środa, 23 sierpnia 2017 r.

Łęczna

Nowe siłownie w Łęcznej nie oparły się osiłkom. Nie będą ścigać wandali

Dodano: 29 lipca 2014, 15:45
Autor: (pp)

Tylko dwa miesiące przetrwały w całości siłownie pod chmurką w Łęcznej. Zdemolowane urządzenia idą do remontu, a wandale... nie będą ścigani.

W Łęcznej pod koniec maja oddano do użytku cztery nowe siłownie pod chmurką. Place do ćwiczeń urządzono na osiedlu Bobrowniki (przy miasteczku ruchu drogowego), Słoneczku (przy placu zabaw), Samsonowicza (na terenach zielonych przy ul. Staszica 13) i Niepodległości (na skwerku w pobliżu przedszkola nr 4).

Cztery nowe siłownie powstały po dobrych doświadczeniach z pierwszym obiektem tego typu, który od ponad dwóch lat działał na zrewitalizowanym Rynku III.

- Mieliśmy naprawdę pozytywny odzew. Ludzie korzystali z nowych siłowni pod chmurką. Dzieci, emeryci, dosłownie każdy, kto lubi ruch. Koszt budowy jednego placu to nieco ponad 20 tysięcy złotych - mówi Grzegorz Kuczyński, rzecznik prasowy łęczyńskiego magistratu. Z miejskich siłowni można korzystać bezpłatnie.

Niestety, po kilku tygodniach funkcjonowania urządzeń pojawili się wandale. - Zniszczyli sprzęt w trzech nowych siłowniach. Powyginali m.in. elementy orbitreków - mówi Kuczyński.

Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że o zamontowanie urządzeń zabiegali bezpośrednio, a także poprzez radnych, mieszkańcy Łęcznej.

- Co tym ludziom siedzi w głowach? Czy w Łęcznej nigdy nie będzie nic dobrego, ładnego i sprawnego? Dlaczego nikt nie szanuje wspólnej własności? Najlepiej napić się i zniszczyć, bo po co ma to komuś służyć - oburza się pan Jerzy z Łęcznej. Inne wypowiedzi mieszkańców tego miasta są bardziej dosadne, łącznie z deklaracjami obcinania wandalom pewnych części ciała.

Kamery monitoringu nagrały ludzi pastwiących się nad urządzeniami. Ale ci mają szczęście. - Nie będziemy ich ścigać, bo w ramach dobrego gestu handlowego producent urządzeń zgodził się pokryć koszty naprawy w ramach gwarancji. Jednak zrobi to pierwszy i ostatni raz - dodaje Kuczyński. - Jeżeli akty wandalizmu będą się powtarzać, to miasto na swój koszt nie będzie naprawiać sprzętu. Zdewastowany zdemontujemy, o ile nie zostaną wykryci sprawcy, których ewentualnie można by było obciążyć kosztami remontów - kończy Grzegorz Kuczyński.
Czytaj więcej o: Łęczna Grzegorz Kuczyński
fuck you UM
what
hela
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

fuck you UM
fuck you UM (6 sierpnia 2014 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To już ja mam lepszą kamerę w telefonie niż są w tym "miejskim monitoringu". Ale kaszana. Made in China.

Rozwiń
what
what (30 lipca 2014 o 23:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pan rzecznik i wszystko jasne. Kompromitacja Łęcznej w czystej postaci. W sumie to też samego siebie, bo opowiadać takie głupoty publicznie to mało kto mówi.

Rozwiń
hela
hela (30 lipca 2014 o 22:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

urząd miasta nie ma pieniędzy na poważne problemy a wydaje na siłownie, które służą dzieciom do zabawy bo dorośli i tak nie będą na nich ćwiczyć - żal!

Rozwiń
prawo
prawo (30 lipca 2014 o 09:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"w ramach dobrego gestu handlowego" - nie wierzę w to, co czytam. W Łęcznej marketing stoi ponad prawem karnym?

Rozwiń
Gość
Gość (30 lipca 2014 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To się nazywa przyzwolenie na dalsze niszczenie dla łęczyńskich chuliganów.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!