wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Mieszkańcy głosują w sprawie ulicy. "To referendum jest zwykłą farsą"

Dodano: 12 kwietnia 2016, 07:36

Na temat budowy łącznika pomiędzy ulicami ks. Zielińskiego a kard. Wyszyńskiego mieszkańcy wypowiadają się w referendum. Przeciwnikom tej inwestycji nie podoba się sposób, w jaki Spółdzielnia Mieszkaniowa „Metalowiec” zorganizowała głosowanie.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– To referendum jest zwykłą farsą, która z demokracją nie ma nic wspólnego – przekonuje jedna z mieszkanek ul. Ks. Stanisława Zielińskiego w Kraśniku, która się z nami skontaktowała (prosi o anonimowość).

Kobieta jest w grupie osób protestujących przeciwko budowie łącznika – ludzie obawiają się wzmożonego hałasu samochodów. – Strona protestująca, przeciwna przedłużeniu tej ulicy, nie ma ani jednego swojego przedstawiciela w komisji referendalnej. Nie ma żadnego lokalu wyborczego, nie ma urny. Referendum wygląda tak, że pracownicy spółdzielni poroznosili kartki do głosowania do skrzynek pocztowych w miniony piątek, a w poniedziałek i wtorek będą je zbierać.

Zastrzeżeń jest więcej. – Władze spółdzielni ustaliły próg ważności referendum na poziomie 50 procent, podczas gdy zwyczajowo przyjmuje się 30 procent – wylicza nasza rozmówczyni. – Poza tym referendum obejmuje także mieszkańców ulicy ks. Zielińskiego, których bloki znajdują się w bezpiecznej odległości od planowanego łącznika. Oznacza to, że oni nie będą mieli żadnych skrupułów, żeby zagłosować za przedłużeniem ulicy, ponieważ większy z tego tytułu hałas nie będzie ich dotyczył.

Z argumentami naszej czytelniczki nie zgadza się Piotr Iwan, prezes SM „Metalowiec”. – To nie spółdzielni zależy na tym, aby tę ulicę przedłużyć. To jest pomysł mieszkańców – podkreśla prezes Iwan.

Wyjaśnia też, że nie jest to pierwsze przeprowadzone przez spółdzielnię głosowanie. – W ubiegłym roku mieliśmy ich 12. Postępujemy tak zawsze, kiedy opinie mieszkańców są podzielone – mówi prezes Iwan.

Za każdym razem pracownicy roznoszą ankiety, które później są zbierane, a głosy liczone. – Robimy referendum, aby sprawdzić, jaka jest wola mieszkańców – wyjaśnia Iwan, choć od razu zaznacza, że nie można porównać tego do referendum samorządowego. – W nim z reguły bierze udział mało osób. Z tego powodu jest ono niewiarygodne. My potrzebujemy opinii większej liczby osób. Chcemy zebrać co najmniej połowę ankiet (jedna ankieta jest na jedno mieszkanie – red.). Czyli 126 sztuk – precyzuje prezes Iwan.

Zapewnia też, że spółdzielni nie zależy na tym, aby dzielić ludzi. – Jeśli ta budowa zostanie przegłosowana jedynie 10 głosami, to jeszcze raz przedstawimy sprawę na walnym zgromadzeniu i będziemy głosować za tym, aby tej drogi nie robić – zapowiada prezes Iwan. – Musi mieć zdecydowaną przewagę głosów – dodaje.

Czytaj więcej o: SM Metalowiec Piotr Iwan Kraśnik
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!