sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Benefis Roberta Makłowicza odbędzie się w Lublinie

Dodano: 23 sierpnia 2013, 14:22

 (Maciej Kaczanowski)
(Maciej Kaczanowski)

Pochodzi z rodziny o korzeniach polskich, ukraińskich, ormiańskich, węgierskich i austriackich. Odkrywca wielokulturowych smaków Polski i Europy przyjął zaproszenie od Europejskiego Festiwalu Smaku i będzie świętował benefis w Lublinie.

Mieszka w Krakowie i Chorwacji. Choć od 1998 roku, kiedy w TVP 2 zaczęły ukazywać się "Podróże kulinarne Roberta Makłowicza” upłynęło sporo i dziś na ekranie gotuje w Polsce kilkadziesiąt osób, to jego program wciąż jest w czołówce. Może dlatego, że od początku postawił tezę, że kuchnia jest częścią kultury.

Makłowicz, historyk i publicysta, autor książek "C.K. Kuchnia”, "Zjeść Kraków” czy "Dialogi języka z podniebieniem” i "Podróże kulinarne Roberta Makłowicza”, przyjął zaproszenie od Europejskiego Festiwalu Smaku i w sobotę, 7 września 2013, będzie miał w Lublinie benefis. Dlaczego tu?

Wielokulturowa uczta

W Lublinie pojawił się w 2002 roku. Odwiedził wówczas Turniej Nalewek Kresowych w Chacie Swojsko Strawa. Był też w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą na kolejnym konkursie nalewek. Przy okazji po raz pierwszy spróbował przysmaków naszej lokalnej kuchni: cebularza, piroga biłgorajskiego i żurawinówki.

– Powoli odradza się kuchnia Rzeczypospolitej Wielu Narodów. W Puńsku jada się potrawy litewskie już nie tylko w domach, a sękacz i kindziuk przekroczyły granice regionu. W Wysowej można spróbować specjałów łemkowskich, w okolicach Białegostoku dań białoruskich i tatarskich. W wielu regionach powstają stowarzyszenia, które lansują lokalne specjały, wydają książki, organizują festiwale, rocznie odbywa się ponad setka imprez poświęconych lokalnym kuchniom – napisał w tygodniku "Wprost”.

Na kolejną wizytę Makłowicza w Lublinie nie trzeba było czekać. Aż trzy odcinki kulinarne programu "Podróże kulinarne Roberta Makłowicza” zostały nakręcone w naszym regionie: w Lublinie, Nałęczowie, Biłgoraju i na Roztoczu.

– Mieliśmy zaszczyt gotować z nim na dziedzińcu klasztoru Dominikanów potrawy z dziczyzny – opowiada Stanisław Stelmach z Zajazdu Marta w Pułankowicach. Miejsce wybrano nieprzypadkowo, bo Makłowicz koniecznie chciał zobaczyć salę, gdzie podpisano Unię Lubelską.

– Był także na zamku, żeby obejrzeć freski w Kaplicy Trójcy świętej – opowiada Zygmunt Nasalski, dyrektor Muzeum Lubelskiego.

– Nie da się ukryć, że Lublinowi benefis Makłowicza się należy – dodaje Jan Babczyszyn z Polskiej Akademii Smaku, współorganizator benefisu.

Makłowicz się podzieli

Roberta Makłowicza spotkacie w Lublinie już w piątek, 6 września. O 19 obejrzy koncert zespołu Balkanika na scenie ustawionej na placu Po Farze. Będzie w klubie festiwalowym mieszczącym się w restauracji "Czarny Tulipan”. W klubie przez czas trwania festiwalu kucharze będą gotować po bałkańsku. Ale Makłowicz ma pochodzenie ormiańskie, stąd i ormiańska kuchnia pojawi się na benefisie.

Część oficjalna benefisu rozpocznie się w sobotę, 7 września o 18 w Muzeum Lubelskim. Poprowadzi ją Paweł Loroch, popularny prezenter z "Pytania na śniadanie” i dziennikarz "Antyradia”. Będzie połączona z uroczystym rautem, a galę dziczyzny dla Makłowicza przygotuje Zajazd Marta w Pułankowicach.

O 19 rozpocznie się na placu Po Farze koncert The Gipsy Kal Band z Serbii (dedykowany Robertowi Makłowiczowi). O 20.30 rozpocznie się wreszcie część artystyczna benefisu.

– Pięć festiwali smaku w Polsce przygotuje dla Roberta artystyczne i kulinarne dary – mówi Jan Babczyszyn.

– Wraz z prof. Jarosławem Dumanowskim przyrządzimy dla mistrza dziczyznę – mówi Maciej Barton z Dworu Ustronie.

– Ugotuję kurczaka po benedyktyńsku – zachęca Witold Wróbel, reprezentujący Festiwal Pasztetników w Ostrzeszowie.

– Podaruję mu pieczonego baranka – dodaje Włodzimierz Czerniec z Wojciechowa.
– Gotowałam dla księcia Karola, z radością ugotuję dla Roberta w Lublinie – mówi Dżennetta Bogdanowicz z Tatarskiej Jurty.

– Będzie tego sporo, pewnie Makłowicz się z nami podzieli – śmieje się Robert Pływacz, producent festiwalu.
Czytaj więcej o:
waldek
Marek
gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

waldek
waldek (25 sierpnia 2013 o 14:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

czy to prawda że na benefisie tego gościa będzie można coś konkretnego oszamać za friko. Że mają dawać piroga biłgorajskiego i cebularze a do tego będą też nalewki żurawinowe i piogwowe. Może kto wie.

Rozwiń
Marek
Marek (25 sierpnia 2013 o 10:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Prawda jest taka  ,że  jakich by  nie  miał korzeni  to  jest  Polakiem i  Polakom pokazał przez te  wszystkie  programy telewizyjne ,że  kuchnia  to  część kultury każdej nacji  i  w  każdej szerokości geograficznej to  bardzo ważna  sprawa .Poznałem Roberta na  jednej  z  cyklicznych  imprez  kulinarnych i  dla  niego czapka  z głowy wspaniały ,miły, kulturalny człowiek  nie  gwiazdorzy i  nie  ma  much  w nosie  z  każdym  porozmawia jeżeli  tylko ma  chwilę  czasu, 

także szanowny  Robercie dziękuję Ci  serdecznie ,że tak  szczególnie ukochałeś  sobie nasz region i  w  związku  z tym często  nas odwiedzasz  Pzdr do  zobaczenia  w Lublinie  Marek

Rozwiń
gość
gość (25 sierpnia 2013 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Josef a  pewien jesteś że twoje korzenie to rasa panów?

Pisząc o korzeniach Makłolwicza nie trzeba zap[ominać o jego podstawowym rodowodzie!!!!!Niektórzy mogą się na nas obrazić ,że to antysemityzm!

Rozwiń
Polo
Polo (25 sierpnia 2013 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Robert, zapraszamy ! Uwielbiam Twoje programy ! 

Rozwiń
Josef
Josef (25 sierpnia 2013 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pisząc o korzeniach Makłolwicza nie trzeba zap[ominać o jego podstawowym rodowodzie!!!!!Niektórzy mogą się na nas obrazić ,że to antysemityzm!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!