środa, 13 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Feralna podróż do Lublina pociągiem z Rzeszowa. Ludzie zostali na peronie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 listopada 2011, 17:33
Autor: (drs)

 (Maciej Kaczanowski / Archiwum)
(Maciej Kaczanowski / Archiwum)

Przykra niespodzianka spotkała podróżnych wybierających się porannym pociągiem z Rzeszowa przez Kraśnik do Lublina. Szynobus był tak przepełniony, że pasażerowie nie mieli szans, by wejść do pojazdu. Tak wyglądał kurs z godz. 8.56.

– Na stację wjechał autobus szynowy wypełniony pasażerami niemal pod sam dach. Wraz ze mną na dworcu czekało około dwudziestu osób – relacjonuje nasza Czytelniczka.
Drzwi ledwo się domknęły, a część pasażerów z Kraśnika została na peronie. Następny pociąg miał odjechać dopiero za trzy godziny.

– Nie dość, że spóźniłam się do pracy prawie dwie godziny to za podróż busem zapłaciłam dwa razy więcej – skarży się Czytelniczka.

Co na to kolejarze? – W tym okresie podróżnych jest więcej, niż zwykle – stwierdza Jan Marszałek z Podkarpackiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Rzeszowie. – Nie zawsze uda się przewidzieć, które składy trzeba będzie wzmocnić, a nie mamy tylu szynobusów, żeby powiększyć każdy skład.

Z relacji naszej Czytelniczki wynika, że wśród pozostawionych na lodzie pasażerów byli też tacy, którzy chcieli przesiąść się w Lublinie do innego pociągu. – Tym, którzy utracili skomunikowanie zwraca się należność za bilet na całą trasę. Każda reklamacja, która do nas trafi będzie rozpatrywana indywidualnie – zapewnia Marszałek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
aron
Rob
MK
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aron
aron (6 listopada 2011 o 07:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przede wszystkim trzeba zlikwidowac pociągi na tej trasie, bo nie mają sensu ekonomicznego. W długi weekend jest tłok, ale na tygodniu nawet wszystkie miejsca siedzące nie są zapełnione. W efekcie pociąg jest nierentowny.
Rozwiń
Rob
Rob (3 listopada 2011 o 09:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Absolutnie nie da się tego przewidzieć, że ludzie będą jechać pociągiem. Zwykła biznesowa analiza ilości sprzedanych biletów oraz ilości pasażerów w poprzednich okresach. Chyba, że ludzie zaczęli jeździć tym pociągiem wczoraj? Czy ktoś wreszcie potraktuje paciągi jak normalny biznes, w którym chodzi o sprzedaż, ale i w takim samym stopniu satysfakcję podróżnego? To naprawdę żadna Ameryka dla każdego managera zarządzającego normalnym biznesem.
Rozwiń
MK
MK (3 listopada 2011 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to miałeś chłopie wielki luksus wtedy, że do Wrocławia była lokomotywa z wagonami, a nie jak teraz - elektryczny zespół trakcyjny niczym do Chełma i Dorohuska
Rozwiń
robi
robi (2 listopada 2011 o 22:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Parę lat temu wybrałem się na kilkudniowy pobyt do Wrocławia. Pamiętam że w czasie rozmowy z jednym z pasażerów dowiedziałem się że z Lublina do Wrocławia w dzień powszedni są wolne miejsca. Ale niech mi nie przyjdzie do głowy wracać w piątek bo jest koszmarny tłok. No i tak wypadło że wracałem w piątek. Tłok, pełno pijanych gówniarzy, cholernie drogie bilety, połowę drogi stałem w korytarzu. Oczywiście w końcu pojawił się jakiś konduktoropodobny osobnik i na nasze pytanie czemu jest taki tłok i czemu nie podczepiono więcej wagonów wystękał, że gdyby wiedzieli wcześniej - to doczepiliby. Powiedziałem sobie że nigdy więcej nie będę już jechał pociągiem. Wolę samochodem. Szybciej, bezpieczniej, wygodniej, nikt mi łaski nie robi, nie muszę wdychać smrodu z WC czy z napitych gęb. Pozdrawiam klientów PKP i innych PKPmutantów.
Rozwiń
d
d (2 listopada 2011 o 21:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od kilku lat, przed każdym "dłuższym wolnym" jest taka sama sytuacja na tej trasie, lub trasie Lublin - Stalowa Wola, więc czy jedna czytelniczka swoim rozgoryczeniem coś zdziała? Na pewno nie! A nawet nie trzeba święta żadnego, aby zapchane po brzegi szynobusy zobaczyć - wystarczy piątkowe popołudnie! To tylko nasza Polska kolej i czego tu wymagać???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!