czwartek, 23 listopada 2017 r.

Edukacja

Dysleksja, dysortografia, dyskalkulia. Coraz więcej uczniów ma stwierdzone problemy z nauką

Autor: ask

Poradnie psychologiczno-pedagogiczne coraz częściej stwierdzają problemy z nauką. Psychologowie twierdzą jednak, że nie jest to dowód na zwiększenie skali problemu, ale wzrostu świadomości rodziców dzieci.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty
(fot. Jacek Świerczyński / archiwum)
(fot. Jacek Świerczyński / archiwum)

– Nauczyciele mówią nam, że do niedawna mieli w klasach kilku uczniów z orzeczeniem specyficznych trudności w czytaniu, pisaniu i liczeniu. Teraz mają kilku takich, których takich orzeczeń nie mają – usłyszeliśmy w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 7.

Opinia o występowaniu trudności w uczeniu się może być wystawiona najwcześniej w IV klasie szkoły podstawowej. Jest aktualna przez cały czas trwania nauki.

– To, czy dziecko ma rzeczywiste trudności z nauką, czy też dostrzeżone nieprawidłowości wynikają z zaniedbań dydaktycznych warto sprawdzić na etapie nauki w szkole podstawowej – mówi Agata Matuszewska, dyrektor Niepublicznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej „Trampolina”. – Żeby uniknąć sytuacji, w którym zdobycie zaświadczenia staje się sposobem na ułatwienie sobie trudnego egzaminu zgodę na przeprowadzenie badań w gimnazjach lub szkole średniej wydać musi rada pedagogiczna szkoły konkretnego ucznia. Dzieje się tak naprawdę sporadycznie.

Jeśli zaświadczenie uda się zdobyć trafia ono do szkoły, a uczniowie mogą liczyć na przywileje w ocenianiu zarówno w trakcie roku szkolnego, jak i przy egzaminach.

– Takie zaświadczenia mogą być podstawą dostosowania warunków przeprowadzania sprawdzianu szóstoklasistów, egzaminu gimnazjalnego i egzaminu maturalnego – wylicza Renata Janicka, przedstawiciel OKE na teren województwa lubelskiego.

Ani wydział oświaty i wychowania ani kuratoria nie prowadzą jednak statystyk, jak wielu uczniów legitymuje się podobnym zaświadczeniem. Ma je jedynie Centralna Komisja Egzaminacyjna.

Co orzeka poradnia

• Dysleksja to trudności w czytaniu przejawiające się m.in. trudności w rozumieniu treści. Dysortografia to trudności z opanowaniem poprawnej pisowni.

• Dysortografię to popełnianie błędów ortograficznych mimo znajomości zasad pisowni. Dysgrafia to problemy z pisaniem określane potocznie jako „brzydkie pismo”.

• Dyskalkulia to problemy z nauką matematyki przejawiające się m.in. w niemożności porównywania liczebności zbiorów, czy oceny co jest większe a co mniejsze.

12,55 proc.
gimnazjalistów w Polsce zdających egzamin w 2015 roku miało zaświadczenie o dysleksji

7 proc.
gimnazjalistów w Polsce zdających egzamin w 2002 roku miało zaświadczenie o dysleksji

12,37 proc.
uczniów w naszym województwie ma zaświadczenie o dysleksji

Czytaj więcej o: szkoła Renata Janicka
Gość
Gość
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 października 2015 o 21:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To coś jak z ADHD - "twórca" tej choroby przyznal, że jest to tylko żart i nie ma czegoś takiego, ale ponieważ "choroba" ta daje pozywienie wielu osobom, nie wspominając o koncernach farmaceutycznych, to będzie żyła długo i szczęśliwie w dalszym ciągu, podobnie jak przebieranie nogami przes sen i inne idiotyzmy skuteczne do dojenia głupców, ktorych zamiast nazywać głupcami jak od wiekow, nazywa się teraz "dyslektykami", "dysortografami" i innymi "dys..."

i amin,dodałbym tu jeszcze do kompletu - dłubanie w nosie i du..e ,oraz kaszel palacza

Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2015 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jakie to teraz fajne ,tumanizm i jełopowatość wrodzona ,oraz lenistwo ma swoje naukowe nazwy i wytłumaczenie jeszcze nie wspomnieli o dyspepsji i dysdupii,
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2015 o 21:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Według mnie te wszystkie dys ... to wielka ściema. To produkawanie rzeszy nieporadnych życiowo młodych ludzi. Skoro mają aż takie problemy z podstawowymi sprawnościami jak czytanie, pisanie i mówienie to należałoby odrazu kierować ich do szkół SPECJALNYCH !! Gdyby wprowadzono taki tok postępowania, natychmiast nadopiekuńczy rodzice przestaliby nalegać na załatwianie tego typu zaświadczeń. Jak sobie tacy rodzice wyobrażają tego swojego wychuchańca w jego pracy? Tam też mu załatwią zaświadczenie?
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2015 o 19:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
te wszystkie dys ... spowodowane są wadami fizycznymi , uszkodzeniem pewnych części mózgu, upośledzeniem jego działania . w stopniu dużo mniejszym niż u imbecyla czy idioty , ale jednak
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2015 o 17:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Uczniowie są usprawiedliwieni...,ale nauczyciel walący błędy ortograficzne to chyba cos nie tak...dysortografia... :)Taki lepiej by moich dzieci nie uczył!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!