niedziela, 19 listopada 2017 r.

Kraj Świat

Orzeł Karskiego wylądował w rękach Walentyny Janta-Połczyńskiej


Walentyna Janta-Połczyńska, Orzeł Jana Karskiego i Anna Maria Anders. Fot. Archiwum
Walentyna Janta-Połczyńska, Orzeł Jana Karskiego i Anna Maria Anders. Fot. Archiwum

Pierwsza dama Polonii nowojorskiej, 103-letnia Walentyna Janta-Połczyńska w niedzielę otrzymała Nagrodę Specjalną Orła Jana Karskiego. Przyjęła ją w swoim domu na nowojorskim Queensie w niewielkim gronie osób jej najbliższych.

Atrybuty nagrodowe: statuetkę Orła i jej dyplom przekazali dostojnej laureatce przedstawiciele Kapituły Nagrody wraz senator Anną Marią Anders, córką bardzo dobrze znanego laureatce i patronowi Nagrody – generała Władysława Andersa, legendarnego dowódcy 2 Korpusu Polskich Sił Zbrojnych.

Pani senator powiedziała, że możliwość wręczania takiej Nagrody takiej laureatce jest dla niej zaszczytem i źródłem wzruszenia.

Spotkanie w domu uhonorowanej miało bardzo serdeczny charakter. Towarzyszyły mu wspomnienia pani Walentyny o Janie Karskim i Władysławie Andersie.

Refleksje i opowieści o generale Andersie miały oczywisty i emocjonalny walor dla jego córki. Słuchała z zapartym tchem. – Niezmiernie cieszę się z tego spotkania! Pani Walentyna jest wspaniałą osobą, a patron Nagrody pomnikową i godną najwyższego podziwu. Ich związki z moim Ojcem są niezwykle dla mnie ważne – powiedziała nam pani senator.

Tym, co łączyło, mimo znacznej różnicy wieku oraz oficjalnej pozycji, Władysława Andersa i Jana Karskiego była niemal jednakowa ocena wybuchu powstania warszawskiego. Czynu tragicznego i skazanego na klęskę, choć… nieuniknionego.

Patron nagrody znał nie tylko generała Andersa. Także jego małżonkę, lwowiankę – Renatę Bogdańską, piosenkarkę i aktorkę. Bywał w ich londyńskim domu. Spotykali się w Nowym Jorku i Waszyngtonie.

Karski wspominał, jakim szokiem było dla niego pozbawienie generała Władysława Andersa obywatelstwa polskiego we wrześniu 1946 roku specjalnym dekretem warszawskiego rządu, w którym jako wicepremier zasiadał Stanisław Mikołajczyk, były premier rządu londyńskiego. Uważał Andersa za najwybitniejszego polskiego dowódcę czasu II wojny światowej.

– Nie ma wątpliwości, iż w domu na Queensie odbyła się ważna lekcja historii. Symbolicznie pani Walentyna znów „spotkała” tych, z którymi w czasach rządu londyńskiego współpracowała w rządzie generała Sikorskiego – skomentował inny z wręczających Nagrodę, członek jej Kapituły Waldemar Piasecki.

Na liście innych przyznających Nagrodę Specjalną odnajdujemy m.in. nazwiska: dr Wiesławy Kozielewskiej, przedstawicielki Rodziny Jana Karskiego, jego bratanicy i córki chrzestnej; hierarchów Kościoła - kardynała Stanisława Dziwisza, arcybiskupa Alfonsa Nossola, biskupa Tadeusza Pieronka, byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, znakomitych profesorów – Richarda Pipesa (Harvard University), Karola Modzelewskiego (Polska Akademia Nauk) i Juliana Kornhausera (Uniwersytet Jagielloński).

Dyplom i statuetka nagrody Orła Jana Karskiego, które trafiły w minioną niedzielę do zacnej Laureatki
 Fot. Towarzystwo Jana Karskiego
Dyplom i statuetka nagrody Orła Jana Karskiego, które trafiły w minioną niedzielę do zacnej Laureatki Fot. Towarzystwo Jana Karskiego
Gen. Władysław Anders i Jan Karski. Fot. Archiwum
Gen. Władysław Anders i Jan Karski. Fot. Archiwum
Czytaj więcej o: Orzeł Karskiego
Bogdan
Luksemburczyk
Sokół
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Bogdan
Bogdan (5 października 2016 o 00:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ekstra!
Rozwiń
Luksemburczyk
Luksemburczyk (4 października 2016 o 22:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten Orzeł, to najrozsądniejsza nagroda, jak wychodzi z Polski w świat
Rozwiń
Sokół
Sokół (4 października 2016 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze lecisz Orle...
Rozwiń
ks. Mariusz
ks. Mariusz (4 października 2016 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na tym polega... PAMIĘĆ NARODOWA. Szacunek.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!