sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Ocaleli z Holocaustu pytają o los Sobiboru

Dodano: 31 sierpnia 2011, 11:28

Dyrektor Ligi Przeciw  Zniesławianiu (ADL) Abraham Foxman pyta, co się dzieje z muzeum w Sobiborze?<br />
Dyrektor Ligi Przeciw Zniesławianiu (ADL) Abraham Foxman pyta, co się dzieje z muzeum w Sobiborze?

Brak rozwiązania statusu muzeum zagłady w Sobiborze i zapewnienia mu bezpiecznego funkcjonowania bardzo zaniepokoił środowiska żydowskie w świecie, w tym znanych ludzi ocalałych z Holocaustu na ziemiach polskich. Tych, którzy mieli szczęście nie trafić do tego obozu śmierci.



Sprawę opisaliśmy przed kilkoma dniami. Zareagował m.in. Abraham Foxman, dyrektor wpływowej Ligi Przeciw Zniesławianiu (ADL), syn warszawskich Żydów, urodzony na początku okupacji, uratowany przez polską piastunkę, kiedy ochrzciła go jako własne dziecko.

W poniedziałek Abraham Foxman skierował do Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku prośbę o wyjaśnienie sytuacji Sobiboru oraz jednoznaczne stwierdzenie, czy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP zamierza to muzeum utrzymywać.

Przy okazji Abraham Foxman zwraca uwagę, że brak stabilnej sytuacji i niejasna przyszłość tego miejsca martyrologii i pamięci nie tylko są zawstydzające, ale także posiadają swój specyficzny kontekst w sytuacji, kiedy Polska intensywnie zabiega w świecie, w tym w Stanach Zjednoczonych, o stworzenie stałego "żelaznego funduszu”, z którego miałoby być utrzymywane muzeum KL Auschwitz. W projekcie tym chodzi o miliony dolarów.

W sytuacji Sobiboru o kwotę około 400 tysięcy, co jest dramatycznym kontrastem. Nie tylko. Można odnosić wrażenie, że obóz oświęcimski traktowany jest zupełnie inaczej niż pozostałe wymienione w ustawie Sejmu z 1999 roku, których utrzymanie przejęło na siebie państwo.

Po publikacji naszego artykułu, sytuacja Sobiboru stała się tematem materiału w Panoramie Lubelskiej, sprawą zainteresowała się także TVP Info. Otrzymaliśmy także pytania od dziennikarzy dwóch prestiżowych gazet nowojorskich.

Dyrektor Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego we Włodawie, którego filią – z naruszeniem ustawy z 1999 roku – pozostaje Sobibór, historyk i znany badacz historii Żydów dr. Krzysztof Skwirowski mówi:

- Mam nadzieję, że ostatecznym efektem troski o upamiętnienie obozu w Sobiborze, jego ofiar oraz jego tragicznej i heroicznej historii będzie zapewnienie mu godnego funkcjonowania, bez konieczności corocznych wędrówek za pieniędzmi i pukania do kolejnych drzwi.

O to właśnie chodzi! A im szybciej decydenci w Warszawie się z tym "uporają,” tym mniejszy wstyd będzie dla kraju.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!