piątek, 29 maja 2015 r.

Kraśnik: Tadeusz Fijałka jest nowym prezesem KPWiK

Dodano: 1 stycznia 2012, 13:24
W kraśnickim przedsiębiorstwie Tadeusz Fijałka ma sporo do zrobienia, ale za swoją pracę dostanie dw
W kraśnickim przedsiębiorstwie Tadeusz Fijałka ma sporo do zrobienia, ale za swoją pracę dostanie dw

Waldemar Dudziak nie jest już prezesem Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Kraśniku. Na tym stanowisku od nowego roku zastąpił go Tadeusz Fijałka, legenda lubelskich wodociągów. – Wybraliśmy lepszego fachowca – przekonują władze Kraśnika.

– Nieco zapoznałem się już z sytuacją w spółce – tłumaczy Tadeusz Fijałka, nowy prezes KPWiK. – Będzie sporo pracy, ponieważ jest tam podobny problem, jak był na Hajdowie, dotyczący gospodarki osadowej.

Od marca do końca grudnia 2011 roku prezesem KPWiK był Waldemar Dudziak. To były wojewoda lubelski. Pełnił też funkcję prezesa Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Przed objęciem stanowiska w KPWiK był dyrektorem szpitala w Lubartowie. Został wybrany w konkursie, sposób trzech kandydatów na to stanowisko.

Prezes Dudziak miał podpisaną umowę jedynie do końca ubiegłego roku. O dalszą współpracę nikt nie zabiegał. – Nie prosiłem burmistrza o przedłużenie ze mną umowy – tłumaczy Waldemar Dudziak. – Umawialiśmy się, że będę kierował przedsiębiorstwem do końca roku. I tak się stało. Mam inne plany zawodowe.

Jakie? – Na razie nie chcę zdradzać – ucina były szef KPWiK w Kraśniku.
Zmiany na stanowisku prezesa spółki należącej do miasta zapadły tuż przed końcem grudnia. Tym razem konkurs na to stanowisko nie został jednak rozpisany.

– Nie mieliśmy takiego obowiązku – wyjaśnia Paweł Cioch, przewodniczący Rady Nadzorczej KPWiK. – Poza tym nie było na to czasu, bo prezes Dudziak miał umowę tylko do końca roku.
Nowego prezesa czeka wiele pracy. – W KPWiK jest bardzo wiele do zrobienia – tłumaczy Mirosław Włodarczyk, burmistrz Kraśnika. – Są zaniedbania sprzed wielu lat, które trzeba rozwiązać. To, że na koncie przedsiębiorstwa są pieniądze, nie znaczy, że na bieżącej działalności nie ma straty. Potrzebne jest też wizja rozwoju tego przedsiębiorstwa.

Urzędnicy tłumaczą, że pomóc ma fachowiec w tej dziedzinie. – Na ciężkie czasy i trudną sytuację najlepszym kandydatem jest pan Fijałka – przekonuje Włodarczyk. – Wydaje się on być autorytetem w tej dziedzinie. Z panem Dudziakiem rozstajemy się w zgodzie.

Obejmujący stanowisko prezesa Tadeusz Fijałka przez 21 lat kierował lubelskim MPWiK, ale pracował tam dłużej, bo od 1969 r.

– Kiedy prokuratora orzekła, że jako szef MPWiK-u nie sprzeniewierzyłem pieniędzy, pojawiło się trochę propozycji pracy – przyznaje Fijałka.

Powodem, że przyjął posadę w Kraśniku nie są jednak pieniądze. – Będę zarabiał dwa razy mniej niż w MPWiK, czyli poniżej 10 tys. zł – zdradza nowy prezes KPWiK. – Do Kraśnika będę musiał też dojeżdżać, to też jest wydatek. Pracę tą traktuje jednak jako wyzwanie zrobienia czegoś społecznie pożytecznego.
Czytaj więcej o:
21 komentarzy
Skomentuj
avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)
Ostatnie komentarze
Antypis (3 stycznia 2012 o godzinie 11:45)
[size="4"][b][size="4"]Nie chcę wyjeżdżać z Kraśnika,

ale muszę przez Włodarczyka!!![/size][/b][/size]

tak należało prawidłowo odczytać hasło promowane przez Annę Wioźniacki

ona już wyjechała wy młodzi pójdziecie jej śladem

[size="4"][b]Kraśnik dla dziadków z Lublina,

tu dla Kraśniczan pracy ni ma!!![/b][/size]
Antypis (3 stycznia 2012 o godzinie 11:38)
[size="4"][b]Burmistrz obraża kraśniczan nie dając im prawa

do ubiegania się o stanowisko Prezesa KPWiK[/b][/size]
Antypis (3 stycznia 2012 o godzinie 11:35)
[b][size="4"]Kolego naiwny jesteś?! Jak możne było ogłosić konkurs?

Nie było pewności czy wygra Fijałka, a to on miał być prezesem.[/size][/b]
smyk (3 stycznia 2012 o godzinie 11:27)
jeśli mają podobny problem jak Lublin na Hajdowie to prawdziwy fachowiec na prawdziwym miejscu :lol: :lol: :lol:
jazda_polska (3 stycznia 2012 o godzinie 09:25)
[quote]– Nie mieliśmy takiego obowiązku – wyjaśnia Paweł Cioch, przewodniczący Rady Nadzorczej KPWiK. – Poza tym nie było na to czasu, bo prezes Dudziak miał umowę tylko do końca roku.[/quote]

Czy oni maja nas za idiotów? Przecież od wiosny wiedzieli, że Dudziak jest tylko do końca roku! Od wiosny do grudnia nie można było przygotować postępowania konkursowego? Panie Cioch pana słowa uwłaczają naszej inteligencji!!! Obowiązku nie mieliście ale pan burmistrz Włodarczyk przez całą kampanie trąbił, że tylko w drodze uczciwych konkursów będzie obsadzał stanowiska. Panie burmistrzu jak pan to skomentuje?! To spółka, która podlega panu osobiście! Pan tam jest tam decydentem, a nie jakaś marionetka z Lublina. Co się stało z tą przejrzystością i konkursami, które tak dumnie miał pan wypisane na wyborczych sztandarach? Czy kolesiostwo, koteria i zakłamanie to nadal dewiza obowiązująca w magistracie? Szanowni Kraśniczanie kolejny facet na stołku burmistrza pokazuje Wam środkowego palca... <_<
Zobacz wszystkie komentarze (21)
Pozostałe informacje