piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Bob Turner wygrał w Nowym Jorku. Zła wiadomość dla Obamy

Dodano: 16 września 2011, 14:15

Wybór Boba Turnera to dzwonek ostrzegawczy dla Baracka Obamy<br />
 <br />
<br />
 (Wikipedia )
Wybór Boba Turnera to dzwonek ostrzegawczy dla Baracka Obamy


(Wikipedia )

W Nowym Jorku wybory uzupełniające do Senatu USA wygrał Bob Turner, zagorzały krytyk prezydenta Baracka Obamy. Wczoraj został zaprzysiężony.



W miniony wtorek odbyły się w Nowym Jorku wybory uzupełniające do Senatu USA. Chodziło o to, kto zajmie miejsce uwolnione przez demokratycznego senatora Anthony’ego Weinera, zmuszonego do rezygnacji po tym, jak rozpowszechniał w Internecie zdjęcia prezentujące jego męskie wdzięki, na których miał na sobie tylko bokserki.

Reakcje opinii publicznej nie pozostawiły złudzeń co do tego, jak oceniają sieciowe igraszki senatora. Jego miejsce, z woli wyborców, zajmie teraz republikanin Robert Turner, zagorzały krytyk Baracka Obamy.

Urodzony na nowojorskim Queensie i całe życie związany z Nowym Jorkiem 70-letni Turner pokonał swego demokratycznego rywala Davida Weprina stosunkiem głosów 54 do 46 procent. Sensacja polega na tym, że chodziło tu o legendarny 9 Okręg Wyborczy obejmujący znaczną część dzielnic Queens i Brooklyn, masowo zamieszkiwany przez Żydów, w którym od 1920 roku na senatorów wybierani byli wyłącznie demokraci.

Tak też było w ostatnich wyborach, kiedy Anthony Weiner pokonał rywalizującego z nim wtedy Boba Turnera przytłaczającą procentową większością głosów 61:39.

W czasie obecnej rywalizacji za Turnerem opowiedział się słynny i niezwykle ceniony burmistrz Nowego Jorku Edward Koch (Żyd polski, którego rodzina wywodzi się Kołomyi), jak i legendarny „Burmistrz Ameryki” Rudolph Giuliani, sprawnie i bohatersko kierujący miastem podczas ataku 11 września 2001 roku. Republikanina poparły także dwie wielkie gazety miejskie – „New York Daily News” i „New York Post”.

Kim jest Robert Turner? Przede wszystkim nowojorczykiem z krwi i kości. Tu się urodził, tu chodził do wszystkich szkół łącznie z katolickim St. John’s University, uczelnią niewątpliwie dobrą, ale nie tak prestiżową jak inne flagowe – Columbia University czy New York University.

Pod drugie, jest człowiekiem bezprecedensowego sukcesu, jaki zrobił w mediach zajmując się produkcją programów typu „talk show” oraz rozwojem nowych form przekazu w tym telewizji kablowej. Najbardziej prestiżową pozycją było kierowanie przez sześć lat konglomeratem Multimedia, jako jego prezydent.

Towarzyszką jego życia jest od 46 lat małżonka Peggy, z zawodu pielęgniarka, pracująca na oddziałach opieki paliatywnej. Mają pięcioro dzieci, z których jedno jest adoptowanym po śmierci samotnie wychowującej je matki, która zmarła na AIDS. Po przejściu na emeryturę, od dwóch kadencji Turner zasiadał w izbie niższej amerykańskiego parlamentu.

Bob Turner, sam praktykujący katolik, jest konsekwentnym sojusznikiem Żydów. M.in. zdecydowanie sprzeciwia się jednostronnej deklaracji państwa palestyńskiego w trybie innym niż jako konsensus bezpośrednich negocjacji izraelsko-palestyńskich.

Jest zaangażowany w walkę z antysemityzmem. Przeciwstawiała się budowaniu meczetu w okolicy Ground Zero i nowego budowanego tam kompleksu World Trade Center. Opowiada się za restrykcjami w prawie do zawierania małżeństw tej samej płci. Z determinacją broni prób ograniczania systemu opieki społecznej Social Security.

– O zwycięstwie Turnera zdecydowały żydowskie głosy, mimo że on sam jest katolikiem, a w głosowaniu miał żydowskiego rywala – mówi mieszkanka Forest Hills na Queensie Malka Rosenblat, polska Żydówka z Podlasia. – Tu nie chodzi tylko o niego, tu chodzi także o pokazanie, z czym nie zgadzamy się z obecnym prezydentem.

Ten głos wydaje się bardzo znamienny. Żydowscy wyborcy to najbardziej zdyscyplinowany i masowo, przy 80-procentowej frekwencji, głosujący elektorat etniczny w USA. We wszystkich powojennych wyborach prezydenckich, nie zdarzyło się, aby do Białego Domu trafił kandydat, który miałaby ten elektorat przeciwko sobie.

Wczoraj na Kapitolu odbyło się zaprzysiężenie Roberta Tunera. Wszyscy z niecierpliwością oczekują teraz jego poczynań w Senacie, gdzie zapewne stanie się liderem opozycji wobec Baracka Obamy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!