niedziela, 18 lutego 2018 r.

Kraj Świat

W Lublinie poznała Bułgara. Dlaczego oddała swojego syna bułgarskiej rodzinie?

Dodano: 13 lutego 2018, 13:37

30-letnia mieszkanka Będzina zostawiła trzyletniego syna bułgarskiej rodzinie.

Dzięki sprawnej reakcji policji, chłopca udało się odnaleźć w Bułgarii. Jest cały i zdrowy. Teraz czeka na powrót do kraju.

Brakiem trzylatka zaniepokoiła się dyrektorka szkoły, do której uczęszcza starszy syn pani Agnieszki, Marcel. To ona powiadomiła o sprawie MOPS oraz policję.

– Chłopiec był smutny, małomówny, nie chciał powiedzieć, o co chodzi. Staraliśmy się go delikatnie wypytać, ale powiedział tylko, że mama wyjechała i nie wie, kiedy wróci – mówi Ewa Solipiwko, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1 w Siewierzu.

Powiadomieni o sprawie policjanci zapukali do domu Agnieszki B., ale nie zastali ani jej, ani dziecka. Kobietę zatrzymano w jednym z będzińskich hoteli. Nie było przy niej chłopca.

– Początkowo kobieta nie chciała powiedzieć, gdzie znajduje się jej syn. Dopiero po jakimś czasie, przyznała się, że zostawiła syna bułgarskiej rodzinie – relacjonuje Tomasz Mogielski z Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.

Pani Agnieszka ma 30 lat, pochodzi z wielodzietnej rodziny. W wieku 21 lat urodziła pierwszego syna Marcela. Sześć lat później na świecie pojawił się Borys. Swoją decyzję o wyjeździe z miasta z młodszym synem, uzasadnia brakiem pracy. Narzekała też na brak wsparcia w codziennych obowiązkach przy dzieciach.

– Tutaj nie miałam dla niego opiekunki, moja mama nie chciała pomagać. Nie chciałam się starać o pomoc społeczną, bo bałam się, że zrobią to samo, co mojej mamie, czyli odbiorą mi dzieci. Sama byłam w domu dziecka i wiem, jak tam jest – mówi matka chłopców.

W Lublinie, do którego wyjechała w poszukiwaniu pracy pani Agnieszka, poznała obywatela Bułgarii. Mężczyzna miał ją zaprosić do jego rodzinnego domu w Warnie. Na pytanie reportera, czy nie miała oporów przed pozostawieniem syna z obcymi ludźmi, odpowiedziała:

– To byli obcy ludzie dla mojego syna, ale ja widziałam, jak ta kobieta zajmowała się swoimi wnukami, także Borysem. To bardzo sympatyczna pani. Zapewniała mnie, że jeśli chciałabym kiedyś syna wziąć, to ona nie będzie robić z tym problemu.

Trzyletni Borys czeka na powrót do kraju. Obecnie znajduje się w specjalnym ośrodku w Warnie. Co stanie się z chłopcem po powrocie do kraju? Niejasna staje się też kwestia starszego z synów pani Agnieszki.

– Odnośnie starszego syna też jest wszczęte postępowanie. Sprawdzimy, czy starsze dziecko miało zapewnione należytą opiekę – mówi Paweł Cisowski, prezes Sądu Rejonowego w Zawierciu.

Kobieta utrzymuje, że wszystko zrobiła z troski o własne dzieci.

– Mogą mi odebrać prawa, także do starszego syna. Bardzo tego bym nie chciała. Bardzo kocham swoje dzieci. To wszystko była moja decyzja, nikogo więcej. Cały czas tej decyzji żałuję, ale ja wszystko robiłam dla nich – kończy pani Agnieszka.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 dni temu o 16:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widzę tu samych ekspertów. Pewnie po psychologii? Wymagacie od kobiety po podstawówce racjonalnego myślenia? To gratuluję wam "rozwiniętego" mózgu. Mogła tak wykombinować, bo wbrew opiniom "kłaców z PO.N" 500+ nie rekompensuje w pełni kosztow utrzymania dziecka. Samotna kobieta bez wsparcia rodziny ma ciężko. Ale po to wlaśnie powstał program 500+, by do takich sytuacji nie dochodziło. Pytanie, ile obecnie pobiera opiekunka do dziecka 800-1000zł. Czyli ta opcja odpada. Pozostaje przedszkole, do ktorego cudem jest oddanie dziecka. A gdy osoba pracuje na nocki? Czy przedszkole przyjmie dziecko na noc? I tutaj jest problem. Szczerze jestem po studiach i nie potrafię znaleźć rozwiązania. Znamy zarobki w lubelskiem, 70% mieszkanców zarabia minimum lub nawet poniżej tego minimum.
Rozwiń
Gość
Gość (4 dni temu o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
artykuł o kobiecie pozostawającej dziecko, a jak zwykle ostatnio na DW w komentarzach - atak na Kościół, poziom komentarzy tragiczny
Rozwiń
Gość
Gość (4 dni temu o 07:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bułgarzy, dobrzy ludzie nauczyli by chłopca żebrać, może w Polsce ...
Rozwiń
Gość
Gość (4 dni temu o 07:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biedne dziecko. Przez durnych dorosłych te dzieciny tylko cierpią.
Rozwiń
Nomoże
Nomoże (5 dni temu o 18:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W główce masz to co w nicku ( fggffg). Było księżom nie dawać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!