wtorek, 20 lutego 2018 r.

Łęczna

Rozbudowa Wschodniego Centrum Oparzeń w Łęcznej. Uratują więcej pacjentów

  Edytuj ten wpis

Komora hiperbaryczna do terapii tlenem, trzykrotnie większa liczba łóżek na intensywnej terapii i całodobowe lądowisko. W połowie przyszłego roku Wschodnie Centrum Oparzeń w Łęcznej stanie się najnowocześniejszym ośrodkiem w Europie.

– Będziemy mogli uratować więcej pacjentów – mówi Krzysztof Bojarski, zastępca dyrektora do spraw medycznych szpitala. – Na przyszły rok otrzymaliśmy 8 mln zł z rezerwy budżetu państwa.

W ciągu rocznej działalności Wschodniego Centrum Oparzeń lekarze hospitalizowali 300 poparzonych pacjentów z całego kraju. Teraz na oddziale intensywnej terapii są tylko cztery łóżka. Przybędzie jeszcze 12. A wiosną 2011 roku szpital dostanie komorę hiperbaryczną. To będzie szóste w kraju takie urządzenie.

– Ideą działania komory jest leczenie tlenem w podwyższonym ciśnieniu – mówi prof. Jerzy Strużyna, szef szpitala, a od dwóch dni wojewódzki konsultant w dziedzinie chirurgii plastycznej. – Stosuje się ją przy leczeniu chorób, stanów pourazowych i oparzeń.

Na tym nie koniec zmian. Na początku przyszłego roku zakończy się budowa lądowiska przy szpitalu. – Dzięki temu ciężko poparzeni pacjenci nie będą musieli czekać kilkunastu godzin na transport śmigłowcem. Loty będą możliwe 24 godziny na dobę – zaznacza dyr. Bojarski.

Szpital wzbogaci się także o nowy sprzęt medyczny. Już w poniedziałek trafi tam nowoczesny laser Doppler z Wielkiej Brytanii.

– Umożliwia on tzw. bezkrwawą metodę leczenia. Bardzo dokładnie określa jakość oparzenia – wyjaśnia prof. Strużyna. I dodaje: W planach mamy również utworzenie ośrodka leczenia urazów wziewnych, takich jak np. uraz płuc. Do tego niezbędny będzie sprzęt o nazwie ECMO, służący do pozaustrojowego utleniania krwi. W przyszłości ma trafić do naszego szpitala.

Wschodnie Centrum Oparzeń jest jedynym tego typu ośrodkiem w województwie. W kraju podobne placówki mają tylko Gryfice i Siemianowice. W Łęcznej pracuje łącznie pięciu lekarzy. – W Polsce, w przypadku poparzenia 40 proc. powierzchni ciała, umiera połowa pacjentów. W naszym szpitalu ten wynik to 13 proc. – kończy prof. Strużyna.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Zuzia
Jacek
łęczynianka
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Zuzia
Zuzia (13 października 2010 o 08:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Jacek' date='12 październik 2010 - 20:47 ' timestamp='1286909264' post='360641']
Czy tylko lekarze pracują w tym ośrodku? W piątkę sami wszystko robią? Może trzeba do Inspekcji Pracy dać znać bo to jawne niewolnictwo.
[/quote]
W całym szpitalu pracują tylko Doktory, reszty praca jest niewidoczna dobrze że Pan Bóg ją widzi i to jest najważniejsze że widzi wszystko
Rozwiń
Jacek
Jacek (12 października 2010 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy tylko lekarze pracują w tym ośrodku? W piątkę sami wszystko robią? Może trzeba do Inspekcji Pracy dać znać bo to jawne niewolnictwo.
Rozwiń
łęczynianka
łęczynianka (8 października 2010 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WCLO WSCHODNIE CENTRUM LECZENIA OPARZEŃ. Ludzie odrobina przygotowania by się przydała przy pisaniu artykułu, bo wstyd.
Rozwiń
kanty
kanty (7 października 2010 o 19:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już nic nie rozumię,dopiero co był krzyk że ten oddział z powodów finansowych jest zagrożony.Teraz będą go rozbudowywać -istny kalejdoskop...pewnie trzeba być mocno oparzonym aby to wszystko zrozumieć
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!