poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Orzeł Jana Karskiego i premiera „Jednego życia”

Dodano: 14 maja 2015, 19:07

Rozmowa z Jackiem Woźniakiem, sekretarzem Towarzystwa Jana Karskiego

• W piątek warszawskie Łazienki będą gościć bezprecedensowe wydarzenie dedykowane patronowi waszego Towarzystwa… 

– Zacznę od tego, że Łazienki Królewskiego są naszym wiernym sojusznikiem, a dyrektor tego wspaniałego muzeum, lublinianin Tadeusz Zielniewicz, jest człowiekiem doskonale rozumiejącym, kim był Jan Karski i na jaką pamięć zasługuje.

Wracając do wydarzenia, w pierwszej części wręczona zostanie Nagroda Orła Jana Karskiego przyznana pośmiertnie Borysowi Niemcowowi, legendarnemu liderowi rosyjskiej opozycji demokratycznej, zamordowanemu w centrum Moskwy 27 lutego br. Orła odbierze w jego imieniu, córka Żanna Niemcowa. W drugiej – odbędzie się premiera pierwszego tomu długo oczekiwanej biografii „Jedno życie”, w której najbliższy przyjaciel i współpracownik Bohatera Waldemar Piasecki portretuje jego drogę od urodzenia do śmierci. Wydawcą jest znana oficyna Insignis.

Wydarzenie poprowadzi znakomity aktor i prezes ZASP Olgierd Łukaszewicz, a uświetni je recital rosyjsko-polskiego artysty Jewgena Malinowskiego.

• Przypomnijmy, za co honorowany jest Borys Niemcow? 

– Za niezłomną odwagę wolności słowa. Ta odwaga tak bardzo przeszkadzała, że popchnęła zbrodniarzy do sięgnięcia po pistolet przeciw… słowu. W takiej konfrontacji broń nigdy nie jest w stanie wygrać. Wcześniej czy później wolne słowo tryumfuje.

• Córka laureata przyjeżdża do Polski po raz pierwszy. Rozumiem, że postaraliście się o stosowny program… 

– Żanna Niemcowa przybędzie ze swą mamą Raisą. Postaramy się, aby ich pierwsze spotkanie z Polską było jak najlepsze. Niestety, obowiązki obu pań nie pozwalają, aby było dłuższe.

• Co może powiedzieć pan o książce? 

– Wypełni z pewnością dotkliwy deficyt wiedzy biograficznej. Pokazuje Jana Karskiego w pełnym kontekście rodzinno-środowiskowym i na tle czasu, w jakim żył. Ze względu na unikalny charakter znajomości autora i bohatera książki dowiadujemy się rzeczy dotąd w ogóle o Janie Karskim nieznanych. Mimo pokaźnej objętości pierwszego tomu opisującego życie Bohatera do wybuchu drugiej wojny, tekst czyta się jak literaturę przygodową, a jednocześnie dowiaduje wiele o czasach, w jakich żył i które go formowały. Dodam, że Jan Karski wcale nie jest pokazywany monumentalnie czy bezkrytycznie. Po prostu prawdziwie.

• Książka będzie mieć swoją premierę w Lublinie? 

– Oczywiście. Podobnie jak dwukrotnie na Zamku Lubelskim mieliśmy Jana Karskiego z okazji polskich wydań jego „Wielkich mocarstw wobec Polski” i „Tajnego państwa”, tak tym razem, w ty samych zacnych murach, odbędzie się promocja „Jednego życia” z udziałem autora, lublinianina z krwi i kości oraz inicjatora i przewodniczącego wykonawczego naszego Towarzystwa.

• Kiedy to będzie? 

– 21 maja br. Dzień po tym, jak książka znajdzie się w księgarniach.

• Kto dostanie pierwsze egzemplarze do autora i wydawcy? 

– Nie ma wątpliwości – rodzina Kozielewskich, która wydała na świat Bohatera, a której istnienie starano się tuszować. Zapewne jako pierwsza – nestorka rodu, siostra stryjeczna Jana Karskiego – Jadwiga Lenoch-Bukowska, która wczoraj ukończyła 103 lata. Będzie to prezent urodzinowy.

• Czy to prawda, że Towarzystwo zamierza upamiętnić Borysa Niemcowa w Lublinie? 

– Zamierzamy zwrócić się do władz i radnych miasta o nadanie jednej z ulic Lublinie imienia Borysa Niemcowa, na co zasługuje, naszym zdaniem, jak mało kto.

• Przyjazd do Polski córki Borysa Niemcowa wywołuje duże zainteresowanie... 

– Nawet bardzo duże. Powiedziałbym, że nagle wielu stara się wykorzystać jej krótki pobyt do jakichś celów politycznych. Nagroda Orla Jana Karskiego nie jest z tej bajki. Honorujemy dokonania osobiste i osobiste bohaterstwo jednostki ludzkiej, a nie jakichś organizacji chcących ją „zaadaptować” czy poczuwających się do związków z Borysem Niemcowem. Nie interesuje nas „instytucjonalizowanie” jego pamięci i wykorzystywanie do tego jego córki. Zwłaszcza na terenie Polski. Wizyta związana jest tylko z nagrodą i ma charakter prywatny. Chciałbym, żeby to jasno wybrzmiało.

 

Czytaj więcej o: Jan Karski
Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 maja 2015 o 10:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za hańba aby takie odznaczenie przyznawać człowiekowi który został zabity za zabawy z modelką 20 lat młodszą z Ukrainy a trzeba przypomnieć że zostawił dla niej rodzinę i dzieci a śledztwo wciąż trwa ale niedorozwinięci rządzący jak zwykle się spieszą bo ważniejsze są konflikty polityczne jak prawda
Rozwiń
Gość
Gość (14 maja 2015 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cóż powiedzieć Panie Janie Karski ,zostałeś brutalnie wykorzystany i przez rząd hamerykański i przez żydów hamerykańskich ,Twój trud i poświęcenie zdały sie psu na bude,oni sobie nawet nie zakładali,że znajdzie sie ktoś tak głupi żeby swoje życie tak ryzykować dla takiego celu ,a jednak sie kutafony pomylili ,a nam i tak nie pomogli ,bo mieli nas w hamerykańskiej d.upie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!