wtorek, 17 października 2017 r.

Lubartów

Ukradli mu 140 tys. pszczół, rozpoznał je po znamionach królowej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 maja 2010, 13:27
Autor: er

Policjanci przeszukali ule w lesie pod Lubartowem. Znaleźli skradzione pszczoły. Ich właściciel rozpoznał je po... znamionach.

Pan Tomasz od lat hoduje pszczoły na działce w Niemcach. Jest nieogrodzona, a jej właściciel mieszka w zupełnie innym miejscu. Dlatego złodziej nie miał problemu, żeby tam wejść i ukraść owady.

– Ule stały przez całą zimę, zaglądałem do nich raz czy dwa razy w tygodniu – opowiada właściciel pszczół. – Pojechałem jakiś miesiąc temu. Brakowało siedmiu rodzin, które ktoś zabrał z uli. Każda liczyła od około 12 tys. do 15 tys. owadów. Były w najbardziej intensywnej fazie rozwoju.

Pszczelarz od razu się domyślił, że skradzione pszczoły nie trafiły do przypadkowej osoby. Wartość przedstawiały tylko dla pszczelarza, którzy umiał się nimi zająć.

Pan Tomasz porozwieszał w okolicy ogłoszenia o kradzieży. Odezwało się kilka osób. Policjanci sprawdzali każdy sygnał. – Przed kilkoma dniami przeszukaliśmy kilka pasiek – poinformowała wczoraj Anna Smarzak z lubelskiej policji. – W jednej z nich, położonej wśród lasów, właściciel rozpoznał swoje owady.

Właścicielem pasieki okazał się 53-letni mieszkaniec gminy Lubartów.

Jak udało się rozpoznać pszczoły? – Sam robiłem ramki, z którymi je zabrano – mówi pan Tomasz. – Więc z całą pewnością wiem, że należą do mnie.

Ale to nie wszystko: matki miały na tułowiu znamiona, które naniósł pszczelarz.

Policjanci odzyskali pięć z siedmiu skradzionych rodzin, w jednym z uli były pozostałości kolejnej. Owady wkrótce wrócą do właściciela. Policjanci ustalają, jak trafiły do pszczelarza spod Lubartowa.

– Od lat nie słyszałem, żeby na Lubelszczyźnie skradziono pszczoły, choć takie przypadki zdarzają się w kraju – mówi Stanisław Różyński, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Lublinie. – Kiedyś pszczelarze mieli zasady, a jak widać teraz jest z tym różnie.

Prezes potwierdza, że można rozpoznać skradzione owady: dzięki ramkom, z którymi je zabrano oraz naklejonym na tułów pszczelich matek tzw. opalitkach (numerkach).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
STYX
bogmar1j
raf
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

STYX
STYX (19 maja 2010 o 09:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko pogratulować znajomości rzeczy.
Rozwiń
bogmar1j
bogmar1j (18 maja 2010 o 20:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dla pszczelarza to strata koło 3 000 gratuluje policji sukcesu
Rozwiń
raf
raf (18 maja 2010 o 19:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie miała charakterystyczna koronę - bu ha ha ha
Rozwiń
errdy
errdy (18 maja 2010 o 14:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rozponał ??????????????
Rozwiń
robi
robi (18 maja 2010 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rozponał ???? co to za słowo
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!