środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Niebezpieczne związki

Dodano: 8 grudnia 2006, 17:04
Autor: RAFAŁ PANAS

Andrzej Lepper kontraatakuje. Cała Polska za pośrednictwem TV dowiedziała się o dawnym romansie prominentnego działacza PO, burmistrza Kraśnika z sekretarką.

- To co robi pan Lepper, ratując swoją polityczną karierę, jest obrzydliwe i podłe - oburza się Piotr Czubiński.
O kraśnickim skandalu obyczajowym, z burmistrzem Czubińskim i jego sekretarką w rolach głównych, znów stało się głośno. Mimo że minęło już osiem lat. A to za sprawą Andrzeja Leppera. W czwartkowym programie Tomasza Lisa "Co z tą Polską” (Polsat) posłanka Julia Pitera z PO ostro skrytykowała liderów Samoobrony za seksaferę. Lepper nie pozostał Platformie dłużny. Stwierdził, że nie jest lepsza i przypomniał sprawę Czubińskiego.

Dawna sekretarka Czubińskiego, Agnieszka K., dziś pracuje w podległym ratuszowi Urzędzie Stanu Cywilnego. Wczoraj przed południem wydała o świadczenie: "Nigdy nie byłam molestowana seksualnie przez Piotra Czubińskiego. Doniesienie złożyłam w chwili załamania. Gdy rozpadł się nasz związek i pod wpływem presji ze strony osób, którym zależało na tym, żeby coś mieć na burmistrza. Kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że ktoś mnie oszukuje i chce wykorzystać moja sytuację i mój stan psychiczny do swoich prywatnych celów, wycofałam doniesienie.(....) Obowiązkiem ojca jest zapewnić byt swojemu dziecku i Piotr wywiązuje się z tego tak jak należy” - napisała. Wyjaśniła, że Czubiński dał pieniądze na mieszkanie dla niej i dziecka, płaci również na jego utrzymanie.
Dowiedzieliśmy się, że Agnieszka K. rano, przed wysłaniem swojego listu do mediów, rozmawiała z ojcem swego dziecka.

Dziś pogodzeni kochankowie, osiem lat temu spotkali się w prokuraturze. Sekretarka burmistrza Agnieszka K. złożyła wtedy doniesienie, że Czubiński zaproponował jej posadę, później molestował, zmuszał do seksu pod groźbą wyrzucenia z pracy. Kiedy zaszła w ciążę, szef miał ją nakłaniać do usunięcia dziecka. Ostatecznie jednak Agnieszka K. wycofała oskarżenie.
- Nie było żadnego molestowania, nie było postępowania karnego i nie postawiono żadnego zarzutu. Nasz przypadek miał charakter obyczajowy. A sprawa posłów Samoobrony to zupełnie inna historia - tłumaczy Piotr Czubiński. I dodaje: - Przyznaję, byłem związany z Agnieszką, mamy dziecko i utrzymuję je. Nie jest to żadna tajemnica dla mieszkańców Kraśnika, bo nigdy tego nie ukrywałem. Porównywanie naszej sytuacji do tego co dzieje się w Samoobronie jest chybione. Ale tonący brzydko się chwyta.

Oświadczenie Agnieszki K.

Kraśnik, 08.12.06 r.

"Nigdy nie byłam molestowana seksualnie przez Piotra Czubińskiego. Doniesienie złożyłam w chwili załamania. Gdy rozpadł się nasz związek i pod wpływem presji ze strony osób, którym zależało na tym, żeby coś mieć na burmistrza. Kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że ktoś mnie oszukuje i chce wykorzystać moja sytuację i mój stan psychiczny do swoich prywatnych celów, wycofałam doniesienie.

Nie jest żadną tajemnicą, że mamy dziecko, nikt tego nie próbował ukrywać. Oboje doszliśmy do wniosku, że popełniliśmy błąd i musimy jakoś sobie życie ułożyć dalej. Obowiązkiem ojca jest zapewnić byt swojemu dziecku i Piotr wywiązuje się z tego tak jak należy. Dał mi i dziecku pieniądze na mieszkanie, które kupiłam i regularnie płaci na utrzymanie dziecka.

Wykorzystywanie tej sprawy po tylu latach do jakichś politycznych rozgrywek uważam za podłość mnie i naszego dziecka.

Agnieszka K.

PS. Proszę o zachowanie w tajemnicy moich danych osobowych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!