czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Nowe auto dla burmistrza Kraśnika. To skoda superb za ok. 100 tys. zł

Dodano: 28 sierpnia 2015, 07:40

Burmistrz Kraśnika przez ostatnie dwa lata nie miał auta służbowego. Urzędnicy jeździli samochodem gospodarczym. Teraz to się zmieni. Na parkingu urzędu stoi już nowa skoda superb warta prawie 100 tys. zł.

– Miasta nie stać na zakup nowego auta, dlatego zdecydowaliśmy się wziąć auto w leasing – tłumaczy Michał Mulawa, rzecznik Urzędu Miasta w Kraśniku. – Dostaliśmy ponad 26 tys. zł odszkodowania za rozbity pojazd Straży Miejskiej i postanowiliśmy przeznaczyć te pieniądze na nowe auto. Ford transit connect, którym jeździli strażnicy, będzie sprzedany. Wyceniono go na 13 tys. zł. Ta kwota także pokryje część rat leasingowych.

Urząd podchodził do tego tematu kilka razy. – W postępowaniach tych nie wpłynęła żadna oferta – mówi Mulawa. –Skierowaliśmy więc zapytanie do Europejskiego Funduszu Leasingowego, który posiadał w sprzedaży auto o minimalnych parametrach wskazanych w zapytaniach ofertowych. Wybrany został samochód marki Skoda Superb z 2015 roku. Jego wartość to 95 500 zł.

– Tak przygotowywaliśmy specyfikację, aby samochód był niedrogi, bezpieczny i mógł szybko i sprawnie dojechać do celu – przekonuje Mulawa. – W specyfikacji nie ma żadnych luksusowych elementów wyposażenia. Auto jest jedynym pojazdem, który jest do dyspozycji wszystkich urzędników z przeznaczeniem do załatwiania spraw służbowych.

Okres leasingu wynosi 36 miesięcy. – Czynsz inicjalny wynosił 4 775 zł brutto i został opłacony – podaje Mulawa. – Raty leasingowe wynoszą 2 697 zł, a kwota wykupu – 955,00 zł.

Ostatnim służbowym samochodem burmistrza Kraśnika, była toyota avensis, o której było głośno 10 lat temu. Auto kosztowało 92 tys. zł. Nową toyotę kupił poprzednik Mirosława Włodarczyka – Piotr Czubiński. Po 9 latach eksploatacji urząd sprzedał auto. W 2011 r. padła propozycja zakupu nowego samochodu. Urząd przeznaczył na ten cel 100 tys. zł, jednak na zakup samochodu nie zgodzili się radni. 

Gość
Gość
krasniczek
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 września 2015 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co z tymi pisiorami jest nie tak? Zamiast oleju w głowie mają chyba olej napędowy albo benzynę. 

"Biuro Obsługi Sejmu podliczyło właśnie, jak posłowie wydawali publiczne pieniądze w 2006 roku. Okazało się, że najbardziej lubią podróże. Wśród lubelskich posłów rekordy biją: Jerzy Bielecki (PiS), Bolesław Borysiuk (Samoobrona), Tomasz Dudziński (PiS), Zofia Grabczan (Samoobrona), Alina Gut (Samoobrona), Henryk Młynarczyk (niezrzeszony), Franciszek Stefaniuk (PSL) i Sławomir Zawiślak (PiS). Od początku kadencji wyjeździli za nasze pieniądze benzynę wartą 40-41 tys. zł. Maksymalny limit, jakim dysponują, to 41191,50 zł. I nie muszą nawet przedstawiać rachunków. Wyliczyliśmy, że np. poseł Henryk Młynarczyk, żeby spalić benzynę za 41 tysięcy zł, musiał codziennie robić po ok. 400 km. - Mam audi A3, samochód z silnikiem o większej pojemności (1,6). Jak się solidnie pracuje, to trzeba jeździć, a jak się jeździ, to są też wydatki - twierdzi Młynarczyk. I dodaje: Ubolewam, że wydatki są na pierwszym planie, a nikt nie mówi o tym, że np. lobbowałem za zachowaniem szkoły pilotów w Dęblinie.

- To gruba przesada, ja spalam 10-15 litrów dziennie, a przecież posłowie nie jeżdżą dzień w dzień - śmieje się Marek Komarzyniec, lubelski taksówkarz. "

Wychodzi na to, że tylko pisory i cepy w Lubelskim robią przewałki na samochodach. Posłowie PiS lubią zatankować - dosłownie i w przenośni.

http://www.dziennikwschodni.pl/lubelskie/n,1000054685,poslowie-lubia-zatankowac.html

Rozwiń
Gość
Gość (4 września 2015 o 21:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A kiedy miasto zapłaci całe pensje nauczycielom za wrzesień????
Rozwiń
krasniczek
krasniczek (4 września 2015 o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To normalne że burmistrz lub prezydent ma do dyspozycji auto służbowe nie sadźcie jadu .... wolelibyście by cała Polska się śmiała z Kraśnika że burmistrza wożą np. starym lanosem z dziurą w nadkoli od rdzy? Pomyśleli że nie na raz wyłożą kasę tylko leasing - i brawo im za to. Pomyślcie o wizerunku swojego miasta jak wasz burmistrz podjeżdża lanosem pod urząd wojewódzki na spotkanie z innymi burmistrzami, wójtami .......

W normalnych miastach może i tak. Tylko gdy obecny Pan burmistrz był w opozycji to szczekał ze wszystkich stron na poprzednika, że tem sobie samochody funduje i rodzinę wozi. Gdy Obecny Pan burmistrz stołka się dorwał, robi dokładnie to samo. Śmierdzi to wszystko kłamstwem, prywatą i hipokryzją, jak wiele rzeczy w Kraśniku.

Teraz śmiesznie wygląda ogłoszenie budzetu obywatelskiego na przyszły rok. Uwaga na całe miasto Pan burmistrz wysupłał - 200 000 zł. Na samochód dla siebie wydaje połowę tej kasy.

Ubaw po pachy!

Rozwiń
ola
ola (29 sierpnia 2015 o 10:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Burmistrz nie jest mi potrzebny do łóżka.Ma rozsądnie,oszczędnie i uczciwie gospodarować miastem. Włodarczyk nie jest ani rozsądny, ani oszczędny, ani uczciwy. A więc faktycznie lepszy byłby sensowny pedał. A co do hondy, nie jest w Szwajcarii- Włodarczyk ją sprzedał.

Rozwiń
~Guest~
~Guest~ (28 sierpnia 2015 o 22:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Burmistrz Słupska jezdzi rowerem

 Jeździ on rowerem, bo że tak się wyrażę lubi mieć bliski kontakt z pedałami :) Nawiasem mówiąc - czy ty też chciała byś mieć za burmistrza pedała, który dodatkowo narobił Słupsku takich długów, że w porównaniu do nich nasze przaśne długi kraśnickie wydaja nic nie znaczącym napiwkiem ... 

w Kraśniku była honda po Czubku. Jak się ma kasę można robić kosztowne zakupy.

I co się stało z tą Hondą ? Wylądowała w Szwajcarii ? 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!