wtorek, 24 października 2017 r.

Kraj Świat

Nowy plan nauczania dla 8-letniej podstawówki. Ile lekcje polskiego i matematyki?

Dodano: 22 stycznia 2017, 12:23
Autor: Kurier PAP

Cztery lekcje matematyki, pięć godzin polskiego w tygodniu przez całą szkołę podstawową, jedna lekcja historii w tygodniu od IV klasy i dwie lekcje historii od V klasy - przewiduje projekt ramowych planów nauczania dla 8-letniej szkoły

Ramowe plany nauczania to rozporządzenie ministra edukacji, w którym określone jest, ile godzin nauczania danego przedmiotu w tygodniu uczniowie będą mieli na danym etapie nauczania, w danej klasie.Projekt nowego rozporządzenia ws. ramowych planów nauczania został skierowany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych. Jest on konsekwencją zmiany struktury szkół, m.in. przywrócenia 8-letniej szkoły podstawowej i 4-letniego liceum ogólnokształcącego oraz nowej podstawy programowej dla tych szkół.

Podstawa programowa kształcenia ogólnego to również rozporządzenie ministra edukacji. Opisane jest w nim, co uczeń powinien umieć z danego przedmiotu na danym etapie edukacji. Nauczyciel ma obowiązek zrealizowania w pracy z uczniami wszystkich treści w niej zawartych.Zasadniczą zmianą w stosunku do dotychczas obowiązujących ramowych planów nauczania jest ich sama konstrukcja.

Dotychczasowe ramowe plany nauczania określały minimalny wymiar godzin na danym etapie edukacyjnym przeznaczonych na realizację poszczególnych obowiązkowych zajęć edukacyjnych oraz zajęć z wychowawcą.

Proponowane w projekcie rozporządzenia ramowe plany nauczania określają tygodniową liczbę godzin obowiązkowych zajęć. Zgodnie z podstawą programową w 8-letniej szkole podstawowej, tak jak dotąd, w klasach I-III będzie edukacja wczesnoszkolna.

Od I klasy uczniowie będą się także uczyć języka obcego. Ramowy plan przewiduje w każdej klasie na tym etapie 20 godzin lekcji tygodniowo. Podziału godzin w każdej klasie na poszczególne obowiązkowe zajęcia edukacyjne (edukacja polonistyczna, język obcy nowożytny, edukacja muzyczna, edukacja plastyczna, edukacja społeczna, edukacja przyrodnicza, edukacja matematyczna, edukacja informatyczna i edukacja techniczna) dokonywać będzie nauczyciel prowadzący te zajęcia.

Jednocześnie zaznaczono, że na naukę języka obcego należy przeznaczyć po 2 godziny tygodniowo w każdej klasie, a na zajęcia wychowania fizycznego po 3 godziny tygodniowo.W IV klasie rozpocznie się nauczanie przedmiotowe. Uczniowie będą mieli: język polski, język obcy nowożytny, matematykę, informatykę, historię, przyrodę, muzykę, plastykę, technikę i wychowanie fizyczne.

Naukę prawie wszystkich tych przedmiotów będą kontynuować do końca szkoły podstawowej.

Od V klasy w miejsce przyrody wprowadzone zostaną geografia i biologia. W klasie VII dojdą drugi język obcy, chemia i fizyka, a w klasie VIII - wiedza o społeczeństwie i edukacja dla bezpieczeństwa. Zajęcia z techniki uczniowie będą mieli do VI klasy włącznie, a z muzyki i plastyki - do VII klasy włącznie.

I tak, zgodnie z projektem ramowego planu nauczania dla szkół podstawowych, w klasach IV-VIII uczniowie będą mieć po 5 lekcji języka polskiego w tygodniu, po 4 lekcje matematyki i po 3 lekcje pierwszego języka obcego; wymiar nauczania drugiego języka obcego - po 2 lekcje w tygodniu. Historii uczniowie będą mieli w IV klasie jedną lekcję w tygodniu, a w klasach V-VIII - 2 lekcje.

Przyroda w IV klasie będzie miała wymiar dwóch lekcji w tygodniu, geografia - jednej lekcji w klasach V-VI i VIII oraz dwóch lekcji w klasie VII, biologia - jednej lekcji w klasach V-VII i dwóch w VIII klasie. Chemia i fizyka będą miały wymiar po dwie lekcje klasach VII i VIII.

W klasach IV-VIII uczniowie będą mieli jedną w tygodniu lekcję informatyki i cztery lekcje wychowania fizycznego. W klasach IV-VII wymiar zajęć z plastyki i muzyki to po jednej lekcji, a w klasach IV-VI - po jednej lekcji techniki.

Wiedza o społeczeństwie będzie prowadzona w VIII klasie w wymiarze dwóch lekcji w tygodniu, a edukacja dla bezpieczeństwa - w wymiarze jednej lekcji w tygodniu.    

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

Czytaj więcej o: szkoła edukacja MEN nauczanie
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 września 2017 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uważam że nowy plan jest nawet komfortowy. Odpowiada mi głównie rozkład zajęć z geografii itp. (czyli nowych przedmiotów dochodzących w siódmej klasie). Dzięki pojedynczym lekcjom tygodniowo z chemii, fizyki i biologii nie będzie dużo lekcji jednego dnia.
Rozwiń
Gość
Gość (30 sierpnia 2017 o 14:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wf wystarczająco ale powinien być na zaliczenie nie na ocenę.
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2017 o 16:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W-fu powinno być mniej. Lub nie powinien być oceniany na podstawie 6 stopniowej skali a jedynie na zaliczenie. Nauczyciele wymuszają na dzieciach wykonywanie ćwiczeń, których dzieci niekiedy nie dają rady wykonać. Nie każdy jest sportowcem a nauczyciele mają jednakową skale dla wszystkich.
Rozwiń
Gość
Gość (27 sierpnia 2017 o 14:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co do osób, które wciąż bronią w-f'u, to powiem tak: od małego trenowałam sporty, których nijak nie da się połączyć ze szkołą. Jazda konna (gdzie wbrew pozorom nie tylko klepie się tyłkiem w siodło - spróbujcie chociażby prawidłowo anglezować) i łyżwiarstwo figurowe to moje pasje, dzięki którym mam zapewniony ruch (5 godzin jazdy konnej z trenerem tygodniowo + jedna bez trenera [na własnym koniu] lub praca z ziemi [co wbrew pozorom również zapewnia ruch], 5 godzin treningów łyżwiarstwa z trenerem + własne treningi i 1 godzina baletu w ramach ćwiczeń do łyżwiarstwa. Do tego 1,5 godzinny trenining aikido tradycyjnego tygodniowo). Rozumiem, że większość dzieciaków w moim wieku całymi dniami siedzi tylko przed komputerem, ale dla osób takich jak ja w-f jest krzywdzący, bo zamiast wałkować wciąż piłkę ręczną (niestety u mnie gra się praktycznie tylko w to) podczas tej godziny mogliby już dawno ćwiczyć coś, co lubią. Ewentualnie porządnie się rozgrzać, bo uwierzcie lub nie, ale dla osób po kontuzji (takich jak ja) 10 minut rozgrzewki, gdzie tak naprawdę nie robi się praktycznie nic dostosowanego do danej konkurencji sportowej, to za mało.
Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2017 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CI, którzy piszą, że wf-u powinno być mniej mylą się i to bardzo. Wręcz przeciwnie, im więcej wf-u tym lepiej, dobrze by było też o szkolne koła sportowe i kluby. Przecież przede wszystkim powinniśmy zwracać uwagę na zdrowie dzieci. W podstawówce mogliby jednak wykluczyć drugi język obcy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!