niedziela, 22 października 2017 r.

Kraj Świat

Nelli Rokita: Mają już psa i kota, przypominają sobie o dziecku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 czerwca 2009, 13:25


Jeśli niepłodność jest chorobą, to czy posiadanie brzydkiego, krzywego nosa też nie powinno być uznane za chorobę, jeśli kobieta z tego powodu cierpi, ma bóle żołądka, a nawet nerwicę? Czy od kobiety z brzydkim nosem wymaga się, aby była piękna za wszelką cenę? Nie. Dlatego nie sądzę, aby każda kobieta musiała rodzić dzieci - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Nelli Rokita, posłanka PiS.
W ten sposób Nelli Rokita rozwinęła swoją myśl wygłoszoną w środowej „Kropce nad i”: „Bezpłodność to nie choroba, a często wynik aborcji, nie każda kobieta jest stworzona do rodzicielstwa, a panowie są bezpłodni, bo… nie mają więzi z rodziną”. Za te słowa zaatakowały ją nawet koleżanki z klubu PiS.
Oto fragment wywiadu dla Wirtualnej Polski:
Nelli Rokita: Głównie atakują mnie feministki, które do tej pory mówiły, że nie każda kobieta, która zajdzie w ciążę, chce być matką i domagały się zalegalizowania aborcji. Teraz krzyczą głośno, że każda kobieta chce być matką i są za in vitro. Nie rozumiem tego, bo coś tu nie gra właśnie z tymi kobietami, które tak zmieniają zdanie.
• Krytykują panią nie tylko feministki, ale wiele osób, które od lat starają się o dziecko.
– Bo wiele jest takich osób, które w najlepszym okresie życia, gdy mają 20-30 lat usuwają ciąże lub biorą tabletki antykoncepcyjne. W ten sposób niszczą swój organizm.
• Dlaczego wychodzi pani z założenia, że ktoś, kto nie może mieć dzieci, wcześniej usuwał ciążę lub stosował środki antykoncepcyjne? Zna pani jakieś statystyki na ten temat?
– Nie, ale powinniśmy zrobić takie badania i sprawdzić, w jakim wieku ludzie starają się o dziecko. Uważam, że osoby, które są po trzydziestce, a w zasadzie bliżej im do czterdziestki i nie mają dzieci, a mówią, że od lat się starają i nie stosowały środków antykoncepcyjnych lub nie usuwały ciąży, zwyczajnie kłamią.
• Dlaczego mieliby to robić?
– Po prostu chcą się usprawiedliwić, bo dopiero po trzydziestce, kiedy wybudowali dom, mają już psa i kota, przypominają sobie o dziecku. A tak naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, co znaczy wychować dziecko. Powinniśmy zrobić dla tych osób jakieś szkolenie.
Rozmawiała Agnieszka Niesłuchowska, Wirtualna Polska


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!