pod koniec maja – mówi Radosław Olszewski, który opiekuje się przychówkiem. – Do tego czasu jeszcze się wzmocnią. Ważne jest i to, że w wodzie będzie wtedy więcej pożywienia.

Ale i w wodzie żółwiki nie są bezpieczne; czyhają na nie wydry, drapieżne ryby, a nawet owady – pływacze żółtobrzeżki. W pełni zabezpieczone przed drapieżnikami staną się dopiero po ukończeniu pięciu–ośmiu lat życia. Wtedy jedynym ich wrogiem może być człowiek.

Z obserwacji Olszewskiego wynika, że na terenie parku coraz więcej samic żółwi składa jaja. Ich liczba w ciągu ostatnich lat zwiększyła się z około 70 do 100. Świadczy to o tym, że programy ochrony gatunku zaczynają przynosić rezultaty. Coraz częściej przyrodnicy otrzymują informacje o tym, że gdzieś ktoś widział młodego żółwia. Tymczasem, jeszcze niedawno podobne doniesienia zakrawały na sensację naukową.

– Mamy największą w tej części Europy populację żółwia błotnego – podkreśla Janusz Holuk, kierownik chełmskiego oddziału Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. – Dlatego staramy się traktować to jako nasze przyrodnicze dziedzictwo, za które musimy czuć się odpowiedzialni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
regre
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

regre
regre (28 kwietnia 2010 o 07:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mój znajomy widział jakieś żółwie nad zalewem zemborzyckim
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!