wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Kuchnia

Oceniamy lubelskie restauracje: Zajazd przy Kominku w Pikulach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 sierpnia 2013, 15:05

To chyba jedyne miejsce w Polsce, gdzie na golonkę może za jednym razem przyjechać 12 tirów z Budapesztu.

To także miejsce, gdzie na golonki umawiają się kobiety. Historia niezwykłego punktu na kulinarnej mapie Województwa Lubelskiego zaczęła się od małego grilla w lesie, gdzie właściciel pan Adam Rożek przyrządzał na świeżym powietrzu kiełbaski i żeberka. Dziś w Pikulach, położonych kilka kilometrów od Janowa Lubelskiego (kierunek Rzeszów) jest klimatyczny, drewniany zajazd z myśliwską dekoracją, oblegany od rana do wieczora. O co tu chodzi?

Na dobry początek zamówiliśmy sobie flaki za 8 zł i żurek za 9. Wystarczy spróbować, żeby wszystko okazało się jasne. I flaczki i żurek gotowane są na porządnym mięsnym wywarze. A ponieważ potrawy znikają do wieczora, każdego dnia przyrządza się je na nowo. Flaki są esencjonalne, majerankowe, o lekko żeberkowym smaku, żurek – śmietanowy i delikatny.

Na przekąskę zażyczyliśmy sobie po żeberku. Moje większe kosztowało 11.70, mniejsze dla M. – 7.20. Do tego kiszone ogórki za 2 zł i chleb za 50 groszy. Żeberka pieką się na żywym ogniu. Zapach drzewa miesza się z zapachem mięsa i przypraw. No i na talerzu robi się bardzo przyjemnie. Z jednej strony żeberka rozpływają się w ustach, z drugiej pachną leśnym dymem i jałowcem. Może ktoś jadł lepsze, ja nie. Z zimnym piwem po 4 zł smakowały tak, jak powinny smakować.

Zrobiliśmy sobie przerwę na spacer po lesie (to duży atut tego miejsca). I zamówiliśmy słynną golonkę. Moja kosztowała 18 zł, mniejsza 17.10. Do tego znów kiszone ogórki, bodajże za 4 zł, bo zwiększyliśmy dawkę. Na widok ogromnych porcji zamówiłem jeszcze jedno zimne piwo i sok. I co? W golonce najlepsza jest skórka, ta była bardzo leśna, jałowcowa, choć dla mnie zbyt mało chrupiąca. Po skórce w golonce najlepszy jest tłuszczyk pod skórką. Ten był przedni. Na końcu jest mięso, które w tym lokalu zamiast pławić się w saletrze, gotuje się w warzywach od miejscowych rolników. Golonki w Pikulach to duże wyzwanie. Mają charakter, nie każdemu przypadnie do gustu zapach lasu, drzewa, jałowca. Ja to lubię.

Na bardzo mały deser zamówiłem małą porcję słynnej kiełbaski z grilla za 4.40. Mieliśmy się dzielić, ale pomimo, że M. zjadła golonkę – zostawiła mi mniejszą połowę kiełbaski. Pod chrupiącą skórką kryło się chude mięso, bez zbędnego tłuszczu i dodatków.

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 89.90 zł za całą górę jedzenia. Z przyjemnością dajemy cztery mocne gwiazdki. Za wytrwałość w prowadzeniu rodzinnego zajazdu. Za leśny smak potraw. Za bardzo dobre żeberka i golonkę. Ale przede wszystkim za powtarzalność potraw. I być może dla kogoś golonka będzie za tłusta, a żeberka zbyt ciężkostrawne. Ale warto czasem wpaść do lokalu, który w Europie polecają sobie kierowcy tirów. A oni wiedzą, gdzie można dobrze zjeść, a gdzie nie wolno zajeżdżać.


Zajazd przy Kominku w Pikulach
Pikule parking, tel. 15 872 31 05
Czynne od 8 do 20
Nie można płacić kartą.

Zobacz więcej recenzji w przewodniku po restauracjach Lubelszczyzny
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Leszek
goska
Gość
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Leszek
Leszek (15 kwietnia 2015 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobra , dzisiaj tam się wybieram. Unikam wieprzowiny , tam się jednak skuszę!
Rozwiń
goska
goska (20 czerwca 2014 o 13:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

osobiscie stwierdzam ze golonka pyszna, bylam tam wielokrotnie aczkolwiek oakt statnia wizyta mnie baaardzo zaskoczyła, wlascicielka strasznie niemila, widac ze ma dorobila sie na golonce i juz ma klientow daleko w powazaniu.... kelnerki nie lepsze brzydko sie odnosza do klientow, nie wspominam o tym ze placi sie za cytryne ktora daja z herbata.... osobiscie nie pije herbaty z cytryna ale dostalam ja, dopiero potem zauwazylam na paragonie ze placi sie za nia osobno... no dajcie spokoj...  po ostatniej wizycie jestem na nie i nigdy wiecej sie tam nie pojawie i bede odradzac znajomym, przykro mi ale za takie traktowanie klientow nie nalezy sie dobra opinia....

Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2014 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie ma czegoś takiego jak mniejsza połowa! Połowa to jedna z dwóch identycznych części całości!!! Jeśli recenzje są tak prawdziwe jak to sformułowanie, to ja dziękuję pięknie!!!

OJ Oj Jaka Ja jestem mądra!! Wszyscy to wiedzą.Więc daruj sobie te wywody!! Większa połowo mniejszej połowy!!

Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2014 o 21:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie ma takiego słowa jak piwko dla normalnych ludzi. A może jest dla ułomnych, jak jedzonko, goloneczka, słoiczek, buteleczka itd.  Piniążki też są dla wieśniaków.  A może z końcówką 'om' też będzie fajnie... Ludzie opamiętajcie się!!

Świnski ryj!!! to ty???

Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2014 o 21:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znów się pan popisał obeznaniem w tłuszczu... na deser kiełbasa? No brawo!!! Kiedy ten pan przestanie pisać dla tłuściochów? A może i sałata będzie pyszna jak się ją poleje tłuszczem ze skwarkami? Pan się zastanowi nad sobą i tłusta żoną. Nie dla Pana Sulisza!!! Niech DzW skończy z jego tłustymi wywodami!!!

Morda Tumanie

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!