wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Gdzie na chłodnik w Lublinie? TOP 7 najlepszych miejsc

Dodano: 28 maja 2017, 15:18

Nasz lubelski chłodnik wywodzi się z chłodników litewskich. Adam Mickiewicz każe bohaterom Pana Tadeusza jeść chłodnik po wódce: „Podano w kolei wódkę, zaczem wszyscy siedli i chołodziec litewski milczkiem żwawo jedli”
Nasz lubelski chłodnik wywodzi się z chłodników litewskich. Adam Mickiewicz każe bohaterom Pana Tadeusza jeść chłodnik po wódce: „Podano w kolei wódkę, zaczem wszyscy siedli i chołodziec litewski milczkiem żwawo jedli”

Najbardziej pomysłowy w Ambarasie. Codziennie inny w Cafe Trybunalska. Kresowy na ziemniaku w Hades Szeroka. Gdzie warto wpaść na smakowity chłodnik? Wybraliśmy 7 smakowitych miejsc. W każdym chłodnik smakuje inaczej. Gdzie najlepiej? Sprawdźcie sami

Jak zrobić chłodnik? Podstawa to dobry kefir, zsiadłe mleko lub jogurt. Nowalijki z pewnego źródła i przyprawy. Oto przepis na klasyczny chłodnik. Na dobry początek.

Chłodnik polski

Składniki: pęczek botwiny, pęczek rzodkiewek i pęczek koperku. 3 ogórki gruntowe, litr kefiru, 2 ząbki czosnku, sól, pieprz, 1 łyżka cukru, 1 cytryna, szczypiorek.

Wykonanie: umyć botwinkę, posiekać razem z buraczkami. Przełożyć do garnka, dodać łyżkę cukru, gotować 5 minut, schłodzić. Obrane ogórki i rzodkiewkę pokroić w drobną kostkę, dodać do wywaru razem z pokrojonym koperkiem i roztartym czosnkiem. Dosłodzić, dodać sok z cytryny, wszystko dobrze wymieszać. Zalać kefirem, obficie posypać szczypiorkiem. Odstawić do lodówki na kilka godzin, niech się przegryzie.

Po inspiracje dla sprawdzonych modyfikacji warto udać się w kilka miejsc, które wybraliśmy subiektywnie, a przedstawiamy je w porządku alfabetycznym. Oto 7 miejsc.

Ambaras: król chłodników

Po absolutnie innowacyjne chłodniki obowiązkowo należy wybrać się do przesympatycznej zupiarni. Czyli „Ambarasu”, małej restauracji specjalizującej się w zupach. Z jednej strony zjecie tu zupy polskie i światowe. Z drugiej – intrygujące interpretacje znanych przepisów.

W „Ambarasie” zjecie chłodniki w kilku kolorach. Do chłodnika podaje się młode ziemniaki od lokalnych dostawców. Biały chłodnik z ogórkiem i rzodkiewką zachwyca delikatnością. Klasyczny z botwinką i jajkiem wzbudza tęsknotę za domem. Zaskoczy was botwinka z jabłkiem.

Czarcia Łapa: ogórkowy z prażonym słonecznikiem

Śródziemnomorskie chłodniki bywają w Czarciej Łapie. Najczęściej w zestawie obiadowym. Ogórkowy z prażonym słonecznikiem i dobrą oliwą – bardzo smaczny.

Maciej Borucki, szef kuchni lubi eksperymentować, więc warto sprawdzać kartę. A nuż traficie na chłodnik z aromatycznymi owocami morza.

Eco Hotel Agit: pomidorowy od Jean Bos

Swój ulubiony chłodnik lada moment wprowadzi do karty Jean Bos, który przez ponad 15 lat był szefem kuchni na dworze króla Belgii.

– Choć sami Belgowie polskiego chłodnika nie jedzą, to lubią wersje zupy ogórkowej na zimno. Polski chłodnik bardzo mi smakuje, ale jest w wielu restauracjach. W zamian wprowadzam do karty orzeźwiający, lekko pikantny chłodnik pomidorowy – mówi Jean Bos, szef kuchni restauracji Eco w Hotelu Agit.

Hades Szeroka: kresowy na ziemniakach

Chłodniki w kilku odmianach pojawiają się na stołach restauracji Hades Szeroka. – Wymyślamy je w zależności od nowalijek, ale lubimy odwoływać się do tradycji. Na przykład podajemy kresowy chłodnik z ziemniakiem – mówi Elżbieta Cwalina. Chłodniki i tarty to jej oczko w głowie.

Oprócz chłodników z botwinką lub bez traficie tu na chłodniki pomidorowe, paprykowe. Szczególnie polecamy chłodnik z młodą pokrzywą. I słynny „chłodnik dostatni” po poznańsku, kiedy kucharz botwinkę, rzodkiewkę, ogórki i koperek zalewa: jogurtem, maślanką, kefirem i śmietaną.

Piano: z boczkiem

Restauracja Hotelu Piano twórczo interpretuje kulinarną tradycję Kresów. Na przykład chłodnik lwowski podawany jest z szyjkami rakowymi. W staropolskiej kuchni wielkim wzięciem cieszył się chłodnik na pieczonej cielęcinie.

W restauracji Hotelu Piano zjecie następujący zestaw: botwinka/młode ziemniaki/boczek wędzony ze świni rasy puławskiej/faszerowane jajko z ziołową skorupką.

To najbardziej intrygujący chłodnik w naszym przeglądzie.

Przystań: Polski z młodymi ziemniakami

Restauracja Przystań to miejsce z kulinarną legendą. W karcie zachowały się dania cieszące podniebienia gości w czasach PRL. To czas, kiedy kuchnia bywała doskonała.
Prawdziwy chłodnik pojawi się premierowo w najbliższą sobotę. Powstaje według receptury z lat 60. XX wieku. Na botwince.

Znakiem rozpoznawczym chłodnika z „Przystani” są młode ziemniaki z okrasą. Niektórzy zamawiają dwie porcje do jednego chłodnika.

Trybunalska City Pub: miejski na bogato

Jarek Sak, szef kuchni w Trybunalskiej ma sentyment do polskiej i regionalnej kuchni. Lubi gotować zupy. I lubi chłodniki.

– Staramy się każdego dnia gotować inny chłodnik. Czerpiąc inspiracje z innych kuchni – mówi Jarek Sak. Stąd w Trybunalskiej zjecie gazpacho, chłodnik litewski, a nawet bałkański tarator.

Czytaj więcej o: Lublin kuchnia chłodnik
Użytkownik niezarejestrowany
Gość
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 maja 2017 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chłodnik- najlepszy w Kazimierzu u Vincenta
Rozwiń
Gość
Gość (28 maja 2017 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ta wódka jednek nie po chłodnik ?
Rozwiń
Gość
Gość (28 maja 2017 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najlepszy chłodnik jaki jedliśmy jest w Bombardino !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!