niedziela, 22 października 2017 r.

Lubartów

Pociągiem znów pojedziemy do Lubartowa?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 maja 2009, 18:48
Autor: Dominik Smaga

Już w przyszłym roku mogą się zacząć pierwsze prace przy remoncie linii kolejowej z Lublina do Lubartowa. Ale jeśli ktoś koniecznie chce przejechać się tą trasą wystarczy, że poczeka... do 17 maja.

Linia od lat nie jest wykorzystywana przez pociągi pasażerskie, choć teoretycznie składy mogłyby tędy kursować już teraz. - Ale na linii obowiązuje ograniczenie prędkości. 46 km/h nie może być atrakcją dla pasażerów, zwłaszcza przy konkurencji na drogach - wyjaśnia Zofia Dziewulska z Lubelskiego Zakładu Przewozów Regionalnych spółki PKP Przewozy Regionalne.

- Żeby uruchomić ruch pasażerski konieczna będzie odbudowa nawierzchni torowej. Chodzi przede wszystkim o podkłady. Część z nich jest w stanie niezadowalającym - mówi Andrzej Matysiewicz, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych do Lublina.

Pieniądze na ten cel powinny się znaleźć. Inwestycja jest wpisana na listę podstawową Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego. - Prace mogłyby się rozpocząć już w przyszłym roku - twierdzi Matysiewicz. - Zadanie zaplanowane jest na lata 2010-2012 - dodaje.

Na razie konieczne będzie opracowanie dokumentacji. Nie ma jeszcze decyzji, czy pod szynami położone byłyby podkłady drewniane czy też betonowe. Wiadomo za to, że linia nadal będzie miała tylko jeden tor. Po remoncie dopuszczalna prędkość pociągów na tej trasie miałaby wzrosnąć nawet do 100 km/h.

Nie ma jednak planów elektryfikacji tej linii, w związku z czym obsługiwałyby ją tańsze w eksploatacji spalinowe szynobusy. Przy okazji odnowione mają być perony na stacjach pośrednich.

Pomysł wznowienia kursów na tej trasie odżył po tym, jak zasugerowali to niezależni eksperci, którzy na zlecenie samorządu województwa badali rynek przewozów kolejowych na Lubelszczyźnie.

Stwierdzili, że przewozy z Lublina do Lubartowa mają szansę powodzenia i zaproponowali kursy co godzina. To, jak często będą tędy jeździć pociągi, zależy jednak od tego, ile kursów zamówi samorząd województwa.

Już teraz trwa remont budynku lubartowskiego dworca kolejowego. Budynek jest obecnie wykorzystywany jako dworzec autobusowy, obsługujący wyłącznie lokalne połączenia Lubartowa z ościennymi miejscowościami.

- Prace prowadzimy niezależnie od tego, czy dojdzie do wznowienia przewozów, czy też nie - zapewnia Paweł Chmielewski, dyrektor lubelskiego Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA. - Budynek zostanie wyposażony w monitoring. Jeśli nie posłuży on bezpieczeństwu pasażerów, to przynajmniej zabezpieczeniu naszego mienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
michów
jon
pdmit
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

michów
michów (14 lipca 2009 o 11:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja bym chciał by pociągi wróciły. kolej jest supeeeer!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
jon
jon (25 czerwca 2009 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
aron napisał:
Nikt nie bedzie jezdzil tymi pociagami poza kolejarzami i ich rodzinami - tak jak to jest na liniach Lublin - Deblin, Lublin - Krasnik i Lublin - Chelm. Tyle ze tutaj pociagi spowoduja totalne zablokowanie ul. Łęczyńskiej w Lublinie - aż się boje myślec co się będzie tam działo przed 8 rano jak zamkną przejazd.

Generalnie pomysł absurdalny. W woj. lubelskim w ogóle nie powinno być pociągów pasażerskich - zbyt mała gęstość zaludnienia. Pociągi pasażerskie mają sens tylko tam gdzie umożliwiają szybszy dojazd niż busy i samochody osobowe. W naszym województwie pociągi na żadnej trasie nie mają szans przegonić busa ( oczywiście licząc relację centrum miasta - centrum miasta a nie dworzec - dworzec).


na świecie nawet po małych miejscowościach jeżdżą pociągi jakoś
Rozwiń
pdmit
pdmit (25 czerwca 2009 o 11:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wtrącę swoje 3 gr. mieszkam w okolicach Parczewa - Milanów, jak najbardziej na "trasie" Radzyń - Lublin. Interesuję się koleją z zamiłowania, nie mam rodzin kolejarskich niestety, ale staram się o pracę w PKP, ale do rzeczy - z rozmów z ludźmi wynika, że tęsknią za pociągami, chcą by wróciły.
Piszecie, że dworce są daleko od centrów miast - fakt, w Parczewie to daleko, że *%#$!@, Lubartów, też nieciekawie. Tudzież moja propozycja, może i słuszna - można postawić przystanki na liniach jak najbliżej centrów miast, podobny 'dworzec' jest w Świdniku - nieprawdaż? Przecież i tak będzie ruch wahadłowy, Zawsze jest wyjście.
Rozwiń
aron
aron (9 czerwca 2009 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zanim dojdziesz piechotą z centrum Lubartowa na dworzec PKP to jadąc busem będziesz już w Elizówce. Podobnie zanim dojdziesz z centrum Parczewa na dworzec PKP w Parczewie to jadąc busem będziesz już w Lubartowie. Dlatego właśnie kolej pasażerska w woj. lubelskim nie ma żadnego sensu. Pociągi powinny byc zlikwidowane a tabor wypożyczyony do regionów gdzie są większze korki. Busy biją PKP na głowę przede wszystkim częstotliwością kursowania. Ludzie przyzwyczaili się że mają busy z Lublina do Lubartowa co 5 minut i nikt nie będzie czekał godzinę na pociąg i potem jeszcze drałował z buta. Oczywiscie kolejarz jak ma przejazdy pociągiem za darmo to poczeka, ale przecież wtedy pociągi nie będą przynosic żadnych zysków a jedynie zablokują przejazd w Lublinie na Turystycznej.

Tak że sam widzisz jaka jest sytuacja i porzuc mrzonki o pociągach. Busy to jest przyszłośc komunikacji w naszym województwie.
Rozwiń
aron
aron (9 czerwca 2009 o 07:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie masz znizki na busa - no pewnie. Myslisz, ze pociag dowiezie cie z Lublina do Lubartowa za zlotowke?
W zimie busy stana - a pociagi nie? Przefruna nad zaspami?
Ile ty masz lat? 13?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!