czwartek, 19 października 2017 r.

Kraśnik

Szymon Szostak, kapitan drużyny Spice Gears z amerykańską szansą

Dodano: 20 kwietnia 2017, 19:04

Szymon Szostak (z lewej) podczas mistrzostw w Kanadzie
Szymon Szostak (z lewej) podczas mistrzostw w Kanadzie (fot. Archiwum Szymona Szostaka)

Rozmowa z Szymonem Szostakiem, uczniem Technikum Geodezyjnego w Zakrzówku, kapitanem kraśnickiej drużyny Spice Gears.

Drużyna, złożona z uczniów szkół prowadzonych przez Powiat Kraśnicki, po raz drugi wzięła udział w mistrzostwach FIRST Robotics Competition w Calgary w Kanadzie. Jest to międzynarodowy konkurs dla młodzieży, łączący naukowe podejście w dziedzinie robotyki z nowoczesnymi technologiami i etyką pracy w zespole.
Polska ekipa rywalizowała ze swoimi rówieśnikami na Uniwersytecie w Calgary. Na 50 drużyn z 7 krajów tylko dwie reprezentowały Europę – ekipa z Kraśnika i z Turcji.

• Na czym polegała wasza praca, jakie mieliście zdanie do wykonania?

– W październiku ubiegłego roku mieliśmy rekrutację do drużyny i wtedy ruszyły przygotowania. Po ogłoszeniu konkursu, które miało miejsce 7 stycznia br., mieliśmy 6 tygodni na przygotowanie naszego robota. Poza budową robota robiliśmy też inne rzeczy. Na przykład nasza grupa social media pisała podania do innych nagród. Robiła też dokumentację drużyny. Pracy było sporo.

• Jakiego robota w tym roku musieliście skonstruować?

– W tym roku tematyka mistrzostw dotyczyła epoki wiktoriańskiej. Nasz robot musiał m.in. strzelać piłkami do wieży i przewozić specjalne tryby/przekładnie. Musiał też wspinać się po linie. To wszystko zrobiliśmy. Nasz robot wykonał to, co chcieliśmy.

• Jesteś laureatem Dean’s List Award – prestiżowej nagrody ufundowanej przez twórcę FIRST Deana Kamena. Co ona oznacza?

– To nagroda za przywództwo, za zaangażowanie w szerzeniu idei FIRST, czyli – ogólnie rzecz ujmując – za moje zaangażowanie w pracę w drużynie. Jest też za wiedzę techniczną, bo w mojej drużynie jestem programistą. Nasza grupa miała napisać o mnie esej – co robię, jak sobie radzę w trudnych sytuacjach i podać przykłady mojej pracy. Na zawodach był też ze mną wywiad przeprowadzony w języku angielskim. Na tej podstawie została przyznana nagroda. To bardzo duże osiągnięcie dla całej naszej drużyny.

• Masz szansę zdobyć podobną nagrodę podczas finałów w USA?

– Zostaliśmy zaproszeni na finały mistrzostw do Saint Louis. Ja mam też zaproszenie na obiad z założycielem całej organizacji, Deanem Kamenem. Tam właśnie będę miał szansę na nagrodę, jestem do niej nominowany. Właśnie podczas tego obiadu zostanie ogłoszonych 10 laureatów konkursu – tych najlepszych.

• Dzięki tym sukcesom otrzymałeś rekomendację na najlepsze amerykańskie uczelnie. Skorzystasz z tego?

– Amerykańskie uczelnie działają inaczej niż te w Polsce. Pod uwagę bierze się po równo wyniki w nauce, działania pozanaukowe i osiągnięcia sportowe. To, że mam sukcesy w robotyce, to bardzo dużo, ale to nie wszystko. Będę się starać, aby wszystkie inne aspekty też były ok. Mam jeszcze na to rok, więc aktualnie skupiam się nad rozwojem drużyny i robotyki w rejonie. Nasza drużyna ma duże ambicje. Chcemy założyć drużyny Lego w szkołach podstawowych i promować robotykę wśród dzieci. Poszukujemy nauczycieli i rodziców, którzy chcieliby pomóc w prowadzeniu takich drużyn, a także przeprowadzić rekrutację do obecnego składu Spice Gears. Budujemy także drugiego robota na zawody w Waszyngtonie.

Czytaj więcej o: SPICE GEARS Szymon Szostak
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!