sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lubartów

Poderżnął gardło byłej narzeczonej. Zabójca z Lubartowa chce łagodnej kary

Dodano: 2 marca 2016, 13:27

– 8 lat to kara adekwatna. Nieszczęście będzie trwało niezależnie od wyroku – argumentował mec. Stanisław Estreich, obrońca Mateusza K. (fot. Maciej Kaczanowski)
– 8 lat to kara adekwatna. Nieszczęście będzie trwało niezależnie od wyroku – argumentował mec. Stanisław Estreich, obrońca Mateusza K. (fot. Maciej Kaczanowski)

Mateusz K. nie planował zabójstwa – przekonuje obrońca 25-latka z Lubartowa. Młody mężczyzna poderżnął gardło swojej byłej narzeczonej, bo nie chciał pogodzić się z jej odejściem. Potem próbował się podpalić.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Nikt przy zdrowych zmysłach nie polewa benzyną samochodu, w którym sam siedzi – przekonywał wczoraj w mowie końcowej mec. Stanisław Estreich, obrońca Mateusza K. Po zamordowaniu dziewczyny chłopak próbował się podpalić. – Później rzucał się pod samochody. Koło jednego z nich zerwało mu z twarzy płat skóry. To były prawdziwe reakcje.

Obrońca Mateusza K. próbował w ten sposób przekonać sąd, że jego klientem kierowały emocje. Nie mógł pogodzić się z rozpadem swojego związku, a później ze śmiercią Anny. Mężczyzna miał działać w stanie tzw. reakcji dysforycznej, w uproszczeniu – silnej i nagłej depresji, która wyzwala agresję.

Obrońca: 8 lat to kara adekwatna

Sąd Apelacyjny w Lublinie zamknął wczoraj postępowanie dotyczące Mateusza K. W pierwszym procesie mężczyzna został skazany na 12 lat więzienia. Nakazano mu również zapłatę 50 tys. zł na rzecz matki swojej ofiary. Prokuratura domagała się skazania Mateusza K. na 25 lat pozbawienia wolności. Rodzina ofiary chciała dożywocia i 10 razy większego zadośćuczynienia. Wszystkie strony złożyły apelację od czerwcowego wyroku. Postępowanie, podobnie jak proces w pierwszej instancji toczyło się za zamkniętymi drzwiami.

W sądzie odwoławczym prokurator wnioskował o uchylenie wyroku 12 lat więzienia, co oznaczałoby powrót sprawy na wokandę. Obrońca Mateusza K. domagał się złagodzenia kary do najniższej z możliwych, czyli 8 lat pozbawienia wolności.

– Oskarżony był normalnym chłopcem. Pochodzi z rodziny lekarskiej. Dostał się na politechnikę, ale marzył o medycynie, więc chciał poprawić maturę – wyliczał mec. Estreich. – 8 lat to kara adekwatna. Nieszczęście będzie trwało niezależnie od wyroku.

Zabił i chciał umrzeć

Sprawa dotyczy wydarzeń z sierpnia 2013 roku. W domu przy ul. Krętej w Lubartowie bliscy odnaleźli wówczas ciało 21-letniej Anny. Jak później ustalono, Mateusz K. poderżnął jej gardło scyzorykiem i zostawił na pewną śmierć. Chwilę po odnalezieniu zwłok policjanci dostali sygnał o poparzonym mężczyźnie, który biegał po wsi Tarło. Rzucał się pod samochody, próbując popełnić samobójstwo. Okazało się, że to Mateusz K., syn znanego w Lubartowie lekarza i były chłopak zmarłej dziewczyny.

Śledczy ustalili, że kiedy Anna postanowiła od niego odejść, nie chciał się z tym pogodzić. Groził jej. 21-latka była tak przestraszona, że prosiła matkę, by zamykała dom. Mateusz K. miał jednak własne klucze. Feralnego dnia obserwował posesję przy ul. Krętej. Krył się za samochodami. Kiedy matka Anny wyszła, chłopak wszedł do domu i zamordował 21-latkę.

Obrona próbowała później przekonywać, że chciał tylko porozmawiać z dziewczyną. Para się kłóciła, a chłopak działał pod wpływem impulsu. Śledczy przekonują, że jadąc na ul. Krętą chciał zabić.

– Od jego przybycia do odjazdu minęło pięć minut – przypomniał w mowie końcowej prokurator. – W tym czasie doszedł do drzwi, otworzył je, obudził pokrzywdzoną, stoczył walkę, schował nóż i wyszedł. Tu nie ma miejsca na kłótnię.

„Jak doskonałe małżeństwo”

Związek Anny i Mateusza trwał dwa lata. Młodzi ludzie żyli razem w Lublinie, w mieszkaniu rodziców chłopaka. Z ustaleń śledczych wynika, że dochodziło między nimi do kłótni, a Mateusz bywał agresywny. Czasem posuwał się do rękoczynów.

– Byli jak doskonałe małżeństwo. On obsypywał ją prezentami – przekonywał obrońca Mateusza K. – Ich miłość legła w gruzach, kiedy ona znalazła pracę i poznała starszego mężczyznę, który miał już rodzinę. Wtedy Mateusz zaczął być zły. Anna wyprowadziła się. Załamanie Mateusza i jego reakcje są zrozumiałe.

Kluczowe znaczenie w sprawie ma ustalenie, czy działał z premedytacją, czy też pod wpływem emocji. Sam oskarżony podczas śledztwa zasłaniał się niepamięcią. Później zdecydował się przeprosić matkę ofiary.

– To, co się zdarzyło, to również moja osobista tragedia – oświadczył w sądzie Mateusz K. – Dla mnie świat się skończył. Bardzo żałuję tego, co się stało.

Wyrok zostanie ogłoszony 5 marca.

>>>

Mateusz K. po zabójstwie podpalił się w samochodzie, próbując popełnić samobójstwo. Wideo: Archiwum DW

WIDEO

Czytaj więcej o: Lubartów sąd zabójstwo morderstwo
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 lutego 2017 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za stek bzdur , to nie był nieszczęśliwy wypadek na zasadzie emocje w młodym człowieku buzują przepychanka,czy cokolwiek ktoś upada nieszczęśliwie...TO BYŁ MORD! Zwyrol , psychopata podrzyna gardło dziewczynie , a jak we Francji terrorysta podciął gardło księdzu to go bronili,że to religia,że wzburzenie emocjonalne?
Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2017 o 18:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ty śmiechu powinno się ciebie zutylizować. Nie będziesz miał życia w Lubartowie.
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2016 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak on się nazywa?
Rozwiń
Gość
Gość (14 marca 2016 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nigdy nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zbrodni ani tak okrutnego mordercy. Sąd, który za zabójstwo człowieka przyznaje 12 lat, adwokat, który w taki sposób usprawiedliwia straszną zbrodnię i mordercę - to nie do pomyślenia w cywilizowanym kraju.
Rozwiń
Gość
Gość (10 marca 2016 o 07:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Gurjinder "Gary" Dhaliwal has been sentenced to life in prison for murdering his former girlfriend Maple Batalia at Simon Fraser University's Surrey campus in September 2011." Dozywocie dla bylego chlopaka, ktory zamordowal swoja byla dziewczyne w Surrey, Kolumbia Brytyjska, Kanada.To tylko przyklad kary.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!