poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

MŚ 2010: Postawił na mecz 17 tys. zł. Przegrał, więc upozorował napad

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lipca 2010, 17:08

29-letni mężczyzna zadzwonił na policję i powiedział, że pobiło go kilku mężczyzn. Następnie mieli mu ukraść 17 tysięcy złotych i wrzucić do rzeki. Jak się okazało, mieszkaniec Szczecina całą sytuację wymyślił, a pieniądze przeznaczone na działalność gospodarczą przegrał w zakładach bukmacherskich.

Do rzekomego rozboju miało dojść na Nabrzeżu Kapitańskim w Szczecinie. Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia, wysłuchali relacji 29-latka. Twierdził, że gdy szedł nabrzeżem podeszło do niego kilku mężczyzn i przemocą obezwładnili go, a następnie zabrali mu pieniądze i wrzucili go do Odry. Poszkodowanemu miało zginąć w ten sposób 17 tysięcy złotych, które dostał na rozwinięcie działalności gospodarczej.

- Na miejscu byli również świadkowie, którzy widzieli jak 29-latek cały mokry wydostaje się z Odry. Poprosił on nawet przechodniów o telefon, aby zawiadomić policję - informuje sierż. Famulski Łukasz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - Mężczyzna trafił do szpitala, jednak lekarz nie stwierdził obrażeń ciała. Policjanci próbowali wyjaśnić lakoniczne tłumaczenie pokrzywdzonego. Wtedy to młodzieniec wycofał się ze swojej wersji zdarzeń i przyznał się, że faktycznie posiadał te 17 tysięcy złotych na rozwój działalności. Jednak utracił je w zupełnie innych okolicznościach.

Szczecinianin chciał mieć lepszy start.

Chciał pomnożyć posiadane fundusze i w jednym z zakładów bukmacherskich obstawił mecz piłkarski Mistrzostw Świata. Gdy zobaczył, że jego typowania były niewłaściwe i zainwestowane 17 tysięcy stracił bezpowrotnie, nie wiedział co ma począć. Z rozpaczy przyszło mu do głowy rzucić się do rzeki i udawać, że go okradziono.

W ostatniej chwili mężczyzna się opamiętał i uniknął dwóch lat pozbawienia wolności, bo nawet tyle może grozić za zawiadomienie o nie popełnionym przestępstwie.

Źródło: Postawił 17 tysięcy na mecz Mistrzostw Świata. Przegrał i upozorował pobicie, desperat sam rzucił się do Odry
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!