czwartek, 18 stycznia 2018 r.

Lubartów

Fałszywy policjant z Warszawy wpadł w Lubartowie

Dodano: 20 grudnia 2017, 17:00
Autor: jsz

Kryminalni zatrzymali 28-latka z Warszawy, który przyjechał okradać mieszkanki Lubartowa. Mężczyzna oszukiwał je metodą „na policjanta”. Wpadł, kiedy wracał z łupem do domu.

Damian D. mimo młodego wieku ma za sobą bogatą kryminalną przeszłość. Od 2010r. siedział w więzieniu za przestępstwa przeciwko mieniu. We wrześniu wyszedł na wolność. We wtorek wpadł w ręce kryminalnych z Lubartowa i komendy wojewódzkiej. Mężczyzna został zatrzymany na lubartowskiej stacji kolejowej, kiedy wracał do domu ze skradzionymi pieniędzmi.

– 28-latek oszukał mieszkankę Lubartowa metodą „na policjanta”. Kobieta straciła 25 tys. zł. W momencie zatrzymania Damian D. miał ze sobą ponad 24 tys. zł – wyjaśnia sierż. szt. Ewelina Skorupska, oficer prasowy lubartowskiej policji.

Pokrzywdzona kobieta była przekonana, że pomaga policjantom w akcji przeciwko oszustom. Zostawiła pieniądze w koszu, przy jednym z supermarketów w Lubartowie. Damian D. wziął gotówkę, kupił sobie nową kurtkę, po czym wyruszył w drogę do domu.

Tego samego dnia próbował oszukać przynajmniej 10 innych kobiet. Wszystkie to mieszkanki z Lubartowa. Informacje o telefonach od „policjanta” przekazały prawdziwym mundurowym. Dzięki temu Damian D. został szybko zatrzymany.

– Mężczyźnie postawiono zarzuty dotyczące usiłowań i jednego oszustwa metodą „na policjanta” – dodaje Katarzyna Świerszcz-Dobosz, szefowa Prokuratury Rejonowej w Lubartowie.
Śledczy wnioskują o tymczasowe aresztowanie Damiana D.

Czytaj więcej o: Lubartów pieniądze
Użytkownik niezarejestrowany
33333333333
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 grudnia 2017 o 02:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem juz emerytem,mam zaskorniaki i diabli mnie biora jak czytam kretynskie wywody co z pieniedzmi robbia starsi ludzie.Na przyklad, pani z Lubartowa miala pare groszy zaoszczedzone na doktora,nie przejadla nie przepila a,ze pracowala ma emeryture z ktorej idzie cos tam oszczedzic.A,ze miala dobre serce chciala komus pomoc i tylko tyle.Jak wielu emerytow tak i ja mam zaskorniaki na leki.doktora a jak mi zostaja oddaje wnukom ktorzy niby nie chca a biora i dlatego no problem.Kiedys mialem tel.od rzekomego wnuczka ale po krotkiej rozmowie nie palal sie spotkaniem ze mna.Wnuczek bardzo zalowal,ze do spotkania nie doszlo gdyz byloby to jego ostatnie spotkanie na wolnosci a w pamieci mialby pobyt w szpitalu na chirurgii lub ortopedii.Gonic wnukow na czter wiatry.
Rozwiń
33333333333
33333333333 (20 grudnia 2017 o 21:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak widać w tym przypadków na 10 kobiet trafi sie jedna idiotka....
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2017 o 19:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie ciułają latami, na wszystkim oszczędzają, a potem nie wiedzą co mają zrobić z tymi oszczędzonymi pieniędzmi. Na wycieczkę nie pojadą bo szkoda wydawać i już nie to zdrowie. Samochód mają lub nie maja prawo jazdy. Najlepiej wychodzi im oddawanie kasy obcym ludziom. Czują się ważni. Nudzi im się. Mają potem o czym gadać latami, taki jest wielu starszych ludzi sens życia. Zbierają kasę na nie wiadomo co, nie umieją wydać oszczędzonych pieniędzy, żałują sobie na wszystko. A tu trafi się ktoś (Policja) co chce ubarwić ich smutne życie. Więc tracą te latami zbierane pieniądze. Paranoja. A cwaniacy widzą, że ludzie mają coraz więcej pieniędzy z którymi nie wiedzą co maja zrobić. Bez tych pieniędzy w życiu emeryta nic się nie zmienia. Listonosz przyniesie emeryturę, jak co miesiąc, więc wolą pozbyć się tego co jest w zasadzie niepotrzebne. A krew żywiej krąży i te emocje. W USA jadą do kasyna i tam zostawiają kasę, u nas zostaje oddać na kościół lub dla oszusta.
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2017 o 17:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja pieprzę, że tak zaraz oddają tyle pieniędzy byle idiocie, widocznie te pieniądze im "lekko" też przyszły, bo ja jak za***am na każdy grosz to się zastanawiam nad każdym jego wydaniem
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2017 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wierzę w to, że ludzie dalej nabierają się na takie tanie sztuczki. Ksiądz na kazaniu nie może poświęcić kilku niedziel żeby wytłumaczyć ludziom?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!