poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Ojciec wiózł syna motocyklem. Czterolatek nie żyje

Dodano: 31 maja 2017, 17:38

Zabrze (woj. śląskie). Ojciec wiózł motocyklem dziecko, gdy na jednym ze skrzyżowań w Zabrzu doszło do zderzenia z samochodem osobowym. 4-letni chłopiec nie przeżył wypadku. Jego ojciec trafił do szpitala.

- Przepisy regulują, że jeśli przewozimy dziecko w wieku poniżej 7 lat, nie należy przekraczać prędkości 40 km/h. Rodzic może się zaopatrzyć w specjalne pasy albo nosidło - przypomina st. sierż. Agnieszka Żyłka z policji w Zabrzu.

Oględziny na miejscu prowadziła grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Nie jest jeszcze przesądzone, kto zawinił w wypadku. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Zarówno ojciec, jak i syn mieli na głowach kaski.

Czytaj więcej o: policja wypadek
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Gucio
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 maja 2017 o 22:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie lubię jednośladowców.
Rozwiń
Gość
Gość (31 maja 2017 o 22:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DER ZEiTUNG słowem nie wspomina o sekcjach ofiar zamachu nad Smolenskiem? Cenzura prewencyjna ??
Rozwiń
Gucio
Gucio (31 maja 2017 o 22:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Proponuję nie ferować wyroku zanim nie będzie znany winny. Nazwanie ojca kretynem to chyba przesada i syndrom "internetowej wolności słowa". Nie może być tak, że dla własnego i dziecka bezpieczeństwa mam jeździć wozem opancerzonym bo jakiś "kretyn" z samochodu powoduje wypadek. Dziecko i ojcec miało kask, nie jest powiedziane czy zachowali 40 km/h ale nie podejrzewam szaleństw z takim malcem na motorze, a więc zasady Kodeksu Drogowego spełnili.
 zasady Kodeksu na pewno , a czy zdrowego rozsądku ?
Rozwiń
Gość
Gość (31 maja 2017 o 21:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuję nie ferować wyroku zanim nie będzie znany winny. Nazwanie ojca kretynem to chyba przesada i syndrom "internetowej wolności słowa". Nie może być tak, że dla własnego i dziecka bezpieczeństwa mam jeździć wozem opancerzonym bo jakiś "kretyn" z samochodu powoduje wypadek. Dziecko i ojcec miało kask, nie jest powiedziane czy zachowali 40 km/h ale nie podejrzewam szaleństw z takim malcem na motorze, a więc zasady Kodeksu Drogowego spełnili.
Rozwiń
Gość
Gość (31 maja 2017 o 20:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozumiem ze mozna pojezdzic na 2 kolkach, ale zeby zabierac 4 latka? kretyn. Niepotrzebna smierc. Bardzo smutna informacja.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!