sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Gry

Bulletstorm: Polska gra za zagraniczne pieniądze (wideo)

Dodano: 21 września 2010, 12:32

Polska, bo Bulletstorm robi polskie studio People Can Fly. Ale gra zostanie wydana na całym świecie przez międzynarodowy koncern Electronic Arts. Oczekiwania? Dwa. Po pierwsze: świetna gra. Po drugie: kilka milionów sprzedanych pudełek.

Z tym pierwszym problemu być nie powinno. People can Fly to w końcu twórcy Painkillera i PC-towej wersji wielkiego hitu na konsolę Xbox 360: Gears of War. Zresztą pierwsze reakcje (chociażby po targach E3 w Los Angeles czy niemieckim GamesCom) są co najmniej entuzjastyczne.

To drugie zależy już od kampanii marketingowej i graczy, którzy muszą się skusić na nowy, nieznany tytuł. A wiadomo, ze najlepiej sprzedają się gry z kolejnym numerem w tytule.

O czym jest sama gra? Fabuła nie ma tu większego znaczenia (bo gra ma być bardzo dynamiczną strzelaniną), ale jest: troje żołnierzy elitarnych sił pokojowych zostaje zdradzonych przez swoje dowództwo i pozostawionych na pastwę losu na rajskiej planecie.

Rajskiej kiedyś, bo teraz wszystko obraca się w ruinę. A zamiast szczęśliwych mieszkańców mamy szczęśliwe mutanty i jeszcze bardziej szczęśliwe gangi. Szczęśliwe, bo przybyła nowa zwierzyna do upolowania…

Nasze zadanie – a wcielamy się w cynicznego zabijakę, Graysona Hunta – jest raczej proste: zlikwidować wszystko po drodze i zemścić się na tych, którzy nas tu zesłali.

Cała frajda w tej grze ma się opierać na jednym czynniku: niezwykle efektownym (i efektywnym) systemie walki. Tak wręcz, jak i bronią "palną”. Do tego dochodzą specjalne ataki, kopniaki, wślizgi i bardzo nietuzinkowe uzbrojenie. Wrogów łapiemy, przyciągamy, wyrzucamy w powietrze… ogólnie robimy im dość niemiłe rzeczy (gra jest oczywiście dla osób pełnoletnich).

Im bardziej złożony i widowiskowy sposób znajdziemy się na pozbycie miejscowej paskudy, tym więcej punktów premii otrzymamy. A te, wraz z różnymi licznikami i nazwami migają nam jak zwariowane niemal po całym ekranie ( w wolnej chwili za punkty modernizujemy broń).

Cała gra jest zupełnie pozbawiona patosu współczesnych gier akcji, gdzie ratujemy świat (a przynajmniej Stany Zjednoczone). A wygląda lepiej, niż większość z nich. Zresztą, zobaczcie sami:



Premiera gry Bulletstorm (PC, Playstation 3, Xbox 360): luty 2011
Czytaj więcej o:
xxxxx
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxxxx
xxxxx (21 września 2010 o 13:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Studio People Can Fly jest z Warszawy a nie z Wrocławia...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!