czwartek, 19 października 2017 r.

Łęczna

Afera kłusownicza: Myśliwi upolowali myśliwych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 stycznia 2010, 18:25
Autor: Paweł Puzio

Myśliwi-kłusownicy z Łęcznej grasowali w całym regionie. Wytropili ich inni myśliwi. Wpadli na gorącym uczynku, gdy pakowali nielegalnie ustrzeloną zwierzynę.

– Od dawna podejrzewaliśmy, że ktoś kłusuje na naszym terenie. Ale kłusownicy używali kbks. To broń, która strzela niezwykle cicho. Dlatego trudno było wytropić amatorów nielegalnych odstrzałów – opowiada jeden z myśliwych z koła Koła Łowieckiego „Bażant” w Świdniku.

Aż do ostatniego wtorku. Tego dnia późnym wieczorem dwaj myśliwi z koła „Bażant” – ojciec i syn – dostali sygnał, że w ich obwodzie słychać ciche strzały. Trop prowadził do miejscowości Wesołówka, przy drodze do Łęcznej. Mężczyźni ruszyli w teren. Najpierw namierzyli samochód kłusowników.

– Wiedzieliśmy, że poszli po zwierzynę. Aby nie uciekli, zablokowaliśmy ich pojazd naszą terenówką – opowiada myśliwy.

Kłusowników było trzech. Ustrzelili dwie sarny oraz koźlę. Brali się właśnie za pakowanie sprawionych zwierząt. Sarny i koźlę były jeszcze ciepłe. Gdy zobaczyli myśliwych, rzucili się do ucieczki. Jeden z nich był jednak tak pijany, że od razu został zatrzymany.

– Wezwaliśmy policję – dodaje myśliwy z „Bażanta”. Niebawem do aresztu trafili też pozostali sprawcy kłusowania. Udało nam się ustalić, że zatrzymani to dwaj myśliwi z Łęcznej oraz strażnik łowiecki Michał F.

– Po prostu brak mi słów – komentuje Kazimierz Broński, myśliwy z Karolina w powiecie łęczyńskim. – Podejrzewam, że ten proceder trwa od dawna. Już kilka razy słyszałem takie „ciche strzały”.

Policja na miejscu zabezpieczyła pocisk wskazujący na stosowany w karabinkach sportowych kbks. Jednak o całej sprawie mówi niewiele.

– Prowadzimy intensywne działania. Są aresztowani. Na razie nie usłyszeli zarzutów. Ze względu na dobro śledztwa nic więcej nie mogę powiedzieć – ucina Magdalena Myśliwiec z policji w Łęcznej.

Milczy również Polski Związek Łowiecki w Lublinie. – Nic na ten temat jeszcze nie wiemy, dlatego nie będziemy sprawy komentować – usłyszeliśmy w PZŁ.

Udało nam się ustalić, że w proceder mogą być zamieszani także inni myśliwi z Łęcznej.

Kłusownikom grozi do dwóch lat więzienia oraz kary pieniężne – za każdą nielegalnie upolowaną sarnę 2 tys. zł. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, będą także wykluczeni z PZŁ.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mario
der
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mario
mario (24 stycznia 2010 o 23:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
łysy napisał:
Zdelegalizować łowiectwo. Osobiśie myśliwych ze swojej ziemi widłami przegonie

Możesz narobic, ale w spodnie
Rozwiń
der
der (20 stycznia 2010 o 08:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
heheh napisze tyle w tą sobte wycinając sobie drzewo pseudo myśliwi odstrzelili 12 lisów bo ponoć tak ma być oczywiście wszystko zgodne z prawem ponoć???? Ciekawi mnie ilu z nich było trzeźwych ??? nikt tego nie kontroluje i tyle /....
Rozwiń
Gość
Gość (16 stycznia 2010 o 15:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
– Prowadzimy intensywne działania. Są aresztowani. Na razie nie usłyszeli zarzutów. Ze względu na dobro śledztwa nic więcej nie mogę powiedzieć – ucina Magdalena Myśliwiec z policji w Łęcznej.


Są aresztowani i nie usłyszeli zarzutów? to i tak dużo powiedziała a raczej ucieła Pani Magdalena He He
Rozwiń
ja
ja (15 stycznia 2010 o 14:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
łysy napisał:
Zdelegalizować łowiectwo. Osobiśie myśliwych ze swojej ziemi widłami przegonie

widłami to se możesz swoje jeja do ściany przykłuć
Rozwiń
w_morde-dziadka
w_morde-dziadka (15 stycznia 2010 o 14:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~dziadek~ napisał:
Koła łowieckie to ostoja komunistów i ich dzieci, a wszyscy leśnicy to kłusownicy tylko legalni

ja napisałbym tak.wszyscy podpisujacy się dziadek mają korzenie komunistyczne ich następcy/ Pasi dziadku
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!