środa, 13 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Świńska grypa już w Polsce - pierwszy potwierdzony przypadek choroby

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 maja 2009, 19:19

Pierwszy w kraju przypadek zakażenia wirusem A/H1N1, który wywołuje świńską grypę, stwierdzono dziś w szpitalu w Mielcu. Chora wróciła z Nowego Jorku 2 maja. Policja i straż graniczna szuka teraz 179 osób, które leciały z nią samolotem.

- Kilka minut przed godz. 19 dostaliśmy z PZH informację o pierwszym potwierdzonym przypadku świńskiej grypy w Polsce - poinformowała minister zdrowia Ewa Kopacz na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

58-letnia mieszkanka województwa podkarpackiego przyleciała z Nowego Jorku samolotem LOT-u 2 maja. Trzy dni spędziła z rodziną. Wczoraj trafiła do szpitala w Mielcu (podkarpackie).

- Ma typowe objawy grypy o miernym nasileniu, ale ani jej zdrowiu, ani życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo - uspokaja dr Andrzej Horban, krajowy konsultant ds. chorób zakaźnych.

- Pacjentką opiekują się lekarze i ordynator. Jej stan jest stabilny - mówi Aneta Dyka Urbańska, rzecznik szpitala w Mielcu. - Panujemy nad sytuacją - uspokaja.

Razem z zakażoną samolotem LOT-u podróżowało 170 pasażerów i 9 członków załogi. Straż graniczna i policja ustala właśnie ich miejsca pobytu.

Trzyosobowa rodzina chorej (mąż i dwójka dzieci) już pod nadzorem lekarzy. Przez najbliższe siedem dni będą pod stałą obserwacją.

- Laboratoria badające próbki pracują 24 godziny na dobę. Jesteśmy też w stanie przekwalifikować łóżka z innych oddziałów gdyby łóżek na oddziałach zakaźnych w polskich szpitalach zabrakło - zapewnia Ewa Kopacz.

Minister przypomniała też, że co roku w Polsce na grypę sezonową umiera w Polsce kilka tysięcy osób.

Dotąd na świńską grypę zachorowało 1658 w 23 krajach, zmarło 30 (29 w Meksyku, jedna w USA).

Wirus wystąpił dotąd w 12 krajach Unii Europejskiej. Stwierdzono 127 przypadków zakażenia, w tym 17 przypadków to przeniesienie wirusa z człowieka na człowieka.

Lubelski sanepid uspokaja

- Trzymamy rękę na pulsie - powiedział nam dziś Janusz Słodziński, wojewódzki inspektor sanitarny w Lublinie. - Jeśli będzie jakieś podejrzenie na naszym terenie niezwłocznie pobierzemy próbki i wyślemy je do Państwowego Zakładu Higieny.

Słodziński dodaje, że nie ma co siać paniki. - Mimo że jest ogłoszony piąty stopień pandemiczny, a sprawa jest poważna. To było kwestią czasu, kiedy wirus pojawi się w kraju.

Sanepid prowadzi akcję informacyjna w biurach podróży i wśród lekarzy. Jutro szef lubelskiego sanepidu ma się spotkać z kuratorem oświaty, aby rozmawiać o edukacji na temat nowej grypy w szkołach.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!