wtorek, 17 października 2017 r.

Kraj Świat

Odrabianie lekcji Jana Karskiego jest moralnym obowiązkiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 kwietnia 2014, 14:00

Poseł Ryszard Kalisz wspiera Wiesławę Kozielewską: "To, co robi pani dla godnej pamięci Jana Karskiego, budzi wielki szacunek.

Ryszard Kalisz spotkał się wczoraj z dr Wiesławą Kozielewską-Trzaską, bratanicą i córką chrzestną Jana Karskiego, bohatera Polski, Stanów Zjednoczonych i Izraela, którego setna rocznica urodzin jest obchodzona w tym roku. Ryszard Kalisz wyraził głęboki podziw i szacunek dla wojennej misji bohaterskiego emisariusza Polski Podziemnej i Rządu RP na Wychodźstwie. Podkreślił też, w jaki sposób jego dokonania wpływały po wojnie na formowanie nowoczesnej myśli prawniczej w obszarze praw człowieka i obywatela oraz obrony ludzi pokrzywdzonych i prześladowanych w wielu miejscach na ziemi. Dodał, że zamierza o tym mówić podczas uroczystej konferencji "Jan Karski. Misja kompletna” w dniach 23-25 czerwca br., obejmujących także dzień samych setnych urodzin Bohatera: 24 czerwca, czyli Świętego Jana, w której to dacie przyniósł sobie na świat także imię. Polityk zauważył, iż odrabianie lekcji Jana Karskiego jest moralnym obowiązkiem. Wyraził głęboki szacunek dla doktor Kozielewskiej, która z determinacją walczy o godną pamięć dla wybitnego członka jej rodziny. Jak podkreślała bratanica i chrześnica Bohatera, największą krzywdą wyrządzoną rodzinie była próba wyeliminowania jej z obszaru publicznego. M.in. poprzez pominięcie w procedowaniu i przyjmowaniu amerykańskiego Prezydenckiego Medalu Wolności i kolportowanie informacji, iż Jan Karski rzekomo nie pozostawił żadnej rodziny.

Żyje wielu jej członków, w tym niemal 102-letnia siostra stryjeczna Jana Karskiego - Jadwiga Lenoch-Bukowska. Żyje siostra cioteczna Edwarda Natkańska. Pani doktor przypominała, ile wysiłku kosztowało ją doprowadzenie do tego, aby amerykańskie odznaczenie wreszcie trafiło, zgodnie z wolą rodziny, do Gabinetu Jana Karskiego w Muzeum Miasta Łodzi. Sprawa jego tam obecności nie doczekała się jednak zawarcia notarialnego aktu darowizny pomiędzy rodziną a muzeum, bo ktoś tej placówce na to... nie pozwala. Inną bolesną sprawą, która do żywego dotknęła rodzinę, była próba zdjęcia w Waszyngtonie nagrobka Jana Karskiego i jego żony Poli Nireńskiej i zamienienia go na jakiś inny przez grupę osób uzurpujących sobie do tego prawo. - Jest naprawdę niewiarygodne, ilu ludzi chce za wszelką cenę być jakoś kojarzonymi z Janem Karskim, ilu przypisuje sobie samym jakiś monopol na "uprawianie” jego pamięci... - komentuje dr Kozielewska. Spotkanie u Ryszarda Kalisza, w którym uczestniczyli także przedstawiciele władz Towarzystwa Jana Karskiego i dystryktu Rotary International, zakończyło się obietnicą polityka wspierania doktor Wiesławy Kozielewskiej-Trzaski w jej dzielnej po-stawie. - Tacy politycy jak Ryszard Kalisz czynią różnicę w życiu publicznym swoją wrażliwością na sytuację słabszych i poczuciem sprawiedliwości - powiedziała bratanica Bohatera po spotkaniu.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!