sobota, 21 października 2017 r.

Łęczna

Rozbudowa Wschodniego Centrum Oparzeń w Łęcznej. Uratują więcej pacjentów

  Edytuj ten wpis

Komora hiperbaryczna do terapii tlenem, trzykrotnie większa liczba łóżek na intensywnej terapii i całodobowe lądowisko. W połowie przyszłego roku Wschodnie Centrum Oparzeń w Łęcznej stanie się najnowocześniejszym ośrodkiem w Europie.

– Będziemy mogli uratować więcej pacjentów – mówi Krzysztof Bojarski, zastępca dyrektora do spraw medycznych szpitala. – Na przyszły rok otrzymaliśmy 8 mln zł z rezerwy budżetu państwa.

W ciągu rocznej działalności Wschodniego Centrum Oparzeń lekarze hospitalizowali 300 poparzonych pacjentów z całego kraju. Teraz na oddziale intensywnej terapii są tylko cztery łóżka. Przybędzie jeszcze 12. A wiosną 2011 roku szpital dostanie komorę hiperbaryczną. To będzie szóste w kraju takie urządzenie.

– Ideą działania komory jest leczenie tlenem w podwyższonym ciśnieniu – mówi prof. Jerzy Strużyna, szef szpitala, a od dwóch dni wojewódzki konsultant w dziedzinie chirurgii plastycznej. – Stosuje się ją przy leczeniu chorób, stanów pourazowych i oparzeń.

Na tym nie koniec zmian. Na początku przyszłego roku zakończy się budowa lądowiska przy szpitalu. – Dzięki temu ciężko poparzeni pacjenci nie będą musieli czekać kilkunastu godzin na transport śmigłowcem. Loty będą możliwe 24 godziny na dobę – zaznacza dyr. Bojarski.

Szpital wzbogaci się także o nowy sprzęt medyczny. Już w poniedziałek trafi tam nowoczesny laser Doppler z Wielkiej Brytanii.

– Umożliwia on tzw. bezkrwawą metodę leczenia. Bardzo dokładnie określa jakość oparzenia – wyjaśnia prof. Strużyna. I dodaje: W planach mamy również utworzenie ośrodka leczenia urazów wziewnych, takich jak np. uraz płuc. Do tego niezbędny będzie sprzęt o nazwie ECMO, służący do pozaustrojowego utleniania krwi. W przyszłości ma trafić do naszego szpitala.

Wschodnie Centrum Oparzeń jest jedynym tego typu ośrodkiem w województwie. W kraju podobne placówki mają tylko Gryfice i Siemianowice. W Łęcznej pracuje łącznie pięciu lekarzy. – W Polsce, w przypadku poparzenia 40 proc. powierzchni ciała, umiera połowa pacjentów. W naszym szpitalu ten wynik to 13 proc. – kończy prof. Strużyna.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Zuzia
Jacek
łęczynianka
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Zuzia
Zuzia (13 października 2010 o 08:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Jacek' date='12 październik 2010 - 20:47 ' timestamp='1286909264' post='360641']
Czy tylko lekarze pracują w tym ośrodku? W piątkę sami wszystko robią? Może trzeba do Inspekcji Pracy dać znać bo to jawne niewolnictwo.
[/quote]
W całym szpitalu pracują tylko Doktory, reszty praca jest niewidoczna dobrze że Pan Bóg ją widzi i to jest najważniejsze że widzi wszystko
Rozwiń
Jacek
Jacek (12 października 2010 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy tylko lekarze pracują w tym ośrodku? W piątkę sami wszystko robią? Może trzeba do Inspekcji Pracy dać znać bo to jawne niewolnictwo.
Rozwiń
łęczynianka
łęczynianka (8 października 2010 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WCLO WSCHODNIE CENTRUM LECZENIA OPARZEŃ. Ludzie odrobina przygotowania by się przydała przy pisaniu artykułu, bo wstyd.
Rozwiń
kanty
kanty (7 października 2010 o 19:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już nic nie rozumię,dopiero co był krzyk że ten oddział z powodów finansowych jest zagrożony.Teraz będą go rozbudowywać -istny kalejdoskop...pewnie trzeba być mocno oparzonym aby to wszystko zrozumieć
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!